Ludzie marzną, choć nie muszą. Gminy mogą pomóc, ale z rządem
W myśl zachodnioeuropejskich standardów statystyczna polska rodzina dotknięta jest ubóstwem energetycznym. Jednak zarówno rząd, jak i samorządy w bardzo niewielkim stopniu zajmują się tym problemem. Szans na poprawę można szukać w działaniach na rzecz gospodarki niskoemisyjnej
O problemie przypomniały pierwsze mrozy, które już doprowadziły do kilkudziesięciu zamarznięć. Jak podaje Instytut Spraw Publicznych wstępnie szacuje się, że w Polsce zagrożonych ubóstwem energetycznym może być aż 40 proc. gospodarstw domowych. Inne dane mówią o ponad 20 proc. rodzin borykających się z tym problemem. Patrząc na przeprowadzone przez GUS badania "Sytuacja gospodarstw domowych w 2013 r. w świetle wyników badania budżetów gospodarstw domowych" można się zastanawiać, czy problem nie dotyczy wręcz statystycznej polskiej rodziny. Co robią samorządy, by poprawić sytuację? Praktycznie bardzo niewiele. Mimo że o efektywności energetycznej i ograniczaniu tzw. niskich emisji mówi się u nas coraz więcej, a w ramach tych programów można by zrobić sporo dla rodzin dotkniętych tego rodzaju niedostatkiem.
Na opał i na prąd
Dla wielu samorządów problem jest istotny o tyle, że płacą zapomogi na zakup opału najuboższym i wypłacają określone ustawowo kilkunastozłotowe dodatki energetyczne, ale tylko wąskiej grupie osób i tylko na kupno energii elektrycznej. Ta grupa to zgodnie z ustawą z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. z 2012 r. poz. 1059 ze zm.) odbiorcy wrażliwi. Ale elektryczność, przede wszystkim ze względu na cenę, nie służy u nas do ogrzewania, a nawet gotowania w ubogich rodzinach. W najbiedniejszych rodzinach, poza telewizorem, żarówkami czy lodówką, prądu prawie się nie używa. Tymczasem spora grupa polskich samorządów wdraża lub przygotowuje programy efektywności energetycznej i rewitalizacyjne, na które przewidziano wiele unijnych i krajowych pieniędzy. W ich ramach jest sporo działań ograniczających zużycie energii czy poprawiających jakość powietrza poprzez stosowanie bardziej efektywnych i czystszych źródeł energii, ale zazwyczaj nie są one dostępne dla niezamożnych - wymagają bowiem albo sporego wkładu własnego, albo zaciągnięcia kredytu, którego takie osoby zazwyczaj nie dostają. Chodzi np. o docieplenie budynku, wymianę okien czy pieców c.o. na sprawniejsze.
- Dodatki za prąd elektryczny przyznawane są tylko tym, którzy dostają dodatki mieszkaniowe - przypomina Andrzej Kassenberg, wiceprezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju. - To znaczy, że wdowa, która została w 70-metrowym mieszkaniu, nawet gdy jest uboga, nie ma szans na wsparcie.
Termomodernizacja nie dla biednych
- Pilnie potrzebna jest poprawa efektywności energetycznej budynków mieszkalnych - dodaje Andrzej Kassenberg. - Tymczasem nie ma pieniędzy na termomodernizację starych domów. A taka możliwość powinna być, choćby w ramach białych certyfikatów. Wtedy osoby ubogie nie musiałyby wykładać pieniędzy na taki remont, bo zrobiłaby to np. firma energetyczna. Niektóre europejskie kraje prowadzą z powodzeniem takie programy. U nas tak powinno się stać i do tego trzeba dostosować przepisy.
W ogóle niewiele pieniędzy ze środków krajowych czy unijnych można obecnie uzyskać na docieplenie ścian czy dachów budynków mieszkalnych. A dla istniejących domów jednorodzinnych takiego wsparcia w ogóle nie ma.
Węglem taniej
Wiele gmin szykuje się do wykonania planów gospodarki niskoemisyjnej. W jej ramach warto przewidzieć wsparcie na tego typu działania. Wiele samorządów decyduje się np. na wymianę pieców na bardziej ekologiczne. Jednak tylko niektóre (najczęściej śląskie) dopuszczają wymianę pieców na mniej pylące, węglowe. Większość decyduje się na wymianę na gazowe, a to zazwyczaj oznacza wzrost, a nie obniżkę opłat. Sprawą trzeba się pilnie zająć także dlatego, że problem nie zniknie szybko; drugi pakiet klimatyczno-energetyczny, który przyjęła w tym roku UE, nie będzie łaskawy dla mieszkańców. Według różnych ekspertów koszty "ekologicznej" energii będą stanowić w kolejnych latach 12-15 proc. budżetu gospodarstw domowych.
