Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Bez reform dojdziemy do ściany

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Chęć zrobienia w gminie czegoś nowego przegrywa dziś z koniecznością przygotowania zbilansowanego budżetu. W konsekwencji powoduje to niechęć do działania i brak optymizmu na przyszłe lata.

Dochody blisko siedemnastotysięcznego Gubina planowane są łącznie na blisko 50 mln zł, a wydatki na nieco ponad 45 mln zł. Różnica stanowiąca planowaną nadwyżkę to ponad 4,7 mln zł. Kwota ta zostanie przeznaczona na spłatę zaciągniętych w poprzednich latach zobowiązań.

Jak co roku najwięcej wydatków przeznaczamy na oświatę i wychowanie oraz pomoc społeczną. To są podstawowe zadania zlecone miastu. Ale subwencja oświatowa pokrywa zaledwie 48 proc. wydatków. Dotacja celowa na zadania zlecone z zakresu pomocy społecznej obejmuje do 58 proc. wydatków. Gdyby te wskaźniki były wyższe, to gminy więcej przeznaczałyby na wydatki majątkowe.

Z jednej strony zmuszeni jesteśmy poprawiać wskaźniki w związku ze zmianą ustawy o finansach publicznych, z drugiej należy przygotować finanse miasta do następnego rozdania środków unijnych (lata 2014-2020). Warto się zastanowić, jaką taktykę przyjąć. Można co roku systematycznie wydawać 2-3 miliony złotych na inwestycje albo poczekać i zainwestować 1,5 mln zł wkładu własnego i przy 85-proc. pomocy unijnej wykonać projekt na 10 mln zł.

W ostatnich latach Gubin szedł raczej tą drugą drogą. Dzięki takiemu podejściu udało się dzięki jednemu projektowi zrewitalizować najważniejsze parki w mieście, zbudować siedem boisk ze sztuczną nawierzchnią, uzbroić tereny przemysłowe. Inwestycje tak realizowane są bardziej kompleksowe i przemyślane. Nie ma wydzierania pieniędzy budżetowych dla zaspokojenie apetytów poszczególnych okręgów wyborczych.

W najbliższych latach inwestycje samorządowe będą wyhamowywać. Prędzej czy później odbije się to na wpływie z podatków. Można zrozumieć intencje ministra finansów, który chce zatrzymać narastanie długu publicznego, ale czy jest to słuszny kierunek?

Nie każdą gminę będzie stać, aby założyć spółkę prawa handlowego i przez nią realizować działania z dofinansowaniem unijnym. Rząd chce w ten sposób forsować strategiczne z punktu widzenia kraju inwestycje. Jest to o tyle ciekawe, że dług spółki nie będzie wliczany do zadłużenia komunalnego czy krajowego, a cele będą zrealizowane. Warto się jednak zastanowić nad głębszą reformą finansów publicznych i analizą dotyczącą chociażby finansowania samorządów.

Jeżeli bowiem nie ma pieniędzy w budżecie centralnym, to trudno oczekiwać, że stanie się cud. Dlatego należy szukać dodatkowych funduszy dla gmin przez reformę już istniejącego systemu. Można zlikwidować zbędne powiaty i podzielić ich kompetencje między gminy oraz urzędy marszałkowskie lub wojewódzkie (wraz z pieniędzmi). Ciekawym pomysłem wydaje się podatek katastralny, można podnieść stosunkowo niską stawkę podatku CIT lub VAT pod warunkiem, że będzie to udział samorządów. Innym rozwiązaniem jest reforma oświaty. Jeżeli państwo przejęłoby tylko pensje nauczycieli, a samorząd zająłby się utrzymaniem budynków oraz administracji, to i tak byłaby to wielka korzyść dla finansów gmin.

Możliwości jest wiele. Trzeba znaleźć takie, które przysporzą gminom konkretnych funduszy, a ciężar takiego ruchu niech zostanie rozłożony w ramach konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej. Niech bogatsi zapłacą trochę więcej od tych, których dziś nie można dalej dociążać kolejnymi daninami. Dla nich ostatni prezent w postaci ustawy śmieciowej będzie wystarczającą próbą cierpliwości.

Można sprzedawać najatrakcyjniejsze działki w mieście, likwidować szkoły czy rezygnować z inwestycji, ale bez systemowych rozwiązań w końcu i tak dojdziemy do ściany.

Jeżeli państwo przejęłoby tylko pensje nauczycieli, a samorząd zająłby się utrzymaniem budynków oraz administracji, to i tak byłaby to wielka korzyść dla finansów gmin

@RY1@i02/2013/006/i02.2013.006.08800020b.802.jpg@RY2@

Bartłomiej Bartczak, burmistrz Gubina

Bartłomiej Bartczak

burmistrz Gubina

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.