Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

IWZ wymusza cięcia inwestycji samorządowych..., głównie na poziomie WPF

21 maja 2014
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

CYKL: FINANSOWANIE SŁUŻBY ZDROWIA

Czy samorządy faktycznie ograniczają wydatki inwestycyjne? Czy nowy wskaźnik zadłużenia zagraża skutecznej absorbcji środków unijnych w ramach nowej perspektywy finansowej? Jak realizować inwestycje w kontekście nadchodzących wyborów samorządowych?

Odpowiedzi na te i inne pytania szukają samorządowcy, instytucje finansowe, ale również rząd, który powinien być zainteresowany jak największym wykorzystaniem środków unijnych z ostatniej już tak dużej perspektywy finansowej.

Od 1 stycznia 2014 r. obowiązuje nowy wskaźnik zadłużenia określający indywidualnie dla każdego samorządu relację obsługi długu, czyli maksymalną wysokość rocznej spłaty rat kapitałowych i odsetek z tytułu zaciągniętych pożyczek, kredytów i obligacji, do dochodów ogółem (art. 243 ustawy o finansach publicznych). Do jego obliczenia na dany rok bierze się pod uwagę dane finansowe jednostki samorządu terytorialnego z trzech poprzedzających lat. Był to okres największych wydatków inwestycyjnych w samorządach, które korzystały wówczas ze środków unijnych perspektywy finansowej 2007-2013.

- Staraliśmy się maksymalnie wykorzystać fundusze unijne. Przez to nasz IWZ jest bardzo niski, wynosi zaledwie około 2 proc. Nie pozwala na zaciąganie nowych zobowiązań. Przez trzy kolejne lata gmina będzie bez środków na nowe inwestycje - podkreśla Stanisław Pępkowski, burmistrz Przemkowa.

Faktycznie nowy wskaźnik karze niejako samorządy, które skutecznie wykorzystywały środki z ostatniej perspektywy finansowej, tym samym musiały korzystać z zewnętrznego finansowania na pokrycie wkładu własnego.

- Warto jednak pamiętać, że w art. 243 (u.o.f.p.) ustawodawca określa, iż do wyliczenia średniej z 3 ostatnich lat, dla roku poprzedzającego rok budżetowy, przyjmuje się wartości planowane na koniec III kwartału. Stwarza to spore możliwości poprawy sytuacji "wskaźnikowej" samorządu np. poprzez zawyżenie planowanych dochodów ze sprzedaży majątku właśnie na koniec III kwartału. Obawiam się jednak, że przy obecnym poziomie realizacji planowanych dochodów ze sprzedaży mienia na poziomie około 60 proc., to narzędzie nie rozwiązuje istniejącego problemu, tylko przesuwa go w czasie - podkreśla Adrian Kozłowski, dyrektor ds. finansowania JST w łódzkiej spółce giełdowej Magellan SA.

Pod koniec roku 2013 samorządy świadome zbliżających się zmian skupiły się również na ograniczeniu wysokości rocznych kosztów obsługi zadłużenia (lewa strona IWZ). Odbywało się to najczęściej poprzez wydłużenie terminu spłat istniejących zobowiązań finansowych (kredytów bądź obligacji).

Dodatkowo tam, gdzie było to możliwe, samorządy wnioskowały o wydłużony okres karencji spłaty kapitału.

- Działania samorządów oceniam pozytywnie. To racjonalne zachowanie w trudnej sytuacji i proste wykorzystanie możliwości, które stwarza nowa formuła liczenia wskaźnika zadłużenia. Pytanie tylko czy minister Rostowski osiągnie zamierzony efekt? Czy ograniczy w tej sytuacji zadłużenie samorządów? Owszem, rozłożenie finansowania na kilkanaście lat powoduje znaczne zmniejszenie obsługi długu w danym roku, natomiast nominalnie obsługa długu w wyniku tej operacji wzrasta ze względu na większe koszty finansowania. W rezultacie w przypadku dużej grupy samorządów przez najbliższe lata zadłużenie będzie się utrzymywało na poziomie bliskim maksymalnego wskaźnika zadłużenia, co w praktyce uniemożliwia zaciągnięcie nowych kredytów czy pożyczek przez samorządy - uzupełnia dyrektor ds. finansowania JST w Magellan SA.

IWZ ogranicza możliwość zaciągania nowych zobowiązań. Jednak presja inwestycyjna w samorządach jest wciąż silna. Czynnikiem, który mobilizuje samorządowców, są zbliżające się wybory samorządowe. Część z nich planuje wzrost inwestycji związanych bezpośrednio z kampanią wyborczą. W wielu przypadkach będzie się to wiązało z koniecznością zaciągania kolejnych kredytów.

Wyzwaniem dla samorządów jest też kolejna unijna perspektywa finansowa. Gminy, powiaty i województwa będą do 2020 r. największym inwestorem unijnych funduszy - mogą pozyskać ok. 100 mld zł. Będzie to praktycznie ostatnia szansa na pozyskanie środków finansowych na duże inwestycje infrastrukturalne. Zanim jednak sięgną po te pieniądze, muszą znaleźć środki na wkład własny do projektów. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR) szacuje, że będą potrzebowały na ten cel ok. 40 mld zł.

- W tym kontekście (wybory, nowa perspektywa finansowa), ciekawej lektury dostarcza WPF i pozycja planowanych wydatków majątkowych w 2015-2017. To lata, w których będą już uruchamiane znaczne środki z nowej perspektywy finansowej. Z danych Ministerstwa Finansów wynika (na bazie przedstawionych WPF), że samorządy planują istotny spadek inwestycji. Jeśli jeszcze w 2014 roku samorządy budżetowały wydatki majątkowe na poziomie 47 mld zł (dla przypomnienia realizacja tej pozycji w roku 2013 to około 40 mld zł), to już w latach 2015, 2016 i 2017 budżetują odpowiednio 23 mld zł, 20 mld zł i 18 mld zł. Czy faktycznie będzie aż tak, źle? Czy może jest to tylko magia WPF? Osobiście stawiam tezę, że wydatki majątkowe w tych latach będą znacznie większe. Pozostaje oczywiście odpowiedź na pytanie o źródła finansowania wkładu własnego, szczególnie jeśli realizacja budżetu w zakresie planowanych dochodów ze sprzedaży majątku oscyluje na poziomie zaledwie 60 proc. Na szczęście dla samorządów rynek finansowania JST się rozwija. Coraz częściej samorządy stosują rozwiązania, które pozwalają na realizację inwestycji w oparciu o wydatki majątkowe, których nie uwzględnia się we wzorze na wyliczanie IWZ - dodaje Adrian Kozłowski.

@RY1@i02/2014/097/i02.2014.097.18300050b.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.