@RY1@i02/2014/239/i02.2014.239.088000600.803.jpg@RY2@
Nasza kosztowna energia
Samorząd odpowiada za mądre korzystanie z energii oraz rozwiązywanie problemów
Unijne przepisy obligują samorządy do dbania o efektywniejsze wykorzystywanie energii i redukcję emisji gazów cieplarnianych. Służyć temu mają plany efektywności energetycznej
Plan efektywności energetycznej to dokument przyjmowany uchwałą rady gminy po przeprowadzeniu analiz i szerokich konsultacji. W jego powstawanie warto zaangażować mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Uwagi strony społecznej mogą okazać się cenne.
W dokumencie określa się priorytetowe obszary działań, wskazuje środki na ich realizację, czas trwania projektów oraz podział obowiązków pomiędzy samorządowe instytucje. Cały czas powinien być monitorowany i aktualizowany. Wszystko po to, żeby energia była na terenie danej gminy wykorzystywana w sposób efektywny. Korzysta na tym środowisko, mieszkańcy i sama administracja. Efektywne zużywanie energii ogranicza bowiem koszty ponoszone na sfinansowanie jej zakupu oraz rozwiązuje problem społeczny, jakim jest niedobór energii dla uboższych rodzin.
Innymi słowy plan pozwala władzom samorządowym uniknąć sytuacji, gdy rozwiązując problemy lokalnej wspólnoty dotyczące korzystania z energii, włodarze poruszają się po omacku.
Edukacja i inwestycje
Części problemów związanych z zużyciem energii przez mieszkańców dałoby się uniknąć, gdyby społeczeństwo posiadało odpowiednią wiedzę. Obywatele, których często nie stać na opłacenie całości rachunków za energię, mogliby uniknąć nerwów i obniżyć koszty, gdyby wiedzieli, w jaki sposób oszczędzać energię bez konieczności obniżania komfortu życia. Samorząd powinien więc promować wśród mieszkańców właściwe postawy. Edukację należy zatem uwzględniać w takich planach. Nie potrzeba przy tym wielkich kampanii informacyjnych. Wystarczy dać dobry przykład. Władze mogą chociażby przeprowadzić termomodernizację budynków należących do gminy i udowodnić, że w ten sposób spadnie zapotrzebowanie na energię.
Zresztą tego typu inwestycje nie tylko pomagają w edukowaniu mieszkańców, ale i pozwalają ograniczyć koszty samej jednostce samorządu terytorialnego. Przykładem jest gmina Karczew (woj. mazowieckie). Tamtejsze władze, przeprowadzając termomodernizację budynków użyteczności publicznej, zamierzają zmniejszyć zużycie energii elektrycznej o 21 proc., a cieplnej aż o 56 proc.
Coraz popularniejsze są również inne inwestycje pozwalające ograniczyć koszty zużycia energii. Panuje moda na wymianę tradycyjnego oświetlenia dróg i budynków użyteczności publicznej na oświetlenie w technologii LED. Na przykład w niewielkiej gminie Trzebielino (woj. pomorskie), która zmodernizowała w 100 proc. oświetlenie uliczne poprzez zastosowanie energooszczędnej oprawy typu LED, udało się w ten sposób obniżyć wydatki na energię o ponad 50 proc.
Warto, by plany efektywności energetycznej uwzględniały przeprowadzanie tego typu działań edukacyjnych oraz realizowanie opisanych inwestycji. W ślad za tymi ostatnimi powinien wykształcić się lokalny program zarządzania energią, ze szczególnym uwzględnieniem budynków użyteczności publicznej. Mocno dyskutowaną w ostatnim czasie kwestią są odnawialne źródła energii. Mogą być również wykorzystane w ramach realizacji wspomnianych planów. Korzystanie z OZE obniża koszty pozyskania energii, ogranicza emisję zanieczyszczeń i przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa energetycznego - to tylko przykłady korzyści z aktywnego postawienia na OZE.
