Dziennik Gazeta Prawana logo

Obywatel po książkę czy książka do obywatela

2 lipca 2018

Liczba bibliotek maleje. Gminy łączą, a nawet likwidują placówki. Niektóre przekształcają je w centra kultury. A może oferta do czytania przyjedzie do mieszkańca, tak jak w Norwegii - zastanawiają się niektórzy włodarze

Biblioteka w każdej szkole, biblioteka w każdej gminie. Rozdrobnione, rozproszone, z ubogim księgozbiorem, funkcjonujące na różnych prawach i według różnych form zatrudnienia. I generujące duże koszty. Tak wygląda polska rzeczywistość. Od kilku lat samorządy, w których gestii leżą te placówki, głowią się, jak usprawnić, uzdrowić i potanić system.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.