Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Niska skuteczność warsztatów terapii zajęciowej

30 czerwca 2018

Turnusy rehabilitacyjne są traktowane jak wyjazdy sanatoryjne, a powiaty źle kwalifikują niepełnosprawnych do uczestnictwa w nich

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli (NIK), która opublikowała właśnie wyniki kontroli w tym zakresie, potwierdza to charakter zajęć oferowanych w trakcie turnusów. Ich organizatorzy ograniczają bowiem elementy związane z rehabilitacją i nabywaniem umiejętności społecznych przez ich uczestników, a koncentrują się głównie na zajęciach kulturalno-oświatowych.

Ponadto powiatowe centra pomocy rodzinie (PCPR) wydają skierowania na turnusy tylko na podstawie dokumentacji medycznej, co powoduje, że korzystają z nich nie osoby potrzebujące rehabilitacji, ale leczenia i wypoczynku.

Kontrole Izby wykazały też nierówne traktowanie niepełnosprawnych w zakresie udzielania im dofinansowania do uczestnictwa w turnusie z pieniędzy PFRON. Niektóre PCPR preferują osoby, które jednocześnie uczestniczą w projektach unijnych i takim osobom przyznają 100 proc. dopłaty, podczas gdy pozostałym tylko 30 proc.

Kolejne zastrzeżenia izby dotyczą działalności warsztatów terapii zajęciowej (WTZ), których celem jest przygotowanie niepełnosprawnych do podjęcia pracy. Tymczasem z spośród 300 osób, które w latach 2010-2012 uczestniczyły w kontrolowanych przez NIK jednostkach, zatrudnienie znalazło zaledwie siedem osób, a rekordzista brał udział w zajęciach łącznie aż przez 18 lat. Dodatkowo zespoły orzekające kierowały do nich osoby, które ze względu na stan zdrowia i tak nie będą mogły podjąć pracy.

- Ponieważ w gminach brakuje ośrodków dziennego pobytu i rehabilitacji dla niepełnosprawnych, to warsztaty jako w zasadzie jedyne dostępne formy pomocy przejęły ich rolę - uważa Elżbieta Gołębiewska, prezes Stowarzyszenia EKON.

Marek Plura, poseł PO i przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. osób niepełnosprawnych, zwraca jednak uwagę, że wprawdzie formuła WTZ potrzebuje zmian, ale nie mogą one być nagłe i rewolucyjne, aby niepełnosprawni nie zostali z dnia na dzień pozbawieni pomocy.

- Większe pole manewru widzę w przypadku turnusów rehabilitacyjnych, które obecnie sprzyjają raczej bierności zawodowej niepełnosprawnych niż ich aktywizacji. Powinny mieć formę kursu, na którym niepełnosprawny nabiera określonej umiejętności, np. poruszania się na wózku lub obsługi komputera - dodaje.

Z turnusów korzystają osoby potrzebujące leczenia i wypoczynku, a nie rehabilitacji

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.