Oczywiście trzeba pamiętać, że plany efektywności energetycznej powinny być zgodne z innymi dokumentami na poziomie lokalnym, jak chociażby wieloletnią prognozą finansową. O ile przygotowanie planu efektywności energetycznej lub jego aktualizacji w wymiarze teoretycznym jest zadaniem wymagającym pracy, ale nie pochłania dużych kosztów, o tyle jego praktyczna realizacja to już zupełnie coś innego.
Pieniądze na inwestycje
Wiele samorządów staje przed dylematem, skąd wziąć pieniądze na ambitne inwestycje mające obniżyć zużycie energii. Tu z pomocą przychodzi Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który prowadzi programy wsparcia działań mających poprawić efektywność korzystania z energii.
Pierwszy program to "Lemur - Energooszczędne budynki użyteczności publicznej". Obecny nabór wniosków jest prowadzony do 31 grudnia br. Lokalne władze mogą pozyskać pożyczkę albo dotację, która pokryje nawet 70 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. Chodzi o inwestycje polegające na projektowaniu i budowie nowych budynków użyteczności publicznej i zamieszkania zbiorowego, które ze względu na swoją energooszczędność pozwolą znacząco ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Poziom dofinansowania zależy od tego, jak bardzo energooszczędna będzie planowana inwestycja. Szczegóły programu można znaleźć na stronie internetowej funduszu: nfosigw.gov.pl pod hasłem "Lemur".
Inny program, również realizowany przez NFOŚiGW to dopłaty do kredytów zaciągniętych na budowę domów energooszczędnych. Program jest co prawda skierowany do osób fizycznych, ale mając na względzie założoną w planie efektywności energetycznej redukcję zużycia energii na terenie gminy, lokalne władze powinny propagować udział mieszkańców w tym programie. Jest on realizowany, by osiągnąć postawiony przez Brukselę cel, aby na początku przyszłej dekady wszystkie nowo powstające budynki były obiektami o niemal zerowym zużyciu energii. Program ma rozpropagować takie budownictwo. W ramach dofinansowania mieszkańcy mogą uzyskać częściową spłatę kapitału kredytu bankowego zaciągniętego na zakup domu lub mieszkania energooszczędnego. Nie ma przeszkód, by za pośrednictwem swoich urzędników lokalne władze zachęcały do korzystania z tego wsparcia. A nuż osoba, która uzyska w gminie pozwolenia na budowę, zdecyduje o tym, by jej lokum charakteryzowało się daleko posuniętą energooszczędnością. W najbliższych latach postawienie przez samorząd ambitnych celów w zakresie efektywności energetycznej może się opłacić również w kontekście środków finansowych z Unii Europejskiej. Bruksela chce bowiem wspierać realizację lokalnych projektów dotyczących racjonalizacji korzystania z energii, w tym OZE. Co więcej, w części przypadków UE dofinansuje tylko te inwestycje, które są ujęte w planach opracowanych przez lokalne władze. To kolejny argument za tym, by przyłożyć się do przygotowania opisywanego planu.
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2014/239/i02.2014.239.088000600.804.jpg@RY2@
Dr Paweł Grzesiowski Centrum Medycyny Zapobiegawczej
Zamarznąć można wszędzie. Nie tylko na ulicy, ale i we własnym domu. Rzeczywiście coraz częściej pojawiają się sygnały od osób, które nie są w stanie ogrzać domu do odpowiedniej temperatury. Można oczywiście myśleć o organizowaniu pomocy energetycznej, czyli np. ufundowaniu pieca przez samorząd. Jednak pomoc musi być trafiona. W przypadku energetycznego ubóstwa trzeba zachować się racjonalnie. Uszczelnić okna, drzwi, nawet dyktą czy styropianem. Warto też mieć w domu, podobnie jak wędrowcy w górach, folię termiczną. To wydatek kilkunastu złotych, a w awaryjnych sytuacjach potrafi zapewnić ciepło, gdy np. w domu temperatura spada do 13-15 st. C. Do tego mogą dochodzić koce. Warto przypomnieć, że w przypadku niemożliwości ogrzania całego mieszkania, trzeba skupić się na jednym pomieszczeniu, w którym przebywamy. Dotyczy to zwłaszcza starszych osób mieszkających w dużych domach czy mieszkaniach. Koszty związane z ratowaniem osób z niedogrzanych mieszkań nie są u nas policzone. Dlatego trzeba liczyć na racjonalność mieszkańców i sąsiadów. Paradoksalnie powiem, że da się żyć i funkcjonować w temperaturze 13 st. C, gdy za ścianą jest ciepło, okna uszczelnione, grzeją piony.
