Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ważniejsze bezpieczeństwo niż samopoczucie urzędnika

30 czerwca 2018

PROBLEM: Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że nie zajmie się problemem realizowania przez gminy zadań związanych z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie. Wniosek (sygn. akt K 42/12) w tej sprawie złożyła Rada Miasta Zakopane, która postanowiła zaskarżyć kilka artykułów ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr 180, poz. 1493 ze zm.). Trybunał umorzył postępowanie ze względów formalnych, wskazując na nieokreśloność zaskarżonych przepisów oraz nieuzasadnienie stawianych im zarzutów. Zdaniem Zakopanego gminy podejmują działania, które leżą w gestii np. policji i prokuratury. W konsekwencji samorządy tworzą system kontroli nad rodziną, a nie jest to ich zadaniem. Elementem tej kontroli jest zespół interdyscyplinarny, który składa się z przedstawicieli różnych służb społecznych i zajmuje się m.in. wdrażaniem lokalnego programu przeciwdziałania przemocy. Zastrzeżenia rady dotyczą nadania pracownikom socjalnym specjalnych uprawnień pozwalających odebrać krzywdzone dziecko rodzinie bez wcześniejszego wyroku sądu. Ze względu na wagę problemu stawiamy pytanie, czy pracownicy socjalni są do tego przygotowani? Czy system nie pozostawia ich samych sobie, nie gwarantując bezpośredniej pomocy psychologicznej? Zapytaliśmy o to ekspertów i samych zainteresowanych.

Do zadań własnych gminy należy w szczególności tworzenie gminnego systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Gmina podejmuje działania na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie, w szczególności w ramach pracy w zespole interdyscyplinarnym [...].

W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą w rodzinie pracownik socjalny

wykonujący obowiązki służbowe ma prawo odebrać dziecko z rodziny i umieścić je u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej, w rozumieniu art. 115 par 11 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks Karny (Dz. U. nr 88 poz. 553 z zm.), w rodzinie zastępczej lub w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

STANOWISKA

Oczekiwanie na decyzję Trybunału Konstytucyjnego powstrzymywało radę miasta przed przyjęciem uchwały w sprawie powołania zespołu interdyscyplinarnego w Zakopanem. Trybunał wykazał, iż wniosek rady miasta zawiera ogólnikowe, emocjonalne twierdzenia i oceny o charakterze ideologicznym i światopoglądowym. Ponadto sformułowane zarzuty są niemerytoryczne i brak w nich szczegółowych odniesień do konkretnych zapisów ustawy. Umorzenie postępowania umożliwi ponowne poddanie pod głosowanie radnych uchwały o powołaniu zespołu interdyscyplinarnego. Stanie się to na najbliższej majowej sesji. Decyzja trybunału pozbawiła radnych argumentów kwestionujących funkcjonowanie zespołu interdyscyplinarnego, dzięki czemu możliwa będzie realizacja obowiązku nałożonego przez ustawę, a wszyscy mieszkańcy Zakopanego, których dotyka problem przemocy w rodzinie, uzyskają efektywną, wieloaspektową pomoc.

Art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie przenosi kompetencji policjanta na pracownika socjalnego i powinien mieć zastosowanie tylko w takich szczególnych sytuacjach, kiedy pracownik socjalny wykonując czynności służbowe, m.in. przeprowadzając rodzinny wywiad środowiskowy jest świadkiem sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu dziecka, np. opiekunowie są niezdolni do sprawowania opieki nad dzieckiem z uwagi na nietrzeźwość lub wykazują agresję w stosunku do dziecka, albo też opiekunów dziecka po prostu w mieszkaniu nie ma. W takich sytuacjach istnieje obawa, że brak interwencji spowoduje nieodwracalne w konsekwencjach skutki, które mogą doprowadzić do tragedii. Ustawodawca nie mógł uszczegółowić przesłanek wynikających ze sformułowania - zagrożenie zdrowia lub życia dziecka w związku z przemocą w rodzinie - bo jest to pojęcie bardzo szerokie i zawężenie go mogłoby spowodować w konsekwencji pominięcie zachowań czy charakterystycznych obrażeń dla dziecka krzywdzonego, a tym samym ograniczałoby właściwym służbom możliwość podejmowania działań w zakresie zabezpieczenia sytuacji dziecka i odizolowania go od sprawcy. Pracownicy socjalni, jako profesjonaliści w swojej dziedzinie nie powinni mieć trudności w diagnozie zachowań dziecka krzywdzonego doświadczającego przemocy w rodzinie i wynikającego z tego zagrożenia.

