Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Od nowego roku będzie mniej wysypisk śmieci

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od przyszłego roku więcej zapłacimy za wywóz śmieci. To efekt zamykania lokalnych wysypisk, które nie zdążą do końca 2009 roku spełnić unijnych wymagań ekologicznych

Odpady komunalne będą wożone na większe odległości, co podniesie koszty transportu.

Według Elżbiety Piotrowskiej, wicedyrektor Departamentu Infrastruktury i Ochrony Środowiska w podlaskim urzędzie marszałkowskim, na Podlasiu ma zniknąć ponad połowa składowisk odpadów komunalnych. W innych województwach będzie podobnie. W woj. lubelskim zamknięcie grozi około 100 wysypiskom, w mazowieckim 42, w dolnośląskim 30, a w zachodniopomorskim 11.

Lokalne wysypiska miały zostać zastąpione przez nowoczesne zakłady gospodarki odpadami. Zgodnie z rządowymi planami miało ich w powstać po kilkanaście w każdym województwie. Jednak duża część zakładów jest jeszcze na papierze albo trwają dopiero inwestycje.

- Trwa rozbudowa 9 z 15 regionalnych zakładów gospodarki odpadami w województwie mazowieckim - mówi DGP Marta Milewska z mazowieckiego urzędu marszałkowskiego.

Bartosz Detkiewicz, sekretarz Związku Międzygminnego Gospodarka Komunalna w Ełku, twierdzi, że ich zakład wraz z nowym składowiskiem powstanie najwcześniej za dwa lata. Wchodzące w skład związku samorządy nie mogły wcześniej rozpocząć inwestycji, bo nie wiedziały, czy dostaną unijne pieniądze. Przez czas potrzebny na zakończenie budowy będą musiały poradzić sobie z problemem wywozu odpadów. Grozi im zamknięcie ośmiu z dziesięciu lokalnych wysypisk. Związek rozmawia z innymi samorządami o tym, by śmieci mogły trafiać na ich składowiska.

Resort ochrony środowiska twierdzi, że dla gmin, które stracą swoje wysypiska, najlepszym rozwiązaniem jest wywóz śmieci do sąsiadów.

Według ministerstwa w większości województw wolna powierzchnia na wysypiskach starczy na osiem lat. To wystarczający czas, by ukończyć wszystkie inwestycje w dziedzinie gospodarki odpadami. Nawet budowę spalarni śmieci w największych miastach.

Nie jest to jednak proste, bo inne samorządy niechętnie godzą się na wpuszczanie obcych śmieci do siebie.

- Samorządy, których składowiska nie zostaną zamknięte, nie chcą przyjmować cudzych śmieci. Obawiają się, że ich wysypiska przepełnią się, zanim powstaną zakłady zagospodarowywania odpadów - mówi Józef Zajkowski, wójt podlaskiej gminy Sokoły.

Mariusz Gawrychowski

mariusz.gawrychowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.