Czym jest ubóstwo energetyczne
W Europie Zachodniej problem został już opisany i można powiedzieć, że zdiagnozowany. Jest to zjawisko polegające na doświadczaniu różnego rodzaju trudności związanych z utrzymaniem odpowiedniej temperatury w miejscu zamieszkania, a także uiszczaniem opłat na energię (prąd, gaz, ciepło). Może ono wynikać ze złego stanu technicznego budynku, zbyt wysokich cen energii w stosunku do przychodów gospodarstwa domowego lub z nieumiejętnego używania źródeł energii. Wiadomo też, że doświadczanie biedy energetycznej zwiększa ryzyko chorób układu oddechowego, alergii, astmy czy generalnego spadku odporności. Ponadto złe warunki mieszkaniowe powodują gorsze samopoczucie, stres i pogorszenie stanu psychofizycznego. Także dzieci z gospodarstw domowych ubogich energetycznie gorzej się uczą.
Jak się oblicza wskaźnik ubóstwa energetycznego? Są różne sposoby. Najprościej:
@RY1@i02/2014/239/i02.2014.239.088000600.105.gif@RY2@
Przy czym bierze się pod uwagę wydatki na ogrzewanie, gotowanie, oświetlenie i używanie urządzeń elektrycznych i wartość netto dochodu (sumuje się dochody wszystkich członków gospodarstwa domowego, w tym z zasiłków i zapomóg). W takim przypadku gospodarstwem wykluczonym jest to, które na energię wydaje ponad 10 proc. dochodów. We Francji wykluczoną energetycznie jest ta rodzina, w której rzeczywiste wydatki na te cele przekraczają 10 proc. Próbuje się też określać zjawisko "niskimi dochodami i wysokimi kosztami energii" lub "zbyt niską temperaturą w domu podczas ubiegłorocznej zimy". Europejskie porównania bazują jednak obecnie wokół tego, czy wydatki przekraczają 10 proc. dochodu czy nie sięgają tej kwoty.
TRZY PYTANIA DO ESKPERTA
Urząd Miasta Lublina
Lublin przygotowuje plan gospodarki niskoemisyjnej (PGN). Czy to ewenement w skali kraju?
Nie, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wyasygnował na ten cel spore środki i ok. 800 polskich samorządów takie plany może przygotować. Wyjątkowe jest to, że nasz urząd przygotowuje plan samodzielnie jako jedyny lub jeden z bardzo nielicznych w kraju. Gdzie indziej plany zlecane są wyspecjalizowanym podmiotom. Taki PGN to szansa, żeby się dowiedzieć, jakie jest całkowite zużycie energii w gminie, i zaplanować działania, które pozwolą podnieść efektywność energetyczną, zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, zastosować więcej OZE i doprowadzić do poprawy jakości powietrza w mieście .
Dlaczego mają państwo możliwość samodzielnego sporządzenia programu, a inni nie?
Bardzo nam zależało na uporządkowaniu gospodarki energetycznej w mieście, a samodzielne stworzenie PGN stało się świetną okazją ku temu. Docelowo w naszym urzędzie powstanie Biuro Zarządzania Energią - zespół, który zajmie się efektywnym wykorzystaniem energii w Lublinie. Osoba do takich działań powinna pracować w każdej gminie, bo prawidłowe prowadzenie gospodarki energetycznej to dzisiaj prawdziwe wyzwanie. Zmieniają się choćby standardy emisyjne z dużych kotłów, instalowanych np. w miejskich elektrociepłowniach. Coraz popularniejsza staje się akumulacja ciepła w zbiornikach wodnych, gdy nie jest ono w całości odbierane. Trzeba prawidłowo planować działania termomodernizacyjne, a także miejskie oświetlenie. Wykorzystywać biogaz z odpadów i ścieków. Możliwości jest bardzo wiele i gmina powinna wiedzieć, jak je stosować i co jest opłacalne. Działania proenergetyczne trzeba łączyć z ochroną powietrza, bo zanieczyszczenie powietrza jest dużym problemem w Polsce.
Co jest potrzebne, żeby w ramach programów niskoemisyjnych wspierać osoby wykluczone energetycznie?
