Małopolska aktywizuje bezrobotnych
Roman Ciepiela Współpraca instytucji publicznych i prywatnych w walce o miejsca pracy to za mało. Ważne jest także opracowanie nowego sposobu poszukiwania zatrudnienia
Samorząd województwa małopolskiego od 1 października 2012 r. realizuje projekt pilotażowy "Express do zatrudnienia". Na czym on polega?
To projekt innowacyjny. Podejmujemy próbę zbadania, czy można aktywizować osoby bezrobotne w inny sposób niż dotychczas. Do pracy z nimi zaangażujemy agencje zatrudnienia. Wyłonionych zostanie ok. 1000 uczestników, którzy zostaną wybrani według określonego klucza, a następnie podzieleni na sprofilowane grupy. Obecnie jesteśmy na etapie ustalania kryteriów wyboru tej grupy. Z pewnością znajdą się w niej osoby, którym najtrudniej jest znaleźć pracę.
Projekt opiera się na doświadczeniach brytyjskich. Na czym konkretnie polega czerpanie z tych wzorców?
Projekt został oparty na funkcjonującym w Wielkiej Brytanii modelu współpracy sektora prywatnego i publicznego na rzecz walki z bezrobociem. Brytyjczycy obejmują wsparciem osoby, które bardzo długo pozostają bez pracy. Przeprowadzają indywidualną diagnozę sytuacji, w jakiej dana osoba się znajduje, zapewniają wsparcie ze strony indywidualnego asystenta oraz dbają o prezencję osoby poszukującej zatrudnienia.
W ramach projektu odbyliśmy wizyty studyjne w Wielkiej Brytanii. Prezentując system, który tam funkcjonuje, wskazano nam przykład bezdomnego, który dzięki współpracy instytucji publicznych i prywatnych znalazł zatrudnienie. Podmiot prywatny kompleksowo zadbał o jego wygląd, zapewnił wsparcie psychologiczne, pomógł w stworzeniu CV, znalazł odpowiednie oferty pracy, a następnie rozesłał aplikacje do potencjalnych pracodawców. W ten sposób osoba absolutnie wykluczona z życia społecznego zyskała szansę powrotu.
Co zaskoczyło pana w doświadczeniach tamtejszego rynku pracy?
Brytyjczycy przeprowadzili badania, w efekcie których stwierdzili, że szkolenia zawodowe nie zawsze gwarantują trwałość zatrudnienia. Uznali więc, że zamiast inwestować w nowe umiejętności, lepiej szukać zatrudnienia na bazie dotychczasowych. Nowe kwalifikacje nabyte przez osoby bezrobotne mogą być bowiem niepełne, a wówczas prawdopodobieństwo utraty pracy jest większe.
W jakim sposób nastąpi przeniesienie tych rozwiązań na polski grunt?
W tym zakresie Wojewódzki Urząd Pracy, jako lider projektu, współpracuje z partnerem prywatnym, którym jest firma KPMG. To oni przygotowują polski program wdrożenia brytyjskiego modelu współpracy. Aktualnie opracowują kryteria doboru osób, które będą kwalifikowane do uczestnictwa w projekcie. Od Brytyjczyków zaczerpnęliśmy również model finansowania projektu i wynagradzania realizatora. Pieniądze będą wypłacane za efekt. Oczywiście część wcześniej, w związku z koniecznością pokrycia kosztów początkowych działań aktywizacyjnych.
Co jest szczególnie trudne do wprowadzenia?
Chcemy połączyć działania z zakresu przeciwdziałania bezrobociu oraz z zakresu opieki społecznej. Największą barierą dla skutecznej współpracy w tym zakresie jest polskie prawo, które nie przewiduje współdziałania tych instytucji. W Wielkiej Brytanii zajmuje się tym jeden urząd.
Jakie efekty województwo spodziewa się osiągnąć?
Skuteczność projektu będzie zależeć od wielu czynników. W programie wskaźnik efektywności zatrudnienia zostanie wyznaczony na poziomie 30-40 proc. Nie można go ustalić na wyższym poziomie, ponieważ osoby długotrwale bezrobotne często nie chcą w ogóle pracować, a część z nich pracuje w szarej strefie.
Jakie będą długofalowe skutki projektu?
Lokalny rynek pracy na razie nie zmieni się. Za wcześnie na to, bo pilotaż to próba stworzenia pewnego modelu. Chodzi nam nie tylko o współpracę instytucji publicznych i prywatnych, ale także o opracowanie nowego sposobu pracy z ludźmi, którzy w chwili obecnej pozostają poza zasięgiem działań urzędów pracy.
Chcemy, by skutkiem pilotażu były zalecenia i postulaty do zmiany prawa. W radzie programowej projektu zasiadają przedstawiciele ministra pracy i polityki społecznej, żywimy więc nadzieję, że nasz głos trafi do legislatorów.
Co zrobić, aby zatrudnienie uczestników pilotażu było trwałe?
Wierzymy, że uda nam się osiągnąć ten cel poprzez pracę z każdym uczestnikiem z osobna. Chcemy indywidualnie pokierować tymi ludźmi. Tym, którzy będą tego potrzebowali, zapewnimy pomoc psychologiczną. Wszystko po to, by zbudować u bezrobotnych satysfakcję ze znalezienia pracy. Jeśli to się uda, zatrudnienie tak zmotywowanych osób będzie z pewnością trwalsze.
Jakie inne działania podejmuje województwo w celu przeciwdziałania bezrobociu?
Od 2012 r. realizujemy projekt "Konserwator". Ma on na celu zatrudnianie osób bezrobotnych w instytucjach kultury. Inicjatywa ta cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem i przynosi bardzo dobre efekty. W województwie małopolskim, gdzie obiektów kulturalnych jest bardzo wiele, istnieje duże zapotrzebowanie na pracę w takich miejscach. Bezrobotny może zostać np. przewodnikiem w zabytkowym drewnianym kościele, w którym do tej pory nie było osoby mogącej zapoznać zwiedzających z jego historią.
Inny projekt "Holownik", realizowany od 2011 r., ma za zadanie otwarcie państwowych służb zatrudnienia w kierunku stworzenia profesjonalnego doradztwa zawodowego. Posyłamy pracowników urzędów na szkolenia i praktyki, aby mogli w sposób bardziej skuteczny doradzać bezrobotnym.
@RY1@i02/2013/018/i02.2013.018.18300060a.803.jpg@RY2@
Fot. Paweł ułatowski
Roman Ciepiela, wicemarszałek województwa małopolskiego
Chcemy, by skutkiem pilotażu były zmiany legislacyjne
Rozmawiała Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu