PSZOK bez adresu
Protesty mieszkańców i wysokie koszty funkcjonowania punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych zniechęcają samorządy do prowadzenia ich zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Wynika z niej, że każda gmina powinna co do zasady mieć przynajmniej jeden PSZOK stacjonarny i odbierać wszystkie określone przepisami rodzaje odpadów. JST się od tego migają, ponieważ kar za brak PSZOK nie ma. Ale jeżeli taki punkt już powstanie, to muszą uważać, żeby przywożone tam resztki właściwie zagospodarować. Bo za niewłaściwe postępowanie z odpadami, zwłaszcza niebezpiecznymi, kary już są. W efekcie punkty, które powstały, nie zawsze odbierają śmieci najbardziej wymagające odpowiedniego traktowania, jak np. zużyte akcesoria medyczne. Jeżeli dołożyć do tego sytuowanie punktów w miejscach, do których trudno dotrzeć, to możliwość oddania problematycznych śmieci staje się fikcją. © ℗ . C2–3
Z.J.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.