W samorządach albo inwestycje, albo nadwyżka
Lokalne władze przewidują, że skończą rok z wyjątkowo dużymi deficytami. Ale zaplanowały również rekordowe wydatki
Samorządowcy od dłuższego czasu narzekają na kondycję swojej części sektora finansów publicznych. Z planów na 2023 r. wynika, że JST znalazły się w dołku. Pierwszy raz, przynajmniej od 2017 r. (nie analizowaliśmy danych za wcześniejsze lata), lokalni włodarze spodziewają się ujemnego salda operacyjnego. Oznaczałoby to, że wydatki bieżące będą większe niż bieżące dochody. W przeszłości regułą było, że samorządy notowały nadwyżki.
Na podstawie planowanych dochodów i wydatków, o których samorządy informowały w raportach za I kw. br., można szacować, że łączne ujemne saldo operacyjne w tym roku może sięgnąć 1,2 mld zł. Tyle że ta kwota nie rozkłada się równomiernie. Budżety województw zakładają prawie 5,6 mld zł nadwyżki. Na drugim biegunie są duże miasta, które spodziewają się ujemnego salda w wysokości 2,9 mld zł. Na minusie nieco ponad 1 mld zł planują też być gminy miejsko-wiejskie oraz powiaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.