Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak samorządy rozwiązują problemy z korkami

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dlaczego w polskich miastach nadal jednym z największych problemów są korki? Jak rozwiązywany jest ten problem na świecie i w Polsce? Co zrobić, aby poruszanie się po polskich miastach było szybsze?

analityk z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR

Ktoś może zapytać: jak to jest, że pomimo wydatkowania przez analizowane miasta kwoty 30 mld zł, która z pewnością robi wrażenie, korki jak były, tak są nadal? Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że corocznie zwiększa się liczba nowo rejestrowanych samochodów i że dopiero zaczęliśmy nadrabiać opóźnienia w budowie obwodnic, przebudowie skrzyżowań na wielopoziomowe, instalowaniu systemów sterowania i zarządzania ruchem, poprawie stanu taboru komunikacji miejskiej, który liczy dzisiaj średnio 26 lat, i wprowadzaniu dla transportu publicznego uprzywilejowania w ruchu miejskim. W kończącej się kadencji samorządu nastąpił przełom w podejściu do rozwiązywania problemów kongestii w miastach. Liczy się już nie tylko budowa kolejnych odcinków dróg, ale doceniono chociażby rolę kolei w komunikacji aglomeracyjnej i zdecydowano się na szerokie stosowanie rozwiązań jak np. buspasy.

Przeprowadzone parę lat temu we Francji badania pokazały, że dobudowanie kolejnego pasa ruchu rozwiązuje problem na rok, potem sytuacja zatłoczenia wraca do normy, dlatego jest to droga donikąd. W Polsce nie mamy czasami nawet do czego dobudowywać dodatkowych pasów, bo jesteśmy dopiero na początku drogi. Nikt więc nie postuluje niebudowania dróg. Najważniejsze inwestycje jak, np. 27-km zachodnia obwodnica Wrocławia, budowa mostu Północnego czy II linii metra w Warszawie, rozpoczęły się tuż po zakończeniu prac nad raportem NIK i nie są w nim jeszcze uwzględnione. W obrębie silnie zurbanizowanych miast buduje się w tej chwili trudno, bo konieczne jest wywłaszczanie mieszkańców, co budzi protesty i opóźnia start inwestycji. Szczęśliwie takich przypadków jest coraz mniej dzięki rozciągnięciu w 2005 r. na samorząd zapisów specustawy drogowej.

W tej chwili trzeba raczej uporządkować sprawę planów zagospodarowania przestrzennego, zamkniętych terenów kolejowych oraz sprawności urzędniczej i jakości przygotowywanych decyzji, np. w zakresie wywłaszczenia.

Przykra prawda jest niestety taka, że korki są na trwałe wpisanie w krajobraz miejski i możemy jedynie starać się zmniejszać wzrost natężenia ruchu drogowego w miastach oraz koszty powodowane przez korki. Nie są one małe.

Rocznie państwa UE tracą z tego powodu 1 proc. PKB. W przypadku Polski daje to astronomiczną kwotę 12,7 mld zł.

łm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.