Dziennik Gazeta Prawana logo

Konieczne jest jasne prawo

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nowy rok jest dla wszystkich czasem rozpoczęcia realizacji nowych planów i zamierzeń. Powodzenie wielu z nich zależy nie tylko od posiadanych środków, ale także ułatwień bądź utrudnień, które niosą ze sobą konkretne przepisy i procedury. Niestety, samorządy bardzo często nie są w stanie poradzić sobie same z tymi projektami, które wymagają współpracy wielu podmiotów bądź też partnerstwa publiczno-prywatnego. Znacznym ułatwieniem mogłyby być uproszczone i jednoznaczne przepisy. To chyba najważniejsze życzenie noworoczne samorządu wobec ustawodawcy.

Dobrym przykładem potrzeby zmian ustawowych jest zintegrowana gospodarka odpadami. Od wielu lat gminy starają się o przejęcie władztwa nad odpadami na wzór modelu stosowanego w całej Europie poza Węgrami i Polską. Tam już od dawna zrozumiano, że samorządy jako gospodarze danego terenu dobrze wiedzą, jak, gdzie, w jaki sposób zagospodarowywać odpady, aby uzyskać maksymalny efekt finansowy i środowiskowy. W gminnym modelu europejskim przyjęto bowiem, że to samorządy decydują, jak odpady są przetwarzane, kto jest ich partnerem w gromadzeniu, sortowaniu, przetwarzaniu i energetycznym przetwarzaniu odpadów. Takie spójne działania oparte na współpracy w ramach związków gmin i aktywnej roli samorządów wojewódzkich, powiatowych i gminnych powodują, że w niektórych krajach, np. Austrii, nie ma problemu składowisk, które zostały już dawno zrekultywowane, a odpady gromadzone na nich latami trafiły do spalarni odpadów jako doskonały surowiec energetyczny. W Polsce nadal gospodarka odpadami jest prowadzona lokalnie, z nielicznymi wyjątkami. Do nich należy m.in. region koszaliński, gdzie w ramach jednego systemu realizowany jest przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Koszalinie duży program gospodarki odpadami dla Pomorza Środkowego, którego zwieńczeniem ma być budowa termicznego zakładu przetwarzania odpadów. Zdaniem samorządowców proponowane ostatnio zmiany w prawie odpadowym - ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach - nie powinny zmierzać do likwidacji prawidłowo funkcjonujących systemów i nie mogą przekreślić dotychczasowych osiągnięć samorządów. Brak uprawnień gminy do suwerennego wskazywania i wyboru instalacji całkowicie przekreśla sens proponowanych zmian, gdyż sprowadza udział gmin w gospodarce odpadami do spraw czysto porządkowych. Takie postawienie sprawy stawia pod znakiem zapytania uzyskanie założonych efektów ekologicznych narzuconych dyrektywami unijnymi m.in. przez uzyskanie zamierzonych poziomów odzysku odpadów. Gminy powinny zachować swoje prawo, uzyskać jego wzmocnienie w zakresie samodzielnego decydowania o gospodarce odpadami, mając na względzie specyfikę jednostki terytorialnej, swoje dokonania w tym wymiarze. Warto także uzupełnić dotychczasowe przepisy dotyczące systemu gospodarki odpadami na terenie gminy o regulacje prawne w zakresie zagospodarowywania odpadów. Państwo powinno stworzyć taki system zagospodarowania odpadów segregowanych i zbieranych selektywnie, aby zapewnić rynek zbytu na te odpady.

Myślę, że dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia naszych mieszkańców, poprawy jakości ich życia, kolejnych inwestycji miejskich jest sprawa zwiększenia udziałów samorządów w podatkach od osób fizycznych i prawnych, także w VAT. Przy realizacji tak wielu inwestycji z wykorzystaniem środków unijnych samorządom potrzebny będzie zastrzyk gotówki. Niektóre z samorządów, zwłaszcza tych, które inwestowały bardzo intensywnie w latach ubiegłych, ma bardzo małe zdolności kredytowe, co może grozić zahamowaniem rozwoju miast i gmin.

Jednym z życzeń bardzo prozaicznych jest wniosek o jasne precyzowanie w przepisach, które przepisy są przepisami miejscowymi, wymagającymi publikacji w Wojewódzkich Dziennikach Urzędowych. Brak takiego doprecyzowania rodzi bardzo często niepotrzebne komplikacje i nieporozumienia. Podobnie jest przy aktualizacji opłat za użytkowanie wieczyste, gdzie nie zawsze precyzyjnie ustawodawca określa, które z nich mają charakter kształtujący, a które deklaratoryjny. Skutkie są taki, że same sądy mają duże trudności interpretacyjne. Nie mówiąc już o pracownikach samorządowych, którzy codziennie muszą sobie nieźle łamać głowę nad niejasnymi przepisami. Jednym słowem, życzę naszemu ustawodawcy większej precyzji w stanowieniu prawa, większego przewidywania skutków wprowadzanych zmian.

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.207.002b.001.jpg@RY2@

Piotr Jedliński, prezydent Koszalina

Łs

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.