Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

O prawo do godnego wynagrodzenia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Rozmowa z Markiem Aleksandrem Mirosem, burmistrzem gminy Gołdap, wiceprezesem Związku Miast Polskich

Długo już pan burmistrzuje?

Szóstą kadencję.

Domagacie się wcześniejszych emerytur po wypracowaniu trzech kadencji?

To nieporozumienie. Nie domagamy się wcześniejszych emerytur. Zwracamy jedynie uwagę, że po tak długim okresie pracy na stanowisku wybieralnym wypada się z rynku pracy. Poza tym część przepisów uniemożliwia nam podjęcie pracy w przedsiębiorstwach, wobec których podejmowaliśmy decyzje. To problem małych miast i gmin wiejskich, gdzie rynek pracy jest bardzo trudny. W wielu krajach Unii Europejskiej ten problem rozwiązano poprzez zwiększone odprawy bądź emerytury pomostowe. To daje szanse na powrót na rynek pracy.

Jednak oponenci twierdzą, że taka emerytura dla burmistrzów czy wójtów to nieuprawniony bonus dla włodarzy.

To pogląd populistyczny. W ogóle uważam, że w Polsce poziom wynagrodzenia prezydenta, premiera, ministrów jest skandalicznie niski. Państwo ma być oszczędne. Jednak nie może być dziadowskie. Powoduje to, że niemała część zdolnych, kreatywnych polityków ucieka do gospodarki, gdzie za pracę otrzymują należne wynagrodzenia. My się nie skarżymy. Nie zgadzamy się natomiast z poglądem, że politycy, w tym politycy lokalni, nie mają prawa do godnego wynagrodzenia. Skoro ktoś sprawuje swoją funkcję z demokratycznego nadania przez wiele kadencji to znaczy, że dobrze zasłużył się danej społeczności, że ma jej zaufanie.

Byli włodarze podobno dostają jednak lukratywne stanowiska, np. w radach nadzorczych gminnych spółek.

To nieporozumienie. Jeśli tak się zdarza, to po pierwsze jest to patologia, po drugie - jakieś odosobnione przypadki. Po zakończonej kadencji zwykle milkną telefony. W małych gminach były burmistrz ma naprawdę problem ze znalezieniem pracy.

Czy staruje pan w nadchodzących wyborach?

Jeszcze nie wiem. Mam doświadczenie i trochę sukcesów. Ot, choćby spadek bezrobocia w Gołdapi, 2 tys. nowych miejsc pracy, uzdrowisko, specjalna strefa ekonomiczna, zimowy ośrodek narciarski.

Czy z rynku pracy pan nie wypadnie?

Nie chodzi o mnie, chodzi o rozwiązania systemowe. Może wieloletni samorządowiec powinien być doceniany za to, co niekiedy przez dwadzieścia czy więcej lat dobrego zrobił dla lokalnej społeczności. Rozwiązania prawne są, mamy dobre wzorce w innych krajach. Trzeba tylko trochę politycznej uczciwości. Populizm odbije się również na parlamentarzystach, którzy popełniają wobec nas grzech zaniechania.

Sam jestem ekonomistą. Pracowałem kiedyś w PGR. Nie ma już PGR, nie ma mojego stanowiska pracy. Jednak wiedza na pewno przydaje się w zarządzaniu gminą.

@RY1@i02/2014/141/i02.2014.141.08800020a.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Marek Aleksander Miros burmistrz gminy Gołdap, wiceprezes Związku Miast Polskich

Opracowała Monika Górecka-Czuryłło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.