Przede wszystkim potrzebne, a i stosunkowo niedrogie, są szkolenia, na których osoby niezamożne dowiadują się, co można robić, żeby ograniczyć zużycie energii. Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że rodziny, które przeszły takie szkolenie, po podwyżce cen prądu potrafiły oszczędzić 8-22 proc. energii, natomiast te, które takich informacji nie miały - 0-7 proc. W ten cel wpisuje się również promowanie odnawialnych źródeł energii oraz budownictwa pasywnego, które praktycznie nie zużywa lub zużywa bardzo niewiele energii do ogrzewania. Lublin prowadzi też z własnych środków program PONE pozwalający na wymianę starych pieców węglowych na inne źródła energii.
Jak radzą sobie inni
Ten kraj jest pionierem w zwalczaniu ubóstwa energetycznego i przygotował najwięcej inicjatyw w tym zakresie m.in.:
- pomagający poprawić efektywność energetyczną budynków, który przy okazji zmniejsza skalę i zasięg ubóstwa energetycznego. Program, realizowany w Anglii, Walii i Szkocji, zakłada zaangażowanie sektora prywatnego, który udziela kredytów na inwestycje z zakresu efektywności energetycznej budynków, w tym m.in. ocieplanie ścian, wymianę okien i bojlera na bardziej energooszczędne czy instalację paneli słonecznych. Dzięki temu gospodarstwo domowe nie musi wykładać na początku inwestycji własnych oszczędności, a jej koszty spłaca w kolejnych latach na podstawie umowy zawartej w ramach Green Deal. Raty kredytu doliczane są do miesięcznych rachunków za energię. Zakłada się przy tym, że koszt poprawy efektywności energetycznej budynku musi być zgodny ze "złotą zasadą", czyli koszt spłaty kredytu nie może przekroczyć przewidywanych oszczędności kosztów energii,
- będący prawnym zobowiązaniem nałożonym na większych dostawców energii, którzy zostali zobligowani do dostarczania odbiorcom energii i środków z zakresu efektywności energetycznej. Dostawcy energii realizują inwestycje poprawiające efektywność energetyczną budynków w sytuacji, gdy niemożliwa jest "prosta" termomodernizacja, tworzą uwarunkowania umożliwiające podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej gospodarstw domowym zagrożonych ubóstwem energetycznym położonych na obszarze ich działania, są ponadto zobowiązani zapewnić taką pomoc gospodarstwu o niskich dochodach lub w sytuacji ubóstwa energetycznego, aby było ono w stanie ogrzać swój dom. Najczęściej wsparcie sprowadza się do wdrożenia rozwiązań pozwalających ograniczyć zużycie energii i związane z tym koszty, np. poprzez wymianę bojlera,
- celem jest zidentyfikowanie wszystkich gospodarstw domowych w Anglii, które potrzebują pomocy i są zagrożone ubóstwem energetycznym. Program działa m.in. w Londynie, Newcastle i Nottingham. W każdym z tych miejsc powstają lokalne społeczne partnerstwa, które realizują działania z wykorzystaniem różnych narzędzi poprawiających efektywność energetyczną. Zapewniają też usługi doradcze dla gospodarstw domowych .
Jest też Low Carbon Domestic Retrofit Guides w ramach którego brytyjski Institute for Sustainability opracował bezpłatne poradniki na temat budownictwa niskoemisyjnego i termomodernizacji. Wydawnictwa zawierają porady i prezentują najlepsze praktyki. Skierowane są do architektów, pracowników budownictwa, zarządców projektów inwestycyjnych, hydraulików, elektryków i innych osób związanych z rynkiem budowlanym. Poradniki podpowiadają m.in., jak zrealizować projekt termomodernizacyjny, by dał najlepsze efekty.
W tym kraju działa fundusz redukcji ogólnych kosztów emisji dla gospodarstw domowych zagrożonych ubóstwem energetycznym - powstał z myślą o gospodarstwach domowych, które zdecydują się podjąć prace modernizacyjno-izolacyjne czy wymienić system ogrzewania na bardziej efektywny energetycznie.
W Belgii prowadzone jest również doradztwo z zakresu efektywności energetycznej - doradza się rodzinom zagrożonym ubóstwem energetycznym, w jaki sposób można oszczędzać energię i płacić niższe rachunki. Jest też program Efektywne Energetycznie Budownictwo, który zarówno promuje dobre standardy w nowych domach, jak i w jego ramach poddawane są termomodernizacji istniejące budynki socjalne, dzięki czemu mieszkańcy zużywają mniej energii i płacą niższe rachunki.
Habiter Mieux to główny rządowy program dotyczący efektywności energetycznej. Realizuje go krajowa agencja ds. poprawy warunków mieszkaniowych ANAH. Powstał w 2011 r. i zakładał przeprowadzenie 300 tys. termomodernizacji w ciągu sześciu lat. Termomodernizację proponuje się gospodarstwom domowym o niskich dochodach, zwłaszcza tym, które zidentyfikowano w pierwszych szacunkach dotyczących ubóstwa energetycznego opartych na rzeczywistym udziale kosztów energii w domowym budżecie. W 2013 r. program zmodernizowano. Główne zmiany dotyczą kryteriów kwalifikowania gospodarstw domowych do programu. Podniesiono próg dochodów dla poszczególnych rodzajów gospodarstw oraz wysokości dopłat, które są obecnie wyższe. Od 2011 r. wkład finansowy w program mają największe francuskie firmy energetyczne, które w ten sposób realizują zobowiązania związane z białymi certyfikatami. Ponadto we Francji realizuje się kilka innych programów. Są fundusze socjalne dla gospodarstw o niskich dochodach na finansowanie niewielkich działań poprawiających efektywność energetyczną. Jest też program Slime, którego celem jest identyfikacja gospodarstw domowych dotkniętych ubóstwem energetycznym, połączony z działaniami informacyjnymi i dystrybucją niewielkich urządzeń pozwalających oszczędnie korzystać z energii. Zadaniem władz lokalnych w ramach programu jest w pierwszym rzędzie zainicjowanie działań kwalifikujących się do systemu białych certyfikatów, co pozwala na odzyskanie 30 proc. kosztów inwestycji. Kolejny program to Archiewe. Obejmuje dystrybucję urządzeń pozwalających oszczędzać energię. Realizowany jest w rejonie położonym na północ od Paryża oraz w Marsylii. Dystrybucją drobnych urządzeń pozwalających oszczędzać energię i wodę oraz doradztwem z zakresu oszczędzania energii i wody zajmują się osoby, które wcześniej szukały pracy i przeszły specjalistyczne szkolenie. W efekcie korzyści płynące z programu to nie tylko oszczędność energii w gospodarstwach domowych, lecz także aktywizacja zawodowa i tworzenie miejsc pracy.
Z kolei w regionie Ile-de-France powstało partnerstwo EDF (dostawcy energii) z Sipperec (organizacją zrzeszającą 100 gmin z regionu). Pomaga ono modernizować budynki właścicielom domów doświadczających ubóstwa energetycznego. Po zidentyfikowaniu ubogiego energetycznie gospodarstwa EDF przeprowadza bezpłatną analizę energetyczną. Następnie definiuje priorytety dla projektu termomodernizacyjnego. Fundusz finansuje nawet do 100 proc. kosztów termomodernizacji, które nie są pokrywane z innych źródeł. Maksymalna kwota dofinansowania to 2 tys. euro dla gospodarstw domowych i 8 tys. euro dla właścicieli lokali socjalnych.
Tu celem programu jest budowa efektywnych energetycznie domów społecznych, w których mogą mieszkać wrażliwi społecznie odbiorcy w podeszłym wieku. W ramach programu termomodernizacji poddaje się istniejące budynki socjalne, a nowe buduje zgodnie z wysokimi standardami charakterystyki energetycznej. Program finansuje tylko te projekty nowego budownictwa socjalnego, które są wysoce efektywne energetycznie i pod względem standardów przewyższają obowiązujące normy.
W ramach programu osoby o niskich dochodach, z problemami zdrowotnymi, które są skutkiem mieszkania w zimnych i wilgotnych budynkach, mogą skorzystać z bezpłatnej usługi, np. poprawiającej izolacyjność stropów w zajmowanych przez nie domach. Program realizowany jest jako projekt wdrażany przez różnych usługodawców w regionie. Pierwszeństwo w dostępie do pomocy mają gospodarstwa domowe z dziećmi do 17. roku życia oraz z osobami powyżej 65 lat.
Źródło: Opracowanie Aleksandry Stępniak i Agnieszki Tomaszewskiej "Ubóstwo energetyczne a efektywność energetyczna" wydane przez Instytut na Rzecz Ekorozwoju
współpraca MGC
Zofia Jóźwiak
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu