Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Większa swoboda gmin w rewolucji śmieciowej. Przetargi zostają

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Będzie można różnicować sposoby naliczania opłat za śmieci i fundować mieszkańcom pojemniki niezbędne do segregacji odpadów

Takie zmiany przewiduje uchwalona 25 stycznia br. nowelizacja ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 391). Zmiany w zeszłym tygodniu zaakceptował też Senat, więc teraz czekają one już tylko na podpis prezydenta. To powinna być jednak formalność, bo za nowelizacją optowały wszystkie siły polityczne.

Inaczej w bloku, inaczej w domku

Najważniejszą modyfikacją jest uelastycznienie ustalania sposobów naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Część samorządów specjalnie przekładało moment podjęcia uchwał w sprawie podatku śmieciowego, by móc to zrobić według nowych zasad.

Według dotychczasowych regulacji gminy miały wybrać jedną metodę naliczania opłat właściwą dla obszaru całej gminy. Jej wysokość mogła zależeć od liczby mieszkańców nieruchomości, zużytej przez nich wody, powierzchni obiektów mieszkalnych albo po prostu być taka sama dla każdego domu i mieszkania.

Po zmianach powyższe sposoby zostają, tyle że radni będą mogli je ze sobą łączyć. Konsekwencją będzie to, że w obrębie jednej gminy będą mogły funkcjonować różne systemy ustalania opłat, np. inne dla obszarów wiejskich i miejskich oraz inne zależnie od rodzaju zabudowy. Takie rozwiązania spotkały się z ciepłym przyjęciem wśród gmin.

- Zmiany, które uchwalono rzeczywiście były oczekiwane i popierane przez środowiska samorządowe. Pozwoli to sprawiedliwiej i bardziej racjonalnie kształtować opłatę za zarządzenie odpadami. Przykład. O ile sposób wyliczania zależny od powierzchni sprawdza się w mieszkaniach spółdzielczych, o tyle jest zupełnie nietrafiony przy domach jednorodzinnych. Z reguły bowiem w mieszkaniu o określonej powierzchni mieszka ograniczona liczba osób. Natomiast w dużym domu może mieszkać zarówno jeden człowiek, jak i wieloosobowa rodzina - tłumaczy Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. Nasz rozmówca przewiduje, że różnicowanie metod będzie szeroko stosowane w samorządach. Jak dowiedziała się DGP z nowych możliwości skorzysta m.in. Warszawa.

- Znowelizowana ustawa daje możliwość bardziej elastycznego i lepiej dopasowanego do rzeczywistych potrzeb ustalania opłat, ale rodzi również trudności. W przypadku dużych miast, jak Warszawa, pojawiają się bowiem pytania, jak, według jakich kryteriów je podzielić, by różnicowanie sposobów naliczania opłat w obrębie miasta miało sens. Czy np. spółdzielnia posiadająca nieruchomość z budynkami wielorodzinnymi i drugą nieruchomość w zabudowie szeregowej będzie rozliczana według różnych metod naliczania opłaty, czy jako jeden właściciel - według tylko jednej - zauważa z kolei Bogdan Żuber, stołeczny radny.

Wójt egzekutorem

Wśród innych uchwalonych zmian znalazła się możliwość zakupu przez gminy dla mieszkańców pojemników służących do odbioru odpadów, a następnie ich należytej konserwacji. Zgodnie z nowelizacją finansowanie tego celu może odbywać się w ramach wydatkowania środków pochodzących z opłaty śmieciowej.

Nowością jest również rozszerzenie form zbierania od obywateli deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi o drogę elektroniczną. To oznacza, że mieszkańcy będą mogli składać te formularze również za pośrednictwem elektronicznej skrzynki podawczej, którą jest zobowiązany prowadzić urząd gminy. Szczegóły techniczne dotyczące realizowania w praktyce tej możliwości radni określą w uchwale, w której przyjmują wzór deklaracji.

Z kolei skuteczne egzekwowanie wspomnianych opłat ma zapewnić przyznanie wójtom (burmistrzom, prezydentom miast) uprawnień organów egzekucyjnych w zakresie nowej daniny. Natomiast pobór opłat gmina może zarządzić w drodze inkasa - to również nowość.

Zamówienia konieczne

Nie ma natomiast szans na zmianę innych przepisów krytykowanych przez część samorządowców.

Chodzi przede wszystkim o możliwość przekazywania spółkom komunalnym z pominięciem procedur przetargowych zadania odbierania i wywozu śmieci od mieszkańców. Samorządy chciały, by w sytuacji gdy gospodarką odpadami mogłyby zajmować się takie podmioty, nie trzeba byłoby przeprowadzać wyboru ofert zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych. Mimo że zmiany nie przeszły, samorządowcy wciąż zamierzają o nie walczyć.

- To skandal. Zgodnie z przepisami dotyczącymi gospodarki komunalnej w celu realizacji zadań własnych gmina może tworzyć swoje podmioty, np. spółki. W orzecznictwie utrwalił się pogląd, że jeśli taki podmiot jest statutowo powołany przez gminę do realizacji dango zadania i przez nią kontrolowany, a do takich zaliczają się również spółki zajmujące się odbiorem śmieci od mieszkańców, to można mu udzielać zamówień in house, czyli z pominięciem procedur właściwych dla zamówień publicznych - uważa Andrzej Porawski.

Parlamentarzyści zdecydowanie sprzeciwili się pomysłowi przełożenia terminu wejścia w życie przepisów dotyczących początku obowiązywania nowego systemu zarządzania odpadami.

- Po raz kolejny nowelizuje się ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, nie przesuwając przy tym terminu wejścia w życie nowego systemu zarządzania odpadami. Uważam to za błąd. Zwiększenie dopuszczalnych wariantów rozwiązań wymaga rozszerzonych analiz. Będąc w niedoczasie trudno będzie samorządom podejmować optymalne rozwiązania. Posłużyłem się terminem z gry w szachy, ponieważ najlepiej oddaje sytuację w jakiej wszyscy się znaleźliśmy - komentuje Bogdan Żuber.

- Sejm nie przychylił się do możliwości wydłużenia terminu wprowadzenia tej procedury, ponieważ stanął na stanowisku, podobnie jak komisja senacka, że ta ustawa wreszcie powinna wejść w życie i zostać zweryfikowana przez praktykę. W zależności od tego, co praktyka pokaże, jeżeli będzie konieczność wprowadzenia jakichś zmian, to myślę, że pomyślimy nad nimi w późniejszym terminie - tłumaczyła senator Jadwiga Rotnicka (PO).

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.