Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Krótka lista oddających unijną kasę

28 czerwca 2018

Od 2008 r., kiedy na dobre zaczął płynąć do nas strumień pieniędzy z Brukseli, anulowanych zostało w sumie 331 umów o dofinansowanie projektów prowadzonych przez samorządy. Często one same rezygnowały z inwestycji

Do tej pory w perspektywie finansowej UE na lata 2007-2013 było ponad trzysta przypadków, w których samorządom odebrano przyznane wcześniej pieniądze na inwestycje. Zdarzało się, że same z nich rezygnowały. Po 2014 r. takich sytuacji może być więcej - ustalił DGP.

Samorządy są największym inwestorem w kraju i jednym z głównych beneficjentów funduszy europejskich. Dzięki tym pieniądzom powstają drogi, wodociągi i kanalizacja czy remontowane są budynki użyteczności publicznej.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) poinformowało nas, że do tej pory podpisano z samorządami ponad 26 tys. umów o dofinansowanie. Ich wartość to ok. 116 mld zł, z czego samo dofinansowanie z UE wyniosło ok. 74 mld zł.

Władze lokalne nie ustrzegły się błędów przy ich wydawaniu. Od 2008 r. (bo wtedy na dobre zaczął płynąć do Polski strumień unijnych funduszy) anulowanych zostało w sumie 331 umów o dofinansowanie projektów prowadzonych przez samorządy. Inaczej mówiąc - tyle inwestycji nie doszło do skutku z powodu wycofania unijnych pieniędzy. Mowa o projektach, które samorządy musiały opracować. I na które wcześniej znalazły środki własne i przygotowały wniosek o dofinansowanie.

MRR zapewnia, że przyznane pieniądze nie przepadły. - Środki uwolnione w wyniku rezygnacji z realizacji projektów wracają do puli i są kierowane na inne inwestycje, np. z list rezerwowych - mówi rzecznik resortu Piotr Popa.

Im dłużej samorządy korzystają ze wsparcia Unii, tym więcej takich sytuacji ma miejsce. Jeszcze w 2008 r. rozwiązano zaledwie 10 umów. Za to w 2011 r. było ich już sto, podobnie w ubiegłym roku.

MRR broni samorządów, twierdząc, że wzrost liczby anulowanych umów to efekt skali. - Tendencja jest wzrostowa, ale należy pamiętać, że z roku na rok zawieranych było coraz więcej umów - wskazuje Piotr Popa. Dodaje, że liczba umów rozwiązanych bądź anulowanych wynosi jedynie 1,3 proc. wszystkich podpisanych.

Rozwiązanie umowy z samorządem może być efektem przeprowadzonej kontroli u beneficjenta, ale nie brakuje sytuacji, w których dofinansowanie cofane jest na prośbę samego samorządu. - Często gdy zmienia się władza i przychodzi ktoś nowy, uznaje, że projekt poprzednika był niewłaściwy, i rezygnuje z niego - mówi DGP były wiceminister rozwoju regionalnego Jerzy Kwieciński. Coraz częściej decydujące znaczenie mają czynniki makroekonomiczne. - Od mniej więcej półtora roku spadają dochody samorządów, w związku z tym mają mniej pieniędzy na finansowanie inwestycji. Muszą rezygnować z tych, których nie uznają za priorytetowe - tłumaczy Kwieciński.

Właśnie z powodu trudnej sytuacji finansowej w 2011 r. zarząd województwa podlaskiego rozwiązał umowę z gminą Łapy w sprawie dofinansowania wartego 18 mln zł projektu Budowa Centrum Turystyczno-Rekreacyjnego w Łapach (dofinansowanie miało wynieść ponad 8 mln zł). Z kolei w styczniu tego roku gmina Wiślica (woj. świętokrzyskie) zrezygnowała z niemal 2 mln zł na projekt, który obejmował m.in. prace remontowe obiektów zabytkowych.

Kontrole instytucji zarządzających unijnymi pieniędzmi zazwyczaj kończą się korektą wysokości puli przyznanej samorządowi. W kwietniu taką kontrolę przeprowadził urząd marszałkowski z Opola. W efekcie dziewięć tamtejszych gmin realizujących projekty współfinansowane przez UE musiało oddać blisko 620 tys. zł.

Choć zdaniem Jerzego Kwiecińskiego liczba anulowanych umów w przypadku polskich samorządów nie jest jeszcze powodem do zmartwień, to jednak istnieją obawy związane z kolejnym programowaniem unijnym na lata 2014-2020. - Takie sytuacje mogą zdarzać się częściej. Samorządy będą musiały przestawić dotychczasowy sposób myślenia o funduszach europejskich - mówi ekspert. Wskazuje, że muszą one zwrócić uwagę na działania innowacyjne i to takie, które generują dochody lub inną wartość dodaną dla regionu. Do tego preferowane będą formy partnerstwa, nie tylko między samorządami, lecz także np. z partnerem prywatnym, a także projekty w gospodarce niskoemisyjnej. To zupełna nowość dla samorządów, bo do tej pory pieniądze szły głównie w beton, czyli np. drogi lokalne i inne projekty infrastrukturalne.

@RY1@i02/2013/094/i02.2013.094.00000050b.802.jpg@RY2@

Umowy rozwiązane lub anulowane w projektach samorządów

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.