Wszystkie sposoby naliczania opłat śmieciowych są równie dobre
Ochrona środowiska
Żadna z metod ustalania stawki opłaty za odpady nie będzie promowana - informuje Ministerstwo Środowiska.
Gminy co prawda ustaliły obowiązujące kryteria wyliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ale w każdej chwili mogą dokonać ich rewizji. Większość samorządów stosuje obecnie metodę powiązania stawki daniny z liczbą osób zamieszkujących nieruchomość. Mniej popularne okazało się uzależnienie opłaty od ilości zużywanej wody czy stosowanie stawki ryczałtowej. Czwartym kryterium, dopuszczonym w art. 6j ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 391 z późn. zm.) jest powierzchnia lokalu mieszkalnego.
Zdaniem posła Henryka Siedlaczka ta ostatnia metoda jest najlepsza i dlatego w interpelacji nr 18744 skierowanej do ministra środowiska zwraca się z pomysłem, by ją promować jako wiodącą. "W odróżnieniu od pozostałych opłat ryczałtowych, gdzie baza naliczania opłaty ulega okresowym zmianom, np. zużycie wody lub liczba mieszkańców, w tym przypadku jest stała i stabilna" - uważa parlamentarzysta PO. Dodaje, że dzięki temu gminy nie muszą kontrolować prawdziwości danych zawartych w deklaracji, co jest mocno problematyczne. Wystarczy wykaz zamieszkanych nieruchomości i tyle. Poza tym obywatele nie mają możliwości manipulowania danymi na temat powierzchni mieszkalnej.
"Nie byłoby potrzeby wprowadzania żadnych deklaracji. Wszelkie dane potrzebne do naliczenia opłaty są już dostępne w bazie danych urzędów gmin, a opłatę można chyba śmiało wliczyć w podatek od nieruchomości bez dodatkowych kosztów związanych z rozliczaniem rachunków czy faktur" - przekonuje parlamentarzysta i proponuje, by premiować samorządy, które postawią na tę metodę jako najbardziej efektywną.
Ministerstwo Środowiska odrzuca jednak taki pomysł. Twierdzi, że to właśnie pozostawiony gminom wybór równorzędnych sobie metod naliczania opłat śmieciowych decyduje o ich efektywności, bo to samorządy najlepiej znają lokalne uwarunkowania i wiedzą, które kryterium pozwoli najłatwiej wyegzekwować opłaty.
"Resort środowiska nie ingeruje w ustalenia gminy i nie narzuca konkretnej metody jako najwłaściwszej" - ucina dyskusję wiceminister Piotr Woźniak w odpowiedzi na interpelację.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu