Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Paliwa z odpadów

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dariusz Matlak: będzie więcej spalarni śmieci

Zapowiadają się drastyczne podwyżki za odbiór śmieci od 1 lipca br. Jakie są szanse, że te ceny będą spadać? Kiedy może do tego dojść?

Rozstrzygnięte dotychczas przetargi na odbieranie odpadów komunalnych przyniosły samorządom spore oszczędności. W wielu przypadkach zwycięskie oferty przetargowe były o ponad 30 proc. niższe niż koszty odbierania śmieci skalkulowane przez gminy, które były podstawą określenia wysokości opłat śmieciowych dla mieszkańców. Tak więc również sektor usług związany z gospodarką odpadami potwierdza zasadę, że konkurencja przedsiębiorców jest najlepszym gwarantem efektywności systemu i cen akceptowalnych dla mieszkańców. Spodziewam się zatem, że te miasta i gminy, które w swych kalkulacjach i uchwałach przeszacowały wysokość opłat dla mieszkańców, zweryfikują te uchwały i odpowiednio obniżą wysokość opłat śmieciowych.

Trzeba jednak zwrócić przy tym uwagę na przypadki stosowania w przetargach cen dumpingowych (np. 3-4 zł od osoby za odbieranie i zagospodarowanie odpadów). Powierzenie odbierania odpadów firmie stosującej takie stawki może powodować, że odebrane z terenu gminy odpady nie będą przetwarzane i unieszkodliwiane zgodnie z obowiązującym prawem. Może to oznaczać w niedługiej przyszłości konieczność zerwania umowy przez gminę i powtórzenia postępowania przetargowego.

Jak dziś prezentuje się wskaźnik odzwierciedlający stopień wykorzystania odpadów do celów energetycznych?

Wysoce niezadowalająco. Dość wspomnieć, że w Polsce mamy dotychczas jedyną funkcjonującą spalarnię odpadów komunalnych na warszawskim Targówku, która unieszkodliwia zaledwie 60 tys. ton odpadów rocznie na ok 1 mln ton odpadów wytwarzanych w stolicy. Inne kraje UE już od wielu dziesiątek lat znaczne ilości odpadów unieszkodliwiają w specjalistycznych instalacjach do termicznego przetwarzania odpadów zwanych popularnie spalarniami śmieci. My możemy jedynie z zadowoleniem mówić o wskaźnikach współspalania odpadów, czyli wykorzystywania w specjalnie dostosowanych do tego celu piecach cementowych paliw alternatywnych wytwarzanych z różnego rodzaju odpadów. W ten bezpieczny dla środowiska sposób zakłady cementowe unieszkodliwiają w Polsce ok. 1 mln ton odpadów rocznie. Czyli o tyle mniej odpadów kierowanych jest na składowiska.

Jak będzie się zmieniać praktyka użycia odpadów do celów energetycznych?

Przy niektórych aglomeracjach za 4-5 lat zaczną powstawać nowoczesne wysokowydajne spalarnie odpadów, wykorzystujące powstającą w tym procesie energię zamienianą na ciepło lub energię elektryczną. Na dzisiaj przesądzona wydaje się budowa spalarni w Poznaniu, Białymstoku, Szczecinie czy Koninie. Zaawansowane są również prace przygotowawcze do inwestycji w Bydgoszczy, Koszalinie i Krakowie. Inwestycje te ciągle jednak opóźniają się, gdyż napotykają duży opór społeczności lokalnych.

Poważną, niewykorzystaną dotychczas szansą jest możliwe przystosowanie pieców w niektórych przynajmniej zakładach energetycznych do współspalania paliw z odpadów, podobnie jak to zrobił przemysł cementowy. Szacuje się, że nawet 3 mln ton odpadów mogłoby być w ten sposób unieszkodliwiane.

@RY1@i02/2013/081/i02.2013.081.16700030m.802.jpg@RY2@

Dariusz Matlak , prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.