Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetlice środowiskowe nie zostaną zlikwidowane

3 lipca 2018

Placówki wsparcia dziennego będą mogły działać po 2015 r. bez opinii sanepidu i straży pożarnej. Potrzebne im będzie zezwolenie od wójta, który sprawdzi warunki opieki

Z końcem tego roku upływa dwuletni okres przejściowy wyznaczony dla powstałych przed 2012 r. placówek wsparcia dziennego, takich jak świetlice środowiskowe i ogniska wychowawcze, na dostosowanie się do wymogów ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 135 ze zm.). Ponieważ mimo dodatkowego czasu wiele z nich nie jest w stanie spełnić odpowiednich warunków lokalowych, groziłoby im zamknięcie. Zapobiec temu ma przygotowana przez posłów PO i PSL nowelizacja wspomnianej ustawy.

Zgodnie z nią świetlice środowiskowe będą mogły wystąpić o zezwolenie na dalszą działalność do wójta i to on sprawdzi, czy placówki te zapewniają bezpieczne oraz higieniczne warunki pobytu ich podopiecznym.

- To dobrze, że będą one mogły dalej działać, bo często są jedyną alternatywą dla pozbawionych właściwej opieki dzieci - mówi Joanna Luberadzka-Gruca, przewodnicząca koalicji na rzecz rodzinnej opieki zastępczej.

Z kolei standardy lokalowe dla wszystkich nowo powstających instytucji będą określone w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej.

Poselska nowelizacja przewiduje też wiele innych zmian związanych z funkcjonowaniem systemu pieczy zastępczej. Jedną z nich jest rezygnacja z udziału sądu w wyborze formy opieki, w której ma być umieszczone dziecko. Chociaż orzecznictwo nie jest w tym względzie jednolite, to obecnie wiele sądów określa, czy dziecko ma trafić do rodziny zastępczej, czy placówki opiekuńczo-wychowawczej. W tym pierwszym przypadku często opiekunowie są wskazani imiennie.

Po zmianach sąd będzie tylko decydował o samym umieszczeniu małoletniego w pieczy, natomiast kierować do odpowiedniej jego formy będzie starosta.

- Nie wyobrażam sobie, aby taka decyzja odbywała się bez udziału sądu - uważa dr Magdalena Arczewska z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że przyjęcie takiego rozwiązania nie uchroni przed tragicznymi wydarzeniami, do jakich doszło np. w Pucku, gdzie zmarłe w rodzinie zastępczej dzieci zostały tam umieszczone właśnie przez powiatowe centrum pomocy rodzinie. W jej opinii zmiany powinny pójść w kierunku wypracowania skoordynowanego systemu współpracy między sądami, samorządami i innymi instytucjami w tym zakresie.

- Ta propozycja na pewno wymaga jeszcze dyskusji, chociaż rozumiem intencje wnioskodawców, bo znam przykłady sądów, które uporczywie kierowały wszystkie dzieci do jednej placówki opiekuńczo-wychowawczej, mimo że nie miała ona już wolnych miejsc - podkreśla Joanna Luberadzka-Gruca.

Projekt przewiduje także wprowadzenie wymogu przechodzenia przez kandydatów na rodziców zastępczych obowiązkowych badań psychologicznych. Ma to zapobiec sytuacjom, gdy zostają nimi osoby, które nie powinny sprawować takiej funkcji. Na podstawie takich badań posiadający odpowiednie kwalifikacje psycholog wystawi zaświadczenie potwierdzające zdolność kandydatów do sprawowania właściwej opieki nad dziećmi. Będą one musiały być odnawiane co dwa lata.

Ponadto nowelizacja zmniejsza z 20 do 15 liczbę rodzin zagrożonych odebraniem dziecka, nad którymi opiekę będzie mógł sprawować jeden asystent rodziny, oraz wprowadza nadzór wojewody nad wszystkimi zadaniami realizowanymi przez samorządy w ramach pieczy zastępczej.

58,6 tys. dzieci przebywało w 2013 r. w rodzinach zastępczych i rodzinnych domach dziecka

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Projekt nowelizacji ustawy czekający na skierowanie do I czytania

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.