Podstawa to słuchać ludzi
III miejsce - Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa
Sprawuje pan urząd już czwartą kadencję, ostatnio wygrał pan w pierwszej turze większością 66 proc. głosów. Jak udaje się panu tak długo zadowalać znaczną większość mieszkańców?
Należy być otwartym na ludzi. Odbyłem do tej pory ponad 400 spotkań z mieszkańcami. Przychodzi po kilkaset osób. Ludzie chcą rozmawiać o tym, co planuje miasto. Mnóstwo się z takich spotkań dowiadujemy. Nie są one łatwe, bo trwają nawet po sześć godzin. Moje biuro też jest otwarte, do gabinetu wchodzi się bez pukania, można przyjść bez umówienia.
Podobno nie lubi pan rządzić zza biurka?
Miastem nie można zarządzać zza biurka. Urzędnik w gabinecie nie dostrzega problemu. Jeżdżę wieczorami i nocą samochodem, patrzę na miasto. Oglądam dzielnice, inwestycje. To też zresztą niektórzy krytykują, mówią, że powinienem chodzić, a nie jeździć. Chcę jednak zobaczyć jak najwięcej. Gdy widzę przekrzywiony znak drogowy albo zalaną studzienkę - następnego dnia proszę urzędników, żeby je znaleźli. Przy okazji znajdą inne. Chciałbym, żeby też mieli oczy szeroko otwarte.
Co uważa pan za swój główny sukces?
Cieszy mnie, że rzeszowianie zaczęli być dumni z miasta, szczycą się nim, lubią je i chcą tu mieszkać. Cieszą się z inwestycji i rozwoju: gdy odwiedzają ich znajomi, pokazują im inwestycje, rynek, nowe muzea, pomniki, szkoły. Uruchomiliśmy specjalny autobus, który bezpłatnie wozi ludzi po Rzeszowie, żeby mogli zobaczyć, jak zmienia się miasto. Na przejazdy trzeba się zapisywać, gdyż tak wielu mieszkańców się tym interesuje.
Jednym z największych sukcesów jest również powiększenie miasta. Od kiedy jestem prezydentem, powierzchnia miasta wzrosła z 54 do 116 kmkw. Roczny budżet wzrósł z 370 mln do 1,3 mld zł. W 2003 r. na inwestycje przeznaczyliśmy 50 mln zł, w tym roku będzie to dziesięciokrotnie więcej - 539 mln zł.
@RY1@i02/2015/101/i02.2015.101.08800030b.802.jpg@RY2@
MATERIAŁY PRASOWE
Rozmawiała Joanna Pieńczykowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu