Ośrodki pomocy ze starymi nazwami
Zadania własne
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej odstąpiło od pomysłu zastąpienia ośrodków pomocy społecznej i powiatowych centrów pomocy rodzinie gminnymi oraz powiatowymi centrami pomocy i usług socjalnych.
Tak wynika z nowej wersji założeń projektu nowelizacji ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 182 z późn. zm.). Nowe nazwy dla instytucji wspierających osoby o najniższych dochodach miały zdaniem resortu m.in. przyczynić się do zmiany postrzegania ich jako miejsc służących tylko do wypłaty zasiłków. Propozycja ta budziła jednak wiele zastrzeżeń w trakcie konsultacji i samorządy pozytywnie oceniają rezygnację z niej.
- Sama zmiana nazwy nie spowoduje, że będziemy lepiej pracować i będziemy inaczej oceniani. Powodowałoby to natomiast dodatkowe koszty oraz zamieszanie wśród osób korzystających z pomocy oraz instytucji, które z nami współpracują - uważa Jadwiga Frasunkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Turku.
Norbert Paprota, dyrektor MOPS w Bochni, podkreśla, że w powszechnej świadomości i tak pewnie funkcjonowały stare nazwy. - Co więcej, mimo że obowiązują one już od wielu lat, pomoc społeczna jest wciąż mylona z opieką społeczną - dodaje.
Założenia projektu nadal przewidują zmiany w wewnętrznej strukturze ośrodków i powiatowych centrów. W każdym z nich obligatoryjnie mają być wydzielone działy pracy socjalnej oraz usług socjalnych, a w przypadku małych gmin - odrębne stanowiska im odpowiadające. Fakultatywny będzie natomiast dział prowadzący postępowania administracyjne.
Ponadto w założeniach doprecyzowano zapisy odnoszące się do działalności agencji usług socjalnych, sposobu ich funkcjonowania i uzyskiwania tego statusu przez niepubliczne podmioty.
Kolejna zmiana dotyczy czasu, w jakim gminy powinny osiągnąć ustawowy wskaźnik zatrudnienia pracowników socjalnych, tak aby jeden z nich przypadał na 50 rodzin. Zamiast trzech lat będą miały na to kilka (ile konkretnie, nie sprecyzowano).
Ważne
Ponieważ wdrożenie proponowanych zmian ma kosztować budżet państwa i samorządy ok. 400 mln zł, swoje zastrzeżenia do założeń projektu podtrzymuje resort finansów
Michalina Topolewska
Założenia projektu ustawy skierowane na posiedzenie Stałgo Komitetu Rady Ministrów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu