Nauczycielu! Oszczędzaj i płać dwa razy
Nauczyciele i pozostali pracownicy oświatowi zatrudnieni w samorządowych szkołach i przedszkolach w najbliższych dniach powinni zdecydować: czy przystępują do pracowniczych planów kapitałowych, czy jednak rezygnują z tej formy oszczędności.
Samorządowcy, którzy muszą z własnej kieszeni wyłożyć na to pieniądze, przekonują, że ich nie mają. Resort finansów z kolei argumentuje, że urzędy we własnym zakresie musiały się uporać z tym obowiązkiem bez dodatkowych środków. Zdaniem ministerstwa podobnie powinny zrobić organy prowadzące szkoły i przedszkola. Lokalni włodarze szacują, że jeśli tylko 400 tys. z ok. 700 tys. nauczycieli i pracowników oświatowych zdecydowałoby się na ten program, to po stronie pracowników i pracodawcy na ten cel trzeba wyłożyć rocznie ekstra 800 mln zł. Dyrektorzy placówek oświatowych zdają sobie sprawę, że nie mają co liczyć na dodatkowe pieniądze od samorządów. Część z nich nawet o to nie występowała. Mają jednak nadzieję, że chętnych nie będzie zbyt wielu, bo inaczej – jak sami podkreślają – będą musieli szukać dodatkowych środków na własnym podwórku. Związkowcy obawiają się, że przystępując do programu, nauczyciele będą musieli sfinansować nie tylko własną składkę, lecz także tę, za którą odpowiadają pracodawcy. Może się tak stać, jeśli dyrektor proporcjonalnie do tej kwoty obniży dodatek motywacyjny, zmniejszy pulę na nagrody lub doskonalenie zawodowe. ©℗ B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.