RIPOK-i - bez nich nie będzie rewolucji
Rewolucja odpadowa u progu wakacji stała się faktem - czy to się komuś podoba, czy nie. Władze resortu środowiska zapewniają, że nie ma odwrotu od przyjętych w 2011 r. zapisów ustawowych.
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (u.c.p.g.) z założenia stanowi akt prawny regulujący działania samorządu w zakresie gospodarowania odpadami komunalnymi wytwarzanymi przez mieszkańców. Akt ten obciąża gminę odpowiedzialnością za zorganizowanie i utrzymanie systemu obejmującego zbieranie odpadów oraz ich zagospodarowanie. Gminy po raz pierwszy w historii Polski dostały do ręki argument w postaci powszechnej opłaty przeznaczonej na zbieranie odpadów oraz pokrycie kosztów ich zagospodarowania.
W wojewódzkich planach gospodarki odpadami (WPGO) wskazywane są regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK-i), do których gminy i podmioty odbierające odpady są zobowiązane kierować określone rodzaje odpadów. Budowa, utrzymanie i eksploatacja takich instalacji należy do zadań własnych gminy.
Wiele samorządów - indywidualnie bądź w formule związków międzygminnych - a także nieliczne podmioty prywatne jakiś czas temu podjęły wysiłek budowy takich instalacji. Po spełnieniu odpowiednich wymagań zostały one ujęte w WPGO, co daje im szereg przywilejów, ale także nakłada na nie szereg obowiązków. Im bardziej zbliżało się wejście w życie nowego systemu, tym więcej pojawiało się pytań i wątpliwości. Wielu zarządzających RIPOK-ami sygnalizowało dramatyczny spadek ilości trafiających do nich odpadów, mimo że - zgodnie z przyjętymi WPGO - cały ich strumień powinien być kierowany do tych instalacji. Pojawiła się więc oddolna, środowiskowa potrzeba stworzenia reprezentacji instalacji mających tworzyć sieć zapewniającą przetwarzanie odpadów komunalnych, a tym samym ponoszących odpowiedzialność za tak ważny aspekt bezpieczeństwa ekologicznego kraju.
Podczas jednej z dużych, ogólnopolskich konferencji specjalistycznych, organizowanej przez spółkę Abrys, powołana została Rada Przedstawicieli RIPOK. Celem tej inicjatywy jest wypracowanie wspólnej ścieżki postępowania przy rozwiązywaniu wątpliwości związanych z wdrożeniem "rewolucji odpadowej" oraz poszukiwanie nowych, optymalnych rozwiązań, pozwalających zapewnić efektywne funkcjonowanie nowego modelu gospodarki odpadami. Ma to być otwarte forum wymiany doświadczeń, proponujące konkretne zmiany w prawie, które pozwolą na doskonalenie systemu, wzajemne wsparcie w sytuacjach problemowych, a nawet opiniowanie aktów prawnych.
Jednym z głównych problemów, z jakimi zarządcy RIPOK-ów muszą się mierzyć w nowym systemie gospodarki odpadami, jest brak jednoznacznego zdefiniowania stanu prawnego, gwarantującego uznanie danych instalacji za RIPOK-i. Problemem jest także niejednoznaczne określenie technologii uznawanych za spełniające wymagania RIPOK-ów, szczególnie dotyczących mechaniczno-biologicznego przetwarzania oraz mechaniczno-biologicznej stabilizacji odpadów.
W ocenie wszystkich uczestników Rady RIPOK najważniejszą kwestią jest podjęcie szybkiej i skutecznej kontroli przemieszczania odpadów, które trafiają do instalacji, nie zawsze posiadających stosowne zezwolenia w zakresie ich zagospodarowywania. Skutkuje to kierowaniem odpadów do instalacji tańszych, niekoniecznie efektywnych, rezultatem czego jest zagospodarowanie odpadów niezgodnie z przepisami oraz łamanie tzw. zasady bliskości.
Poznańska firma Abrys jest partnerem organizacyjnym Rady RIPOK, którego celem jest umożliwienie i stworzenie platformy wymiany doświadczeń i poglądów. Przedsięwzięciu patronuje ogólnopolski miesięcznik branżowy "Przegląd Komunalny", który na swoich łamach zamieszcza wnioski i postulaty wysuwane na każdym ze spotkań Rady.
W połowie lipca tego roku Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK, w imieniu jej uczestników skierował do instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska w naszym kraju listy prezentujące Radę RIPOK i cele jej powołania wraz z jej postulatami. Zostały one sformułowane w formie nie ogólnych tez, ale konkretnych propozycji rozwiązań organizacyjno-prawnych. Listy skierowane zostały do: ministra środowiska, Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz posła Tadeusza Arkita, przewodniczącego Podkomisji stałej ds. monitorowania gospodarki odpadami.
Na początku sierpnia br. odbyło się spotkanie przedstawicieli Rady RIPOK z ministrem środowiska, Marcinem Korolcem. W wydarzeniu udział wzięli: ze strony resortu środowiska - Marcin Korolec oraz Małgorzata Szymborska, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Odpadami MŚ, a ze strony Rady RIPOK - Krzysztof Kawczyński, Piotr Manczarski, Piotr Szewczyk oraz Robert Rosa. Ministrowi zostały przekazane cztery główne postulaty - spośród kilkudziesięciu, nad którymi pracuje Rada. Zaproponowano też utworzenie grupy roboczej, która w sposób cykliczny mogłaby pracować nad poprawą stanu rynku gospodarki odpadami. Minister Korolec zgodził się na utworzenie takiej grupy, składającej się z pracowników ministerstwa oraz przedstawicieli Rady RIPOK. Dodatkowo zaproponował zorganizowanie kolejnego spotkania, tym razem z udziałem reprezentantów GIOŚ. W drugiej połowie września planowana jest konferencja prasowa Rady RIPOK.
Tomasz Szymkowiak
@RY1@i02/2013/180/i02.2013.180.13400010d.804.jpg@RY2@
Tadeusz Arkit, Poseł na Sejm RP, Przewodniczący Podkomisji stałej ds. monitorowania gospodarki odpadami
Reformę gospodarki odpadami komunalnymi w naszym kraju powinno się dostrzegać i oceniać szerzej niż tylko na podstawie medialnych doniesień o lokalnych potknięciach nielicznych samorządów, które nie poradziły sobie z pełnym wdrożeniem przepisów ustawy u.c.p.g. Ustawa ta stała się obiektem ataków i krytyki ludzi, których najwyraźniej zadowalał dotychczasowy status quo, polegający na tym, że dość tanio (pozornie!) zabierane z posesji odpady trafiały na najbliższe składowisko. Niestety, ich dalszy los pozostawał poza zainteresowaniem oponentów zmian - stąd problem milionów ton śmieci podrzucanych do cudzych kontenerów, wywożonych do lasów bądź spalanych w domowych piecach. Te kwestie nie mogą pozostawać na marginesie, gdy dotychczasowe działania w sferze ochrony środowiska nie są ani tanie, ani zadowalająco skuteczne wobec rozmiarów problemu. Nie rozwiązuje ich także samoistnie "wolny rynek", który w warunkach rozdrobnionych firm, zajmujących się głównie odbiorem odpadów z posesji, nie ma zdolności do inwestowania w nowoczesne technologie odzysku, recyklingu i unieszkodliwiania.
@RY1@i02/2013/180/i02.2013.180.13400010d.805.jpg@RY2@
Piotr Szewczyk, Przewodniczący Rady RIPOK
Nowy system miał uporządkować gospodarkę odpadami, bazując na przejęciu przez gminę pełnego strumienia, ale też pełnej odpowiedzialności za odpady i skierowaniu ich do swojej lub określonej w WPGO regionalnej instalacji. Dzięki wyjątkom, które stały się regułą, i niekonsekwencji system stał się skomplikowany i w wielu sytuacjach nieefektywny.
Po pierwszych miesiącach działania nowego systemu pojawiają się pierwsze sygnały sugerujące braki w nadzorze nad jego działaniem - na poziomie zarówno odbierania, jak i zagospodarowania odpadów. Jedną z przyczyn jest brak efektywnego nadzoru i kontroli nad poszczególnymi jego elementami. Pojawiające się propozycje zmiany systemu kontroli i utworzenia wydzielonej policji ekologicznej są chyba krokiem w dobrym kierunku.
Obecnie Radę RIPOK tworzy 35 podmiotów zarządzających lub realizujących budowę regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych oraz 13 najwyższej klasy ekspertów (technolodzy, prawnicy). Skład Rady RIPOK nie jest zamknięty, inicjatywa jest otwarta na kolejne osoby i instytucje. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej: www.radaripok.pl.
@RY1@i02/2013/180/i02.2013.180.13400010d.806.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu