Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy mają kontrolować nie tylko zarejestrowane żłobki

12 grudnia 2012

Opieka nad dziećmi

Zdaniem resortu pracy nadzorowi samorządów podlegają też prywatne miejsca opieki, które nie wpisały się do rejestru. Te uważają jednak, że do takiego działania nie mają podstawy prawnej.

Zaskoczenie gmin wynika z informacji przekazywanych im przez wojewodów oraz stanowiska w sprawie nałożonych na nie obowiązków nadzorczych, zamieszczonego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej na stronie poświęconej żłobkom. Resort wskazuje w nim, że ustawa z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz. U. nr 45, poz. 235 z późn. zm.) nie ogranicza kontroli wyłącznie do miejsc opieki znajdujących się w rejestrze żłobków i klubów dziecięcych. Nadzór wójta, burmistrza lub prezydenta miasta powinien więc obejmować wszystkie instytucje prowadzące działalność gospodarczą w zakresie opieki dziennej nad dziećmi rejestrowanej pod kodem PKD 88.91.

MPiPS powołuje się przy tym na art. 8 ust. 3 ustawy. Zgodnie z nim żłobkiem lub klubem dziecięcym jest każda jednostka organizacyjna, która niezależnie od nazwy wykonuje zadania określone w art. 10, m.in. prowadzi zajęcia opiekuńczo-wychowawcze i zapewnia opiekę w warunkach zbliżonych do domowych.

Z taką interpretacją przepisów nie zgadzają się jednak gminy.

- Ustawa wyraźnie wskazuje, że nadzór w zakresie warunków i jakości świadczonej opieki jest sprawowany nad żłobkami i klubami dziecięcymi, a tymi są tylko te placówki, które zarejestrowały się w gminnym rejestrze. Nie mamy więc podstaw do kontrolowania tych miejsc, które nie są do niego wpisane - mówi Ewa Bertrand-Zbierska, naczelnik wydziału zdrowia i polityki społecznej Urzędu Miasta w Olsztynie.

Prowadzenie żłobka i klubu dziecięcego jest bowiem działalnością regulowaną w rozumieniu przepisów o swobodzie gospodarczej, co oznacza, że jej wykonywanie wymaga uzyskania dodatkowego wpisu. W tym przypadku do rejestru prowadzonego przez gminę.

Z kolei Michał Marszałek, dyrektor biura ochrony zdrowia UM w Krakowie, zwraca uwagę, że ustawa żłobkowa wprowadziła też trzyletni okres przejściowy dla tych prywatnych podmiotów, które działały przed 4 kwietnia 2011 r., czyli zanim zaczęły obowiązywać nowe przepisy. W związku z tym mają one czas do kwietnia 2014 r. na dostosowanie się do jej wymogów, przekształcenie w żłobek lub klub dziecięcy i wpisanie do rejestru. Dopiero wtedy będą podlegały takim samym zasadom kontroli, jak te obecnie się w nim znajdujące.

- Bardziej problematyczna jest kwestia związana z podmiotami, które powstały już po tym, jak zaczęła obowiązywać ustawa, i z różnych względów unikają zarejestrowania - uważa Michał Marszałek.

Dodaje, że gmina nie ma możliwości zmuszenia takiej placówki do zarejestrowania się. Jej właściciel nie ma też obowiązku wpuszczenia kontrolujących do lokalu, w którym prowadzi działalność, tak jak muszą to zrobić żłobek lub klub dziecięcy. Samorząd może jednak wystąpić do sądu o nałożenie sankcji za prowadzenie działalności regulowanej bez wpisu do odpowiedniego rejestru. W takim przypadku kodeks wykroczeń przewiduje karę ograniczenia wolności lub grzywnę.

- Brak podstaw do kontroli nie oznacza na pewno, że informacja od rodziców, którzy zgłoszą do nas jakieś nieprawidłowości, jest zostawiona bez reakcji. W sytuacji gdy dotyczą one np. żywienia, zawiadamiany jest sanepid - przekonuje Michał Marszałek.

715 żłobków i klubów dziecięcych było wpisanych do gminnych rejestrów w pierwszym półroczu

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.