Reforma po wyborach
1 stycznia 1999 r. to kolejny samorządowy początek, ale i żal tego, co było. Wybieraliśmy władze do nowo utworzonych 16 województw. I do odrodzonych powiatów
Co ciekawe, wybory odbyły się, kiedy mieszkańcy jeszcze praktycznie nie wiedzieli, jakie są kompetencje poszczególnych szczebli samorządu. Z badań socjologicznych wynika, że wśród wyborców panowała duża dezorientacja.
Mieszkańcy nie wiedzieli, za co będą odpowiadały poszczególne szczeble samorządu, czyli osoby, na które mają głosować. Byli przekonani, że to radni odpowiadają za obronność na swoim terenie i że będą decydować o policji. A ponad 25 proc. myślało, że to samorząd będzie decydował o podatkach ogólnopaństwowych. Ale już w sprawach bliższych, codziennych, wyborcy wiedzieli, że szkoły, ośrodki zdrowia różnego szczebla, lokalne drogi będą leżały w gestii marszałka województwa, starosty bądź też gmin. Jak na nowości ustrojowe, frekwencja nie była najgorsza, znacznie przerosła tę sprzed czterech lat. Wyniosła 45,35 proc. Za to można było się pogubić, wypełniając karty do głosowania. Najwięcej radnych, sumując wszystkie szczeble (województwa, powiaty i gminy), wybrano spośród kandydatów AWS (10 613 mandatów). Następny był SLD, a za nim Przymierze Społeczne. Pozostałe ugrupowania liczyły się przede wszystkim w mniejszych miejscowościach, w których stawiano na lokalne komitety.
W związku z reformą administracyjną premier Jerzy Buzek powołał nowych wojewodów. Nominację wręczył jednak tylko 13 osobom. Jeden z wojewodów nie zdążył na uroczystość mianowania, a w województwach świętokrzyskim i lubuskim koalicja nie doszła do porozumienia w sprawie nowych władz. Tam na razie zostają pełnomocnicy.
- Nowy Sącz był jednym z 49 miast w Polsce, a teraz będzie jednym z 308 powiatowych miasteczek. Premier Buzek mówi, żeby się nie przejmować, ale przecież wiadomo, że na tym stracimy, a co za tym idzie, także mieszkańcy - mówi wieloletnia szefowa wojewódzkiej biblioteki publicznej w mieście.
Podobne nastroje panują też w innych byłych miastach wojewódzkich. Mieszkanka Nowego Wiśnicza była ostatnią petentką w Urzędzie Wojewódzkim w Tarnowie. Teraz urzędy marszałka i wojewody są w Krakowie. Tam trzeba będzie szukać odpowiednich wydziałów. A urząd w Tarnowie był taki nowoczesny - mieszkańcy żałują utraty statusu. Nowy budynek, kamery monitorujące przychodzących. Teraz tabliczki będą zdjęte i wraz z pieczątkami i innymi dokumentami trafią do przyszpitalnego krematorium. Zostaną zniszczone. To dosyć charakterystyczny obrazek wynikający ze zmiany administracyjnej w kraju.
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000010b.801.jpg@RY2@
FOT. WITOLD ROZBICKI/REPORTER
Zbigniew Kuźmiuk, marszałek mazowiecki
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000010b.802.jpg@RY2@
FOT. PIOTR SKORNICKI/AGENCJA GAZETA
Stefan Mikołajczak, marszałek wielkopolski
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000010b.803.jpg@RY2@
FOT. ADAM GOLEC/AGENCJA GAZETA
Marek Nawara, marszałek małopolski
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000010b.804.jpg@RY2@
FOT. ANDRZEJ WAWOK/REPORTER
Jan Olbrycht, marszałek śląski
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000010b.805.jpg@RY2@
FOT. ADAM HAWALEJ/PAP
Jan Waszkiewicz, marszałek dolnośląski
(Monika Górecka-Czuryłło)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu