Da się oszczędzić na obwarzankach
Wiceminister resortu administracji i cyfryzacji Magdalena Młochowska zaproponowała wiele zmian, które w konsekwencji mogą dać samorządom poważne oszczędności w skali roku. Ministerstwo pragnie zachęcać samorządy do łączenia się w większe jednostki, a przy tym nagradzać finansowo takie działania.
Inne pomysły mają dotyczyć chociażby usprawnienia w usługach administracyjnych czy księgowych - do tej pory wyprowadzenie takich usług na zewnątrz w jednostkach organizacyjnych podległych gminom jest praktycznie niemożliwe. Wszystkie pomysły mogą dać nawet miliard złotych rocznie.
Warto podkreślić, że minister Magdalena Młochowska zwróciła uwagę na klasyczny przykład bałaganu administracyjnego spowodowanego istnieniem tzw. gmin obwarzankowych. Chodzi o takie sytuacje, gdy w mieście obok burmistrza rezyduje również wójt, który administruje miejscowościami wokół miasta. Takich przypadków w Polsce jest sporo i powoli dochodzi do oddolnych ruchów, które w efekcie mają spowodować połączenie w jeden organizm miejsko-wiejski. Aktualnie miasto Zielona Góra zainicjowało rozmowy dot. połączenia z gminą Zielona Góra, podobna sytuacja ma miejsce w Lubinie.
Od jakiegoś czasu temat jest aktualny także w Gubinie oraz gminie Gubin. Przypomnijmy, że w gminie Gubin planowana jest gigantyczna inwestycja - budowa kopalni węgla brunatnego wraz z elektrownią. Na to z kolei nie chce się zgodzić wójt. Miasto natomiast liczy na rozwój, miejsca pracy oraz zwiększone dochody. W przypadku połaczenia zaoszczędzone pieniądze spokojnie można by przeznaczyć na rozwój terenów wiejskich. Obecnie sytuacja wygląda w ten sposób, że mieszkańcy gminy wiejskiej korzystają z instytucji należących do miasta i finansowanych przez nie, czyli: przedszkoli, szkół, instytucji kultury, mieszkań komunalnych, zakładów pracy itd. Podobnie jest z drogami, które leżą na granicy gminy. Czasem dochodzi do paradoksalnych sytuacji, w których miasto uzbraja tereny inwestycyjne, buduje drogę wraz z oświetleniem, natomiast beneficjentem takich działań staje się gmina wiejska, ponieważ tereny leżące po drugiej stronie ulicy należą już do niej.
Roczny koszt funkcjonowania jednej rady gminy to około 200 tys. zł, podobnie jest z innymi stanowiskami, które aktualnie się dublują: wójta, sekretarza, skarbnika. W efekcie dzięki połączeniu można mówić o kilku milionach złotych oszczędności w jednej kadencji tylko z racji wygaśnięcia takich samych stanowisk w obu gminach. Jeżeli dodamy do tego bonus ministerstwa w postaci zwiększenia o 5 proc. wpływów z podatku PIT przez okres 5 lat - to jest o co walczyć!
Dla zwykłego mieszkańca połączenie gmin w zasadzie nie będzie miało żadnych negatywnych skutków, na pewno dzięki oszczędnościom połączona gmina wyda więcej pieniędzy na inwestycje i zaspokajanie innych potrzeb lokalnej społeczności. Jeżeli nie da się w krótkim czasie zlikwidować powiatów, to przynajmniej warto równiez zastanowić sie nad ich połączeniem w większe organizmy. Oszczędności przyjdą same, a jakość usług wcale nie powinna ulec pogorszeniu.
Pomysłom ministerstwa należy tylko przyklasnąć, wreszcie ktoś chce wyzwolić rezerwy tkwiące w samorządach. Nie da się tego zrobić jednym aktem prawnym, ale kierunek zmian zaproponowany przez minister Młochowską jest jak najbardziej słuszny i powinien doczekać się szybkiej realizacji. Jeżeli w podobnie nowatorskim stylu ktoś zaproponuje zmiany w oświacie - z pewnością wielu dobrych samorządowców widząc sens dalszej pracy rozważy start w następnych wyborach samorządowych, które będą już za 2 lata.
Roczny koszt funkcjonowania jednej rady gminy to około 200 tys. zł, podobnie jest ze stanowiskami, które się dublują: wójta, sekretarza, skarbnika. W efekcie dzięki połączeniu można mówić o kilku milionach złotych oszczędności w jednej kadencji
@RY1@i02/2013/011/i02.2013.011.08800020a.803.jpg@RY2@
Bartłomiej Bartczak burmistrz Gubina
Bartłomiej Bartczak
burmistrz Gubina
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu