Włodarze z sowitymi odprawami
W większości samorządów odchodzący włodarze otrzymają maksymalne odprawy. Kwoty bulwersują mieszkańców. Ustawowe maksimum to 15,2 tys. zł. Zazwyczaj dochodzi do tego ekwiwalent za niewykorzystane urlopy, które zgodnie z kodeksem pracy należą się za trzy lata wstecz. A ponieważ burmistrzowie i prezydenci odpoczywali najczęściej tylko dwa tygodnie w roku, to kwoty, które im się należą, są niemałe. Za zaległy urlop, np. za 1,5 miesiąca, należy się ok. 15 tys. zł przy zarobkach ok. 10 tys. zł miesięcznie (ekwiwalent wylicza się na podstawie pobieranej pensji). Rekordzista z Małopolski, wiceprezydent Krakowa Jerzy Adamczyk, który w ciągu całej czteroletniej kadencji wykorzystał tylko dwa tygodnie wolnego, może liczyć na ekwiwalent w wysokości 25 tys. zł.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.