Płynna cena odpadów
Blokowanie stawek za odpady jest tematem zastępczym, który ma przykryć to, że koszty ich uprzątnięcia i zagospodarowania finansują obecnie wyłącznie mieszkańcy – mówią samorządowcy. ‒ Ministerstwo równie dobrze mogłoby zaproponować zablokowanie opłat za energię – wskazuje Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. To odpowiedź na propozycję rządu, który chce wprowadzić górne pułapy dla opłat śmieciowych ponoszonych przez mieszkańców w zależności od zużycia wody. Ta metoda od kwietnia obowiązuje w Warszawie i innych miejscowościach, które uszczelniają w ten sposób dziurawy system poboru opłat. Wice minister klimatu Jacek Ozdoba zaznacza z kolei, że chroni wielodzietne rodziny przed podwyżkami. Przykładowo, jeśli z pomiaru na wodomierzu wyjdzie, że pięcioosobowe gospodarstwo domowe ma do zapłaty 200 zł, to zgodnie z propozycją resortu zapłaci 120 zł. Samorządowcy alarmują, że bez rekompensaty dziury w budżetach gmin na odpady będą przez to jeszcze większe. © ℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.