Jawne nagrody w urzędach
Wysokość nagród dla urzędników może być w pełni jawna. Skoro finansowane są z pieniędzy publicznych, to nie można ich ukrywać. Tak uznał jeden z wojewódzkich sądów administracyjnych. Ujawnienia takich informacji domagają się też urzędnicze związki zawodowe. Dzięki temu można byłoby wyeliminować obecne patologie. Obecnie poza dyrektorem generalnym i kadrową nikt nie wie, jakie bonusy przyznaje się urzędnikom. Brakuje nawet informacji, w jakim przedziale kwotowym są one wypłacane.
- W każdej jednostce są osoby, w tym dyrektorzy, które mają dobre relacje z dzielącymi nagrody. W efekcie najwięcej pieniędzy otrzymują ci, którzy dobrze żyją z szefem - oburza się Tomasz Ludwiński, przewodniczący rady Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ "Solidarność".
Odpowiedzialni za wynagrodzenia dyrektorzy generalni urzędów oraz samorządowi sekretarze nie chcą nawet słyszeć o takim rozwiązaniu.
- Ujawnianie wysokości nagród dla poszczególnych osób raczej zaszkodzi, bo może doprowadzić do konfliktów w zespole - wylicza Ivetta Biały, rzecznik wojewody mazowieckiego.
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu