Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządność rozumiana dosłownie

28 czerwca 2018

Oprócz rewolucyjnych zmian w PIT resort administracji i cyfryzacji zamierza lansować pomysł uszczuplający rolę państwowych agencji zarządzających mieniem Skarbu Państwa. Zapowiada się gorąca dyskusja, by nie rzec wojna

Wiceminister w MAiC Marek Wójcik przekonuje, że pomysły zmian w funkcjonowaniu samorządów mają na celu zwiększenie ich autonomii finansowej (dotacja jest pieniądzem "znaczonym", można ją wydawać na z góry określone cele, zazwyczaj zadania zlecone przez rząd). I motywowanie lokalnych władz do działań prorozwojowych, które np. zachęcą do osiedlania się nowych mieszkańców - płatników podatku.

- Pytanie, co by się stało, gdyby założenia makroekonomiczne przyjęte na etapie pisania budżetów się nie sprawdziły i dochodów z PIT byłoby mniej, niż zakładano. Ryzyko makroekonomiczne zostałoby przerzucone z budżetu centralnego na budżety lokalne. Ten wariant jest trochę jak podrzucenie kukułczego jaja - uważa Michał Rot, ekonomista PKO BP.

Drugi problem dotyczy tego, że dochody z PIT zależą od liczby podatników rozliczających się na danym terenie. A to oznacza, że samorządowcy musieliby konkurować o mieszkańców. Gminy wiejskie (rolnicy nie płacą PIT) i regiony o największym bezrobociu (ludzie wyjeżdżają za pracą) będą na przegranej pozycji.

- System musi motywować do aktywności, nie może premiować bierności - odpowiada Marek Wójcik. Tłumaczy, że jeśli gmina z obiektywnych powodów straciłaby na zmianie struktury dochodów, na pomoc przyjdzie system wyrównujący.

Resort finansów na tym etapie nie komentuje tych idei. - Nie mamy informacji na temat propozycji MAiC. W MF nie są prowadzone prace w tym zakresie. Jeżeli zostaną podjęte decyzje o zmianie sposobu finansowania samorządów, MF będzie uczestniczyło w pracach nad nowymi rozwiązaniami - informuje wydział prasowy resortu.

Kolejna propozycja, która zapewne znajdzie się w materiale przygotowanym przez MAiC, dotyczy znacznego uszczuplenia roli państwowych agencji, takich jak Agencja Nieruchomości Rolnych czy Agencja Mienia Wojskowego. Jak wskazuje Marek Wójcik, chodzi o takie uproszczenie systemu, że to głównie samorządy (np. starostowie) zarządzałyby majątkiem Skarbu Państwa, a nie agencje.

Samorządowcom podoba się już sam sygnał o potrzebie dyskusji nad rolą państwowych agencji. - Jeśli mamy pewne kategorie gruntów, takich jak grunty rolne czy wojskowe, zajmują się nimi wyodrębnione podmioty, czyli agencje. W przypadku pozostałego mienia, np. nieruchomości budowlanych, organem jest starosta. Pytanie, czy warto utrzymywać taki podział - wskazuje Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich. I podaje przykład funkcjonowania dzisiejszych regulacji. - W przypadku ośrodka wypoczynkowego, który należy do Skarbu Państwa, poszukiwanie osoby, która wynajmie czy wydzierżawi ten obiekt, jest zadaniem starosty. Ale jeśli obok jest działka gruntu rolnego, nie do sprzedaży, a należy do Skarbu Państwa, to poszukiwanie dzierżawcy należy do obowiązków Agencji Nieruchomości Rolnych - wyjaśnia.

Przedstawiciele agencji nie chcieli komentować tych informacji. Małgorzata Golińska, rzeczniczka Agencji Mienia Wojskowego, przypomina, że rząd planuje połączenie AMW z Wojskową Agencją Mieszkaniową. - Nie wiem, czy w związku z tym to właściwy moment na rozważanie takich pomysłów. Poza tym nie do nas należy decyzja - zastrzega. Zwraca uwagę, że pieniądze pozyskiwane ze sprzedaży powojskowego majątku idą niemal w całości na fundusze modernizacji sił zbrojnych i bezpieczeństwa publicznego. W tym roku było to ok. 50 mln zł. Od początku działalności AMW - ponad 1,6 mld zł. Jeśli chodzi o ANR, to - jak wynika z kontroli NIK - wpływy z gospodarowania mieniem w 2013 r. wyniosły niemal 2,5 mld zł, a wydatki niecałe 2,4 mld zł.

Oddać samorządom zarządzanie majątkiem Skarbu Państwa czy nie? Eksperci mają mieszane uczucia. - Nie wiemy, jak to przekazanie majątku miałoby wyglądać. Czy np. zmieniałby się tylko zarządzający, czy też jego beneficjent. To szerokie zagadnienie, trzeba by przedyskutować cele strategicznepaństwa. Choćby na przykładzie Agencji Mienia Wojskowego: co ważniejsze, modernizacja armii czy potrzeby lokalne - zauważa Rot.

Dyskusje nad propozycjami dotyczącymi samorządów potrwają od stycznia do marca 2015 r. W kwietniu dokument trafi do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz parlamentarzystów, a w maju z projektem założeń do nowej ustawy zapozna się premier Ewa Kopacz.

@RY1@i02/2014/245/i02.2014.245.000000300.807.jpg@RY2@

materiały prasowe

Marek Wójcik udzielał się w Związku Powiatów Polskich

Inne pomysły MAiC na rolę lokalnych władz

 Dziś jedną z głównych ról urzędów marszałkowskich jest dystrybucja pieniędzy unijnych w regionie. Pytanie więc, czym miałyby się zająć, gdy po 2020 r. pieniędzy europejskich dla Polski będzie zapewne mniej niż teraz. Województwa mogłyby przejąć nadzór nad 8-10 tys. km dróg krajowych (pod warunkiem zapewnienia środków na to zadanie).

 Korekta liczby radnych. Chodzi o zwiększenie reprezentatywności w organach stanowiących (np. przy łączeniu gmin). Jak usłyszeliśmy w MAiC, intencją jest to, by uniknąć obecnej sytuacji, w której "łatwiej jest zostać posłem lub senatorem z Mazowsza niż radnym tego województwa".

 Umożliwienie samorządom dostępu do środków z NFZ z przeznaczeniem na profilaktykę i promocję zdrowia.

 Wprowadzenie w systemie wyrównawczym kryteriów różnicujących samorządy (np. gminy podwarszawskie trudno porównywać z gminami wiejskimi, różne są ich potrzeby finansowe).

 Wprowadzenie mechanizmów wzmacniających współpracę zespolonej administracji rządowej w województwie (np. inspekcje) ze społecznością lokalną. Chodzi np. o coroczne sprawozdania tych służb z realizowanych przez nie działań czy konsultowanie tych działań z mieszkańcami.

Tomasz Żółciak

Marek Chądzyński

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.