Samorząd nie narzuca miejsca przekazywania nieczystości
Przedsiębiorca może wywozić śmieci do wszystkich miejsc określonych w wojewódzkim planie gospodarki odpadami
Gmina nie ma uprawnień do wskazywania miejsc, gdzie powinny być przekazywane nieczystości ciekłe. Przypomniał o tym w najnowszym rozstrzygnięciu nadzorczym wojewoda dolnośląski Aleksander Marek Skorupa, który badał pod względem legalności uchwałę rady gminy Miękinia.
Nie można zbyt szczegółowo
Jego zdaniem rada gminy podejmując uchwałę w sprawie wymagań, jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na prowadzenia działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych, dopuściła się istotnego naruszenia prawa. Nie powinno się bowiem w akcie prawa miejscowego tego rodzaju indywidualizować podmiotu, do którego należy przekazywać odebrane nieczystości ciekłe. Takie działanie jest niezgodne z art. 7 ust. 3a ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 391), jak i z rozporządzeniem z 14 marca 2012 r. w sprawie szczegółowego sposobu określania wymagań, jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych (Dz.U. z 2012 r., poz. 299).
Zgodnie z powyższym rozporządzeniem, miejsce przekazywania nieczystości ciekłych powinno być wskazywane w sposób między innymi: precyzyjny, zrozumiały, niedyskryminujący oraz nieograniczający konkurencji.
- Wskazanie konkretnej zlewni nieczystości ciekłych jest sprzeczne z tą normą. Przedsiębiorca powinien mieć możliwość wywożenia odpadów do wszystkich zawartych w wojewódzkim planie gospodarki odpadami miejsc odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, a nie jedynie do wskazanych w uchwale, co potwierdził już Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 19 stycznia 2011 r. (sygn. akt IV SA/Po 979/10). Podkreślenia wymaga, iż mimo że wskazany wyrok zapadł pod rządem poprzedniego rozporządzenia, to pozostaje aktualny - argumentuje adwokat Filip Poniewski, senior associate w Kancelarii KSP Legal & Tax Advice w Katowicach.
Groźba kary
Jego zdaniem wskazanie w uchwale konkretnej zlewni nieczystości ciekłych może w określonych warunkach stanowić nadużycie pozycji dominującej przez gminę (tak np. decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 17 marca 2011 roku, znak RBG-411/08/07/PA).
- Stwierdzenie nadużywania pozycji dominującej przez gminę może zakończyć się decyzją prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakładającą karę w wysokości do 10 proc. przychodów z poprzedniego roku - ostrzega mecenas Poniewski.
Jak zatem gmina powinna określić miejsca przekazywania nieczystości ciekłych, aby nie narazić się na zarzut naruszenie prawa? - Biorąc pod uwagę w szczególności to, iż uchwała wydana przez radę gminy powinna określać wymagania stawiane przedsiębiorcom dopiero starającym się o uzyskanie pozwolenia na transport nieczystości ciekłych oraz opróżnianie zbiorników bezodpływowych w sposób umożliwiający konkurencję, to należy w niej wskazać ogólnie instalacje posiadające zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie unieszkodliwiania nieczystości ciekłych - podkreśla ekspert. I dodaje, że wskazanie nawet kilku instalacji, z nazwy czy adresu, może spowodować problem w przyszłości, gdy uruchomiona zostanie nowa instalacja o tym samym profilu działalności. Niezbędna będzie wówczas odpowiednia zmiana uchwały.
Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody dolnośląskiego z 3 września 2012 r., NK-N4.4131.1310.2012.MG.
PRZYKŁAD
Wojewoda argumentuje
Cechą charakterystyczną aktów prawa miejscowego (w tym uchwał) jest wprowadzenie do porządku prawnego nowych norm prawnych, obowiązujących w sposób generalny i abstrakcyjny na terenie właściwości danego organu. W przypadku organów gminy wydawane przez nie akty prawa miejscowego nakładają najczęściej na oznaczonych rodzajowo członków społeczności lokalnej obowiązek oznaczonego zachowania się w sytuacjach wskazanych w takich przepisach. Oznacza to, że rada gminy stanowiąc o wymogach stanowiących podstawę do uzyskania stosownych zezwoleń, nie powinna się posługiwać pojęciami i terminami wskazującymi konkretnie zindywidualizowane podmioty, których udział jest niezbędny w procesie uzyskiwania takiego zezwolenia. Regulacja taka, godząc w cechę generalności aktu prawa miejscowego, może prowadzić do naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa poprzez uzależnienie uzyskania zezwolenia na świadczenie usług będących przedmiotem uchwały od woli ściśle określonego podmiotu - tak wyjaśnił swoją decyzję wojewoda dolnośląski
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu