Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Lawina umów śmieciowych dotarła także do urzędów

6 czerwca 2012

Istną plagą stały się w ostatnim czasie umowy o dzieło i umowy-zlecenia stosowane jako forma zatrudnienia w urzędach.

Umowy śmieciowe tworzą mało zobowiązującą relację pomiędzy usługodawcą - usługobiorcą oraz zleceniodawcą - zleceniobiorcą w porównaniu z powszechnie znaną i zalecaną - umową o pracę. Jak wynika z obserwacji, kwestia urlopów pracowniczych, odpraw, okresów wypowiedzenia, zasiłków macierzyńskich stała się w ostatnim czasie sprawą kluczową w procesie zatrudniania pracownika w administracji. Ze sporządzanych przez zarządzających jednostkami sprawozdań co do stanu zatrudnienia wynika, że liczba umów śmieciowych lawinowo wzrasta.

Można zastanowić się nad przyczyną tego zjawiska w urzędach. Ryzyko zatrudnienia pracownika w takim miejscu na umowę o pracę jest nieporównywalnie mniejsze niż np. w spółce. Osoba zatrudniająca w spółce musi odpowiadać nie tylko za stan zatrudnienia przez zarządem, ryzykując własną posadą. Przedmiotem analizy zarządu jest również wysokość zarobków poszczególnych pracowników, a co za tym idzie uzasadnienie potrzeby takiego, a nie innego nagradzania za pracę. Dyrektor czy kierownik jednostki administracyjnej miał do niedawna nieporównywalnie łatwiej. Dlatego też kadra zarządzająca w urzędzie, jeśli chodziło o podejście do zatrudnienia, zdecydowanie się różniła od tej w firmach prywatnych.

Coraz częstsze dzisiaj omijanie umów pracowniczych jest wynikiem pewnego nadużycia art. 2 ust. 2 ustawy z 28 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 z późn. zm.) . Wynika z niego, że gmina posiadając osobowość prawną jest jednocześnie podmiotem prawa cywilnego. Gmina - podmiot prawa cywilnego może zawierać umowy o dzieło lub umowy-zlecenia na świadczenie usług, co nagminne stosuje.

Umowy-zlecenia i umowy o dzieło są w ocenie dyrektorów jednostek umowami rezultatu. Te formy stosuje się przy wykonywaniu prac, których efektem (wytworem, produktem) jest jakaś konkretna rzecz (dzieło). Gmina może również w ramach umów śmieciowych zlecać wykonanie określonych zadań przedsiębiorcom, bowiem w myśl art. 15 ust. 1 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz 1054) podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Z kolei art. 15 ust. 6 ww. ustawy stanowi, że nie uznaje się za podatnika organów władzy publicznej oraz urzędów obsługujących te organy w zakresie realizowanych zadań nałożonych odrębnymi przepisami prawa, dla realizacji których zostały one powołane, z wyłączeniem czynności wykonywanych na podstawie zawartych umów cywilnoprawnych.

Gmina jako jednostka samorządu terytorialnego i osoba prawna jest więc podatnikiem podatku od towarów i usług. Ułatwia to zawieranie umów śmieciowych np. z przedsiębiorcami, co pozwala ograniczyć angażowanie pracowników. Wydatki jednostki administracyjnej, przewidziane w budżecie na określony cel i w konkretnej wysokości nie mogą być przeznaczone na zadania inne niż ustalone w planie finansowym jednostki. Dlatego też coraz częściej dochodzi do sytuacji, że na etaty jest planowana o wiele mniejsza pula finansowa w porównaniu ze środkami na zlecenia czy umowy o dzieło.

Inną okolicznością, która wpływa na zawieranie umów śmieciowych, jest wymóg, który wynika z art. 44 ust. 2 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.). Zgodnie z nim przestrzegać należy przepisów dotyczących poszczególnych rodzajów wydatków, np. na płace, premie, nagrody, emerytury, renty, zasiłki, alimenty, stypendia, a także na inwestycje, remonty, odszkodowania. Przy dokonywaniu wydatków publicznych obowiązują następujące zasady: celowości, oszczędności, efektywności, terminowości, zgodności z zaciągniętymi zobowiązaniami. To także przyczynia się do coraz częstszego stosowania umów śmieciowych.

@RY1@i02/2012/109/i02.2012.109.08800020a.802.jpg@RY2@

Przemysław Gogojewicz, radca prawny

Przemysław Gogojewicz

radca prawny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.