Komunałki zamiast placu zabaw
Białołęka
Na obrzeżach Białołęki dzielnica stawia właśnie nowe mieszkania komunalne. Budynek powstanie w miejscu skweru i placu zabaw dla dzieci. Magistrat zapowiada jednak jego odbudowę.
- Problem komunałek nie jest u nas tak nabrzmiały jak w centralnych dzielnicach Warszawy, ale jednak jest. Mamy całkiem sporą kolejkę oczekujących - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzeczniczka dzielnicy Białołęka.
Pierwsi z nich pod koniec 2012 roku wprowadzą się do nowiutkiego bloku komunalnego, który powstaje właśnie przy ul. Marywilskiej. Na działce otoczonej płotem już pojawiły się koparki. Inwestycję realizuje firma Dorbud, która ma na koncie m.in. słynną Mediatekę na Bielanach.
Nowy budynek będzie miał pięć pięter i podziemny garaż. Znajdzie się w nim 80 mieszkań o powierzchni 34 - 51 mkw. Cztery z nich będą przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Na parterze znajdzie się miejsce na handel i lokale usługowe.
Cała inwestycja będzie kosztować dzielnicę 15 mln zł. Jest jeden szkopuł: komunałki powstają na miejscu skweru i placu zabaw, na którym bawiły się dzieci z okolicznych osiedli.
- Ten plac był stary. Zabawki i sprzęt, które się tam znajdowały, nie nadawały się już do użytku. Nie było sensu go przenosić, trzeba było go zlikwidować - tłumaczy Bernadeta Włoch-Nagórny. - Gdy tylko budowa się skończy, w sąsiedztwie bloku postawimy nowy plac zabaw - dodaje.
Budynek komunalny przy ul. Marywilskiej to trzeci, jaki powstaje na Białołęce. Dzielnica planuje na tym nie poprzestawać. W planach są już dwa kolejne.
- Chcielibyśmy postawić jeszcze jeden przy ul. Marywilskiej i drugi, obok istniejącego przy ul. Czajki. Na razie ogranicza nas budżet, ale zobaczymy, co się da zrobić - zdradza rzeczniczka Białołęki.
Bartosz Sawicki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu