Porozmawiajmy o klimacie
Podważać dziś zmiany klimatyczne to jak mówić, że Ziemia jest płaska. Musimy rozmawiać zarówno na poziomie globalnym, jak i lokalnym, jak ograniczyć emisję gazów cieplarnianych odpowiedzialnych za wzrost temperatury i jakie podjąć działania, by przystosować się do obecnych już skutków globalnego ocieplenia
Wydawałoby się, że wzrost średniej temperatury na świecie trudno odczuć na własnej skórze, bo to raptem przyrost o 1 st. C w ciągu ostatnich 150 lat. Ale skutki tego wzrostu obserwujemy i odczuwamy na co dzień. Wystarczy wspomnieć ubiegłoroczne piekielne upały i pożary w Australii oraz występujące w tym samym czasie ulewne deszcze i katastroficzne powodzie w Afryce Środkowej i Wschodniej. Oba skrajne zjawiska spowodowane były anomaliami temperatur powierzchni Oceanu Indyjskiego.
W Europie największy wzrost temperatur odnotowuje się na południu kontynentu i w regionie Arktyki. Ilość opadów zmniejsza się na południu, a zwiększa na północy, co odczuwamy również u nas. I niech nie zwiedzie nas tegoroczny śnieg i mróz, bo tak ciepłej i bezśnieżnej zimy jak zeszłoroczna nie pamiętają najstarsi górale i Kaszubi. W końcu trudno oczekiwać, by żyli 240 lat, czyli od kiedy prowadzone są na ziemiach Polski pomiary i obserwacje pogody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.