Poseł PiS zamierza nasłać NIK na gminy
SAMORZĄD
Rządząca więszkość chce, by Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się samorządom, które w ubiegłym tygodniu wycofały sprawę z Trybunału Konstytucyjnego. Od 2014 r. czekały, aż sędziowie ocenią, czy rząd może nakładać na gminy i powiaty zadania zlecone bez zapewnienia pieniędzy na ich realizację. Tymczasem w dniu rozprawy o godz. 12.58 cofnęły wnioski inicjujące postępowanie przed TK, które miało zacząć się o 13.00.
- Jestem zbulwersowany. Samorządy wydały ogromne pieniądze na kancelarię prawną, zaangażowały Trybunał Konstytucyjny, Sejm, rząd. Uruchomiły machinę i tuż przed rozpoczęciem rozprawy wycofały wnioski z błahych i pozornych powodów. Dlatego zastanawiam się nad skierowaniem sprawy do NIK. Chodzi o niegospodarne i niecelowe wydatkowanie środków publicznych - mówi Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS.
- Dopiero dzień przed rozpoczęciem sprawy otrzymaliśmy stanowisko rządu, natomiast Sejmu kilka dni wcześniej. Nie mieliśmy szansy się z nimi dokładnie zapoznać - broni samorządów dr Tomasz Zalasiński, ich pełnomocnik przed TK. ⒸⓅ B10
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu