Ludzie marzną, choć nie muszą. Gminy mogą pomóc, ale z rządem
W myśl zachodnioeuropejskich standardów statystyczna polska rodzina dotknięta jest ubóstwem energetycznym. Jednak zarówno rząd, jak i samorządy w bardzo niewielkim stopniu zajmują się tym problemem. Szans na poprawę można szukać w działaniach na rzecz gospodarki niskoemisyjnej
O problemie przypomniały pierwsze mrozy, które już doprowadziły do kilkudziesięciu zamarznięć. Jak podaje Instytut Spraw Publicznych wstępnie szacuje się, że w Polsce zagrożonych ubóstwem energetycznym może być aż 40 proc. gospodarstw domowych. Inne dane mówią o ponad 20 proc. rodzin borykających się z tym problemem. Patrząc na przeprowadzone przez GUS badania "Sytuacja gospodarstw domowych w 2013 r. w świetle wyników badania budżetów gospodarstw domowych" można się zastanawiać, czy problem nie dotyczy wręcz statystycznej polskiej rodziny. Co robią samorządy, by poprawić sytuację? Praktycznie bardzo niewiele. Mimo że o efektywności energetycznej i ograniczaniu tzw. niskich emisji mówi się u nas coraz więcej, a w ramach tych programów można by zrobić sporo dla rodzin dotkniętych tego rodzaju niedostatkiem.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.