Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gra Szczurka z Janosikiem

28 czerwca 2018

Minister finansów falandyzuje prawo, by uchwalić projekt tymczasowych zmian w janosikowym. Trybunał Konstytucyjny może to uznać za legislacyjną recydywę

We wrześniu w Sejmie ruszą intensywne prace nad zmianami w janosikowym - daniną, którą zamożniejsze samorządy wypłacają uboższym. Projekt nowelizacji ustawy przygotowany przez Ministerstwo Finansów (MF) przyjął właśnie rząd. Powinien on być uchwalony najpóźniej do połowy października.

Jakiekolwiek opóźnienie spowoduje, że we wrześniu 2015 r. janosikowe na szczeblu wojewódzkim po prostu zniknie. A wraz z nim setki milionów złotych dochodów województw korzystających z rozwiązania. Trybunał Konstytucyjny, orzekając w marcu br. niekonstytucyjność przepisów, dał ustawodawcy 18 miesięcy na wprowadzenie zmian w życie. Inaczej nie będzie podstawy prawnej do wypłacania janosikowego.

Projekt Ministerstwa Finansów budzi spore kontrowersje. Resort, zamiast docelowych rozwiązań, zaproponował zmiany tymczasowe na lata 2015-2016 i to tylko w odniesieniu do województw, bez uwzględnienia powiatów i gmin.

Ministerstwo kierowane przez Mateusza Szczurka proponuje m.in. limity wpłat do 35 proc. dochodów podatkowych. Jego zdaniem nowe regulacje spowodują, że wpłaty w 2015 r. będą niższe o niemal 200 mln zł. Jednocześnie nikt na tym nie straci, bo różnice zrekompensuje dotacja na przebudowę dróg.

Mimo licznych zarzutów o niekonstytucyjność projektu (zwłaszcza uwagi, iż nie realizuje on wyroku TK) resort finansów dąży do jego szybkiego uchwalenia. Sposób, w jaki to robi, budzi wątpliwości. Jak wynika z naszych informacji, zanim projekt trafił na posiedzenie rządu, nawet nie został zaopiniowany przez Radę Legislacyjną, zespół ekspertów przy premierze. Informacje DGP potwierdza sam resort. - Przypadki, w których projekt ustawy wymagał opinii RL, określa regulamin prac Rady Ministrów oraz rozporządzenie prezesa Rady Ministrów w sprawie zadań Rady Legislacyjnej oraz szczegółowych zasad i trybu jej funkcjonowania - wyjaśnia ministerstwo. - Oceniam, że nieprzypadkowo ominięto Radę Legislacyjną, bo w zeszłym roku jej członkowie zmiażdżyli propozycje korekt w janosikowym na szczeblu gminnym po postanowieniu sygnalizacyjnym Trybunału rozpatrującego skargi Warszawy i Krakowa - komentuje Rafał Szczepański z inicjatywy STOP Janosikowe. Wtóruje mu marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik. - Nie dziwię się pominięciu rady, bo gdyby prawnicy dostali ten projekt, stwierdziliby jego niekonstytucyjność - twierdzi.

Szczepański zwraca uwagę na jeszcze jeden niepokojący zabieg MF. - Ministerstwo wystawia się na poważne podejrzenie, że ta zmiana nie będzie tymczasowa, ale stanie się tendencją. Z tymczasowością nowych rozwiązań wiąże się to, że w zasadzie iluzoryczne będzie prawo do ich zaskarżenia do trybunału. Jak pokazały poprzednie sprawy, postępowanie przed TK trwa 3-4 lata, a trybunał nie może orzekać o przepisach nieobowiązujących. Jeżeli więc, hipotetycznie, Mazowsze zaskarżyłoby nową ustawę do TK, to możliwość wydania wyroku będzie istniała tylko do końca 2016 roku. Potem TK nie będzie już miał kompetencji do orzekania z mocą wsteczną - wskazuje Szczepański.

Adam Struzik uważa, że Mazowsze nie musi niczego zaskarżać. - Trybunał zrobi to za nas z urzędu. Zwłaszcza że w uzasadnieniu do projektu MF jest napisane wprost, iż są to rozwiązania tymczasowe - przekonuje marszałek. Przyznaje jednocześnie, że byłoby to pyrrusowe zwycięstwo. Z jednej strony Struzik udowodniłby, że ma rację, głośno mówiąc o niekonstytucyjności propozycji resortu. Z drugiej - spowodowałoby to, że od września przyszłego roku województwa będące beneficjentami janosikowego nie otrzymałyby potężnej części swoich dochodów, bo przepisy straciłyby moc.

Ministerstwo Finansów rozkłada ręce. - Przebudowa skomplikowanego systemu dla wszystkich jednostek samorządu terytorialnego nie jest możliwa w okresie 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego - przekonuje nas resort. Dodaje, że projekt ma charakter tymczasowy, bo docelowe rozwiązania zostaną opracowane w latach 2015-2016. - Przygotowanie optymalnego, najbardziej racjonalnego modelu dokonywania wpłat i podziału tych środków pomiędzy jednostki samorządu terytorialnego wymaga dokonania szczegółowych analiz, kalkulacji, wyliczeń dla każdej jednostki samorządu terytorialnego odrębnie - wskazuje MF.

Zdaniem marszałka Adama Struzika wyjście z patowej sytuacji warunkują dwie rzeczy. Pierwsza: posłowie pracujący nad projektem muszą uwzględnić w jakiejś części rozwiązania zawarte w projekcie obywatelskim i tym przygotowanym przez samo Mazowsze (m.in. próg wpłat w wysokości 25 proc. bieżących dochodów podatkowych), a następnie rozciągnięcie zmian na wszystkie szczeble samorządu. Druga rzecz to dorzucenie się MF do systemu. - MF musiałby dołożyć w 2015 r. do systemu przynajmniej 250 mln zł i to tylko na szczeblu wojewódzkim - zwraca uwagę Struzik.

- Projekt teoretycznie można byłoby rozciągnąć na inne szczeble samorządu. Ale będziemy się ścigać z czasem. Pytanie więc, czy starczy go na wypracowanie systemowych rozwiązań, czy tylko tymczasowych - zastanawia się Waldy Dzikowski (PO), przewodniczący podkomisji sejmowej zajmującej się projektami ustawy o zmianie ustawy o dochodach samorządów. - Tak naprawdę ostatecznie wszystko zależy od tego, czy resort finansów znajdzie pieniądze na poważniejsze zmiany - kwituje. Na razie na to się nie zanosi.

Tymczasowego projektu MF nie zaopiniowała nawet Rada Legislacyjna

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.000000600.804.jpg@RY2@

JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego: nowe przepisy też będą niekonstytucyjne

Tomasz Żółciak

 tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.