OPINIE EKSPERTÓW

@RY1@i02/2014/078/i02.2014.078.08800020a.804.jpg@RY2@

Jolanta Sobczak dyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie

Zespół interdyscyplinarny powoływany przez gminy (w stolicy przez dzielnice) m.in. do spraw realizacji Niebieskiej Karty jest dobrym rozwiązaniem. Przede wszystkim dlatego, że pozwala na wielowymiarowość oceny sytuacji dziecka, rodziny w danym środowisku. Podczas prac takiego zespołu można wysłuchać opinii różnych specjalistów. Warto pamiętać, że inny ogląd sytuacji, inne emocje ma samo dziecko. Inne jego rodzina. Inaczej postrzega je nauczyciel, pedagog, pracownik socjalny zajmujący się rodziną. Wielogłos w konkretnej sprawie jest cenną informacją pozwalającą na rzetelne jej rozpatrzenie. Pozwala na działania skierowane na rzeczywiste, a nie jedynie instytucjonalne, dobro dziecka, rodziny. Także na sposób, w jaki rozwiązywany jest problem. A gmina, moim zdaniem to najlepsze miejsce, w którym taka interdyscyplinarna komisja powinna działać. Przecież to najmniejsza lokalna społeczność, dla której pracują służby, urzędnicy podlegli samorządowi. Oni znają potrzeby mieszkańców i mają środki, by o nich dbać.

@RY1@i02/2014/078/i02.2014.078.08800020a.805.jpg@RY2@

Stanisław Nurek socjolog, Uniwersytet Śląski

Dobro wspólne jest ważniejsze niż samopoczucie urzędników. To może twarde słowa, ale oddają ideę współczesnej samorządności. Dla mieszkańca nie jest już najważniejsza zamożność, infrastruktura techniczna, wyremontowane drogi, nawet plany zagospodarowania. Najważniejsze jest coś, co określa się mianem dobrostanu, czyli szeroko pojęte dobro wspólne, kojarzone już nie z ekonomią ale z poczuciem bezpieczeństwa, spokojem społecznym. Taką funkcję samorządu, jak wynika z badań socjologicznych, widzą mieszkańcy w rozwiniętych krajach, nie tylko Europy. Dlatego nie widzę powodu, by powoływanie gminnych komisji przeciwdziałających przemocy w rodzinie miało być dyskomfortem dla pracujących w nich urzędników czy innych pracowników podległych strukturom samorządowym. Warto przypomnieć, że rola samorządu wybranego przez mieszkańców jest wobec nich służebna. A skoro oczekują oni nie tylko bezpieczeństwa na ulicach, ale też poszanowania wszelkich ogólnoludzkich praw, to urzędnicy nie powinni czuć dyskomfortu uczestnicząc w działaniach prospołecznych, służących wspólnemu dobru. To przecież ich rola, zadanie, a może też misja.

@RY1@i02/2014/078/i02.2014.078.08800020a.806.jpg@RY2@

Tomasz Łysakowski psycholog społeczny

Gdzie była ta opieka społeczna - pytają np. dziennikarze przy kolejnym dramacie maltretowanego dziecka. Albo odwrotnie: dlaczego bezduszny pracownik socjalny zabiera malca od mamy? Jedna i druga sytuacja jest dla takiego urzędnika kłopotliwa, trudna, nawet traumatyczna. Niewątpliwie pracownikom socjalnym potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Nawet nie tylko ze względu na te najtrudniejsze przypadki związane z ich obowiązkami, kiedy zamiast służyć pomocą, są przez podopiecznych postrzegani jak agresorzy. Pomoc psychologa w wypracowaniu sobie umiejętności postępowania w stresowych sytuacjach jest konieczna także ze względu na sam charakter pracy opiekunów społecznych. Trzeba pamiętać, że pracują oni w środowisku trudnym, w warunkach często wprost niebezpiecznych. Samo zawodowe, merytoryczne przygotowanie nie wystarcza. Problem jednak, mówiąc trywialnie, rozbija się o pieniądze. Na pomoc społeczną państwo i samorządy wydają i tak dużo. Po co jeszcze nadwerężać budżet i   zatrudniać psychologów ? Mówiąc sarkastycznie, niech sobie pracownicy ośrodków pomocy społecznej radzą sami.

Michalina Topolewska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.