Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Wiejskich śmieci jest niewiele, więc mogą poczekać

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

W małych gminach odpady są odbierane zazwyczaj raz w miesiącu. Ale są też takie, w których firmy zabierają worki raz na dwa miesiące, a nawet raz na kwartał. Takie jest zapotrzebowanie - twierdzą lokalni włodarze

- Taka częstotliwość jak u nas, czyli raz w miesiącu, jest zwyczajną procedurą w wiejskich gminach. Wszystkie sąsiednie tak zorganizowały zbiórkę odpadów - mówi Sławomir Bieniek z referatu ochrony środowiska w gminie Niemce na Lubelszczyźnie. Przyznaje, że w pierwszej wersji odpady odbierane były raz na dwa tygodnie. Ale okazało się, że budżet tego nie wytrzymał i trzeba było znaleźć dodatkowe 200 tys. zł, by pokryć koszty wywozu. - A pojemniki zapełniane były w połowie, więc zdecydowaliśmy o zbiórce raz w miesiącu - mówi Bieniek. Koszt wywozu to 6 zł od osoby za zbiórkę selektywną i 12 zł za śmieci zmieszane.

Na kompost i do pieca

W gminach wiejskich, gdzie dominuje zabudowa jednorodzinna, praktyka zbierania odpadów raz w miesiącu jest powszechna. Pokazują to dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Z ogólnopolskich badań przeprowadzonych wyrywkowo w 10 proc. gmin wynika, że raz w miesiącu odbierano zmieszane odpady w prawie 30 proc. wiejskich jednostek samorządowych, a selektywnie w ponad 71 proc. Ten ostatni odbiór odbywał się raz na dwa miesiące w 3 proc. kontrolowanych gmin. Dla porównania w zabudowie wielorodzinnej odbiór raz w miesiącu dotyczy tylko 21 sprawdzanych gmin.

- Żadnych zażaleń nie mieliśmy - mówi Anna Kuczyńska z referatu ochrony środowiska w gminie Konopnica. - Ludzie mają psy, koty, trzodę chlewną. Na każdym podwórku jest kompost. Papiery można spalić w piecu, a tych na wsiach nie brakuje. Dużo śmieci można zagospodarować własnym sumptem.

Włodarze wiejskich gmin przyznają, że ich mieszkańcy nie produkują dużo śmieci. W wielu gminach odbiór plastików i szkła odbywa się nawet raz na dwa miesiące. Nie bez znaczenia dla mieszkańców jest też koszt odbioru odpadów. Im rzadziej śmieciarka przyjeżdża, tym opłaty są niższe. Są też gminy wiejskie, które stosują różne ulgi.

- U nas za śmieci segregowane płaci się 9 zł od osoby. Ale przy gospodarstwach wieloosobowych z większą liczbą dzieci lub dodatkowo z dziadkami koszt nie przekracza sumy 45 zł - mówi Błażej Konkol z Trąbek Wielkich, szef Związku Gmin Pomorskich. Dodaje, że problemem dla firm śmieciowych jest też rozległość wiosek. - Domy są w polu, często daleko od siebie, drogi bywają różne. Trochę czasu mija, zanim firma nauczy się topografii i do każdego gospodarstwa dojedzie.

Najtrudniej z miastowymi

Mieszkańcy wsi na częstotliwość wywozu odpadów raczej się nie skarżą. Włodarze jednak przyznają, ze monitorują system na bieżąco. Nie wykluczają zwiększenia częstotliwości np. w okresie letnim. Ale już teraz, jeśli ktoś produkuje więcej odpadów i zalegają one w pojemnikach, np. popiół czy skoszona trawa, może je nieodpłatnie odwieźć do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Jest też możliwość prywatnego zamówienia firmy śmieciowej.

Problemem dla gmin wiejskich, zwłaszcza tych położonych w pobliżu miasta są przyjezdni. - Wyjechali z Lublina, z bloku, zbudowali sobie u nas domy. I narzekają, że im śmierdzi - mówi z przekąsem inspektor z gminy Niemce. - W bloku wyrzucą śmieci do kontenera, albo obok i już więcej ich nie widzą. Najważniejsze, że pozbyli się ich z mieszkania. Domagają się u nas często wywozu odpadów co tydzień, są skłonni płacić dużo więcej niż ustaliliśmy w gminie. To nie są odosobnione przypadki, ale urzędnicy nie zamierzają różnicować mieszkańców. Raczej nie skłaniają się również do zmian stawek w zależności od sołectwa czy rejonu wsi.

Nierozwiązany jest także odbiór śmieci z domków letniskowych. Często nie są objęte gminnymi uchwałami. - Obawiamy się, że śmieci z tych działek znajdą się w rowach lub w lesie - mówi wójt Przykony. Zapowiada monitoring, kontrole, ewentualną zmianę zarządzeń śmieciowych.

GIOŚ sceptyczny

Inspektorzy wprawdzie nie podnoszą larum po pierwszej kontroli zbiórki odpadów w gminach, ale jak czytamy w opinii GIOŚ "wątpliwości buzi fakt, czy uchwalane przez część gmin częstotliwości odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości są wystarczające dla zapewnienia czystości i porządku na terenie gminy. Szczególnie niepokojące jest ustanawianie przez gminy odbioru odpadów zmieszanych raz na dwa miesiące, a nawet raz na kