Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kadry i księgowość budżetowa

Służba cywilna wymaga reformy na wzór tej sprzed 100 lat

17 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Pora wrócić do idei kodeksu urzędniczego; w służbie cywilnej potrzebne są jasne zasady awansu i godziwe zarobki - przekonują eksperci. Na razie różne resorty mają własne pomysły na reformy, a administracja pogrąża się w kryzysie

Dziś przypada 100. rocznica uchwalenia pierwszej ustawy konstytuującej instytucję służby cywilnej w polskim porządku prawnym. W ostatnim 30-leciu pojawiły się już cztery ustawy regulujące pragmatykę urzędniczą. Zdaniem ekspertów obecnie służba cywilna przeżywa kryzys. Do niedawna praca w budżetówce, choć zawsze kojarzyła się z nieco niższymi zarobkami niż w sektorze prywatnym, to jednak gwarantowała stabilność zatrudnienia. Teraz jednak mimo licznych zachęt i zarobków wynoszących średnio 6,9 tys. zł brutto brakuje chętnych na wolne stanowiska, a fluktuacja w urzędach jest duża. Jeszcze w 2013 r. o jedno miejsce w budżetówce biło się średnio 36 kandydatów. Obecnie jest ich o 26 mniej. Coraz częściej pojawiają się opinie, że obecna służba cywilna nie ma zbyt wiele wspólnego z tą sprzed 100 lat, która była bardziej stabilna i profesjonalna.

- Jeśli osobie po studiach znającej języki obce proponuje się płacę niewiele wyższą od płacy minimalnej, to nie ma się co dziwić, że chętnych do pracy jest jak na lekarstwo - mówi Robert Barabasz, przewodniczący NSZZ Solidarność w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. - Urzędnik z kwalifikacjami powinien mieć określone jasne zasady awansu, a także znacznie wyższe wynagrodzenie zasadnicze. Inaczej wciąż będzie tak, że po roku, dwóch osoby, które nabędą doświadczenie, odchodzą z urzędu, nie widząc żadnych perspektyw na przyszłość - dodaje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.