Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomoc prawna kusi nie tych, którzy mogą z niej korzystać

30 czerwca 2018

Problem

Po niecałych trzech miesiącach działania systemu nieodpłatnej pomocy prawnej media donoszą o małej liczbie chętnych do jej otrzymania. Z informacji przedstawionych przez samorządy wynika, że jest wręcz odwrotnie. W powiatach ludzie zgłaszają się po pomoc licznie, jednak z różnych powodów jej nie otrzymują. Przyczynami zdają się być przesadna ankietyzacja oraz zbyt surowe kryteria ustawowe, zwłaszcza wiekowe. Wielu z nich jest za starych lub za młodych. To osoby w wieku produkcyjnym oraz takie, które nie są członkami dużej rodziny bądź osobami korzystającymi ze świadczeń pomocy społecznej. Efekt jest taki, że potrzebujący odchodzą z kwitkiem, a ich dane nie trafiają do kartotek samorządu ani nie są brane pod uwagę w statystykach. Dlatego niektóre samorządy oraz organizacje pozarządowe już wprowadzają zmiany. By zapewnić pomoc wszystkim potrzebującym, biorą pod uwagę otwarcie dodatkowych punktów poradnictwa. Zrobiła to już Ruda Śląska. Jednak na taką ofertę mogą sobie pozwolić bogatsze samorządy. Bo dodatkowa pomoc nie jest finansowana z budżetu państwa. To niejedyny problem. Pieniędzy brakuje też na obsługę regularnych punktów. Okazuje się też, że dane osób, którym udało się otrzymać poradę, zaczynają się piętrzyć w archiwach gminnych i powiatowych. Na ich ewidencję brakuje czasu i dodatkowych pracowników. To nowe zadanie zlecone wymaga od samorządów rejestracji i procesu raportowania wojewodzie. Na całe zaplecze administracyjne rząd przeznaczył tylko 3 procent z puli przygotowanej na nieodpłatną pomoc prawną. Reszta jest przeznaczona na wynagrodzenia prawników obsługujących punkty pomocy. W oczach samorządowców te pieniądze zbyt często się marnują. Zwłaszcza w małych gminach, gdzie po poradę mało kto przychodzi, bo - choć prawnik jest opłacony - boi się, że sąsiad pozna jego problemy .

@RY1@i02/2016/061/i02.2016.061.08800010d.803.jpg@RY2@

Mirosława Gamba naczelnik wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta Ruda Śląska

Do końca lutego z bezpłatnej pomocy prawnej w naszym mieście skorzystało 288 uprawnionych osób, a około 140 nieuprawnionych zostało odesłanych z kwitkiem. Z myślą o tych mieszkańcach władze Rudy Śląskiej zdecydowały się przeznaczyć dodatkowe środki na dyżury prawników i doradców. Prowadzone one będą przez trzy rudzkie organizacje pozarządowe. Miasto przeznaczy na ten cel ze swojego budżetu 60 tys. 

PBS

©?

C2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.