Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

PIR nie tak trudno rozgryźć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Polskie Inwestycje Rozwojowe mają zapewnić finansowanie długoterminowych i rentownych projektów infrastrukturalnych. Pisaliśmy o tym niedawno w DGP. Wabikiem dla gmin mają być 2 mld zł. Nie wszyscy samorządowcy o tym wiedzą, a do współpracy podchodzą bardzo ostrożnie. Dziś przedstawiamy schemat takiej współpracy.

Wejście kapitałowe PIR do inwestycji realizowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) na rzecz jednostek samorządu terytorialnego (JST) nie jest rozwiązaniem najtańszym. Może być jednak dla JST ostatnią deską ratunku. Adresowane jest do tych jednostek, które muszą zbudować lub zmodernizować obiekt - choćby z powodu wejścia w życie nowych norm środowiskowych - ale nie mogą na ten cel już bardziej się zadłużyć.

Procedura jest dosyć prosta. Wystarczy, że JST zgłosi potrzebę inwestycji. PIR uczestniczy w wyborze partnera i angażuje się kapitałowo. Warunek - inwestor prywatny dorzuca do spółki założonej w ramach PPP własny kapitał, a współfinansuje część inwestycji bank komercyjny. Dłużnikiem banku zostaje podmiot prywatny, jednak ze względu na obecność państwowego PIR łatwiej jest mu otrzymać finansowanie.

Korzyścią dla JST jest to, że nie musi w taką inwestycję wchodzić kapitałowo - nawet przez wniesienie gruntów. Odpada jej także zarządzanie inwestycją, bo robi to podmiot prywatny. Za to jednak musi mu płacić przez wiele lat comiesięczną ratę uwzględniającą koszty dostarczonych usług, a także zwrot z inwestycji po uwzględnieniu raty kredytu, jaką ten płaci bankowi.

@RY1@i02/2014/087/i02.2014.087.088000300.805.jpg@RY2@

Inwestycje na własnym terenie

Beata Tomaszkiewicz

Sięgnąć do kieszeni państwowej spółki

@RY1@i02/2014/087/i02.2014.087.088000300.806.jpg@RY2@

Szymon Laszewski

Andrzej Jakubiak przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego

Co to jest PIR?

Polskie Inwestycje Rozwojowe. Czy to niejasne?

Pytam, bo samorządowcy często nie wiedzą. A to przecież niemałe fundusze, bo w skali kraju to kwota około 2 mld zł na potrzebne w miastach czy powiatach inwestycje. Na dodatek z państwowej spółki.

Być może niektóre samorządy są za mało aktywne i nie do końca są w stanie wykorzystać środki, które proponuje rząd dla wsparcia lokalnych inwestycji.

Przecież jest pan samorządowcem. No, może pan był, ale przecież to w duszy zostaje. Dlaczego twierdzi pan, że lokalne władze nie potrafią wykorzystać dobrodziejstwa, które daje PIR. Czy to na pewno jest dobry pomysł?

Jako idea jest w porządku. Daje bowiem samorządom dodatkową możliwość współfinansowania inwestycji.

Ale może samorządy wolą korzystać z innych ścieżek. Jest nowe otwarcie funduszy unijnych. Po co jeszcze PIR?

Samorządy często wolą korzystać z przetartych, już wypróbowanych ścieżek, jakimi są np. fundusze unijne. Ale warto rozważyć także skorzystanie z innych możliwości pozyskania kapitału.

Jednak z PIR korzystają tylko dwa miasta. To może nie najlepiej o nich świadczy?

Początki zawsze są trudne. Samorządy powinny szukać sposobów finansowania swoich inwestycji. Oczywiście najpierw muszą być pomysł, projekt i biznesplan.

I wtedy można skorzystać z PIR. Czy to może być pomysł na każdą inwestycję?

To oferta dla dużych inwestycji, przedsięwzięć takich jak np. elektrociepłownia czy ekologiczna spalarnia śmieci. Państwo nie daje na to dotacji, ale oferuje środki w ramach PIR.

Czyli potem samorząd musi spłacić taką inwestycję?

Wszystko zależy od umowy inwestycyjnej, która określa prawa i obowiązki stron, szczególnie sprawy finansowe. Samorząd nie musi zarządzać każdą inwestycją, która znajduje się na terenie miasta czy gminy. Warto przypomnieć, że te pieniądze są jedną z form pomocy dla samorządów. A jeśli nie zostaną wykorzystane przez samorządy, to nie zginą, zostaną wykorzystane na inne projekty PIR.

Może PIR to bardziej pomysł na wykorzystanie PPP, czyli partnerstwa publiczno-prywatnego, które nie ma u nas dobrych konotacji? Są z tym problemy prawne. Samorządy niechętnie wchodzą w taką formę współpracy.

Byłbym ostrożny, ale może to rzeczywiście dobra droga. To rozwiązanie godne uwagi, które jest próbą zróżnicowania form pozyskiwania środków dla samorządów.

Ale nie wszystkich...

To prawda. Nie chodzi tu np. o lokalne drogi. Prężna gmina wybuduje je sama. PIR dotyczy dużych inwestycji, mogą one mieć także charakter projektów międzygminnych. Zaangażowanie PIR byłoby również brane pod uwagę przez banki kredytujące projekt.

To jednak patrzy pan z empatią na PIR, mimo na razie małego odzewu i rozgłosu.

Rozgłos zależy i od inwencji PIR, i od samorządów. Jednak nad tym projektem warto się pochylić.

Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.