Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Aleksandrów Łódzki - miasto na medal

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kiedyś trzy narody, trzy wyznania i ogólna bieda. Dziś tygrys - nie tylko centralnej, ale całej Polski. To lider wśród samorządów

W przypadku Aleksandrowa Łódzkiego można, z pewnym przymrużeniem oka zacytować piosenkę z kabaretu Dudka. Bo to "ni wyżyna, ni nizina, ni krzywizna, ni równina. Taka gmina. Ani piasek ani glina. Tylko lasek i olszyna. Taka gmina. Ale te słowa to już dla Aleksandrowa Łódzkiego odległa przeszłość. Kiedyś rzeczywiście miasto wpisywał się w słowa piosenki kabaretowej. Choć o bogatej historii leżało cały czas w cieniu przemysłowej Łodzi. Podobnie jak w niej, w Aleksandrowie także rozwinął się przemysł włókienniczy. Produkowano tu przede wszystkim pończochy i skarpety, stąd nieco pogardliwie nazywano Aleksandrów Skarpetowem. Gmina postrzegane było niemal jako jedna z uboższych dzielnic tego miasta. Tramwajem jeździło się do Łodzi (do dziś zachowano na pamiątkę i fragment starego torowiska). A mieszkańcy nie przedstawiali się, że są z Aleksandrowa, tylko z Łodzi. Tak brzmiało lepiej.

Ale od czasów reformy samorządowej gmina zaczęła pomału wybijać się na niepodległość i to nie tylko wizerunkową, ale przede wszystkim ekonomiczną.

Tygrysi skok

Największy skok dokonał się 10 lat temu. Aleksandrów Łódzki kilkakrotnie był w ciągu tych ostatnich 10 lat jednym z najlepszych samorządów w Polsce. Władze chwalą się licznymi nagrodami i wyróżnieniami.

Wysoka ocena to m.in. efekt dobrego samopoczucia mieszkańcow. Dobrze się czują w "Aleksie", jak zdrobniale nazywają swoje miasto. Podobnie jak posłanka z tego rejonu Agnieszka Hanajczyk, która też z satysfakcją obserwuje wielki skok cywilizacyjny. A włodarze miasta żartują, że niedługo to Łódź będzie pod Aleksandrowem.

Wysoka ocena w naszych (DGP) Perłach Samorządu, zarówno włodarza Aleksandrowa Łódzkiego Jacka Lipińskiego, jak i samej gminy jako takiej, to, jak oceniają władze marszałkowskie i posłowie, efekt m.in. tego, że zmiany, które następują w całej Polsce, w Aleksandrowie Łódzkim zachodzą najszybciej.

- Duże inwestycje przemysłowe, modernizacja centrum, ogólna zmiana wizerunku miasta na przestrzeni ostatnich 10 lat - wylicza marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień. I dodaje, że to miasto jest niekwestionowanym liderem nie tylko w województwie, ale i w kraju. Niektórzy nazywają je tygrysem rejonu i nie tylko.

Kilometry dróg i lodowisko

Co składa się na ten tygrysi skok? Na pewno gospodarka finansowa. Dochody miasta na przestrzeni dziesięciu lat wzrosły z 34 mln zł do ponad 102 mln zł. Podobnie wydatki - z 31 mln zł do ponad 107 mln zł. W ostatnich latach Aleksandrow przeznacza na inwestycje nawet do 40 proc. własnego budżetu. Wśród nich te, które likwidują zapóźnienia cywilizacyjne, jak np. wodociągi, drogi czy kanalizacja (w każdym z minionych 10 lat na cele tych inwestycji przeznaczano po kilka, kilkanaście milionów złotych). Ale są i takie, które przede wszystkim ułatwiają codzienne życie, sprawiają, że mieszkanie w Aleksandrowie jest po prostu godne i przyjemne. Dlatego np. zbudowano placyki zabaw dla dzieci, sztuczne lodowisko.

Przy wielu projektach Aleksandrów Łódzki zabiega o fundusze unijne. Jednym z największych sukcesów jest pozyskanie 64 mln zł z UE na budowę kanalizacji. Za te pieniądze gmina zbuduje jej 44 km - a teraz w gminie jest 40 km. Ogółem wartość dofinansowanych środków z funduszy unijnych wyniosła w gminie, w latach 2007-2012 ponad 84 mln zł. W poprzedniej transzy było to niespełna 6 mln zł. Jak przekonuje Grzegorz Torzewski naczelnik Wydziału Pozyskiwania Funduszy Unijnych Aleksandrow Łódzki jest gminą prawdziwie europejską o jednym z największych wskaźników absorbcji unijnych środków regionie

Dla dzieciaków i nie tylko

Jednym z priorytetów Aleksandrowa Łódzkiego są też inwestycje w szeroko pojętą edukację. Na przestrzeni ostatnich lat powstały nie tylko hale sportowe - dla porównania w 2002 r. było ich 10, a teraz jest 28, nie tylko w szkołach pojawiły się komputery - ich liczba wzrosła w minionych 10 latach ze 135 do 464, ale bardzo zaczął rozwijać się młodzieżowy sport. Jak pokazują dane urzędu miasta wydatki na sport wzrosły z 390 mln zł w 2003 r do 13 mln w roku ubiegłym. Gmina może się poszczycić karatekami juniorami, którzy osiągają sukcesy na zawodach międzynarodowych. - Do rozwoju sportu, oprócz nowoczesnej bazy przyczyniają się także stypendia sportowe, które uchwalił samorząd. Motywują młodych sportowców i pomagają w trenowaniu tym, którzy mają trudniejsze warunki finansowe - przekonują urzędnicy magistratu.

- No i budujemy mieszkania komunalne - przypomina przewodnicząca rady gminy Anetta Jakubowska. - Kiedyś na lokum czekało się nawet 7-10 lat. Teraz praktycznie kolejki nie ma. Mieszkanie od miasta, po spełnieniu warunków, można otrzymać po 1-1,5 roku. Ważne jest także to, że w założeniu budowa mieszkań ma między innymi przyciągnąć do Aleksandrowa nowych mieszkańców. Zachęcić, by tu mieli swoją małą ojczyznę. Aleksandrowski tygrys, mimo że nastawiony przede wszystkim na inwestycje dba o rozwój zrównoważony i nie zapomina o swojej historii. Wyremontowano XIX-wieczny ratusz, odrestaurowano kościół pod wezwaniem św. Stanisława Kostki, który stał się centrum wydarzeń społeczno-kulturalnych w mieście.

A gdy pytamy, skąd taki sukces małego niegdyś miasteczka, to słyszymy jednoznaczne odpowiedzi.

- Nie chcieliśmy być już sypialnią Łodzi i wspólnymi siłami stworzyliśmy samodzielną, prężną, nowoczesną i przyjazną mieszkańcom gminę. Sukces upatruję w silnym lokalnym patriotyzmie, współpracy wszystkich środowisk. Od władz przez różne organizacje, placówki oświatowe - mówi przewodnicząca Anetta Jakubowska.

Monika Górecka-Czuryłło

monika.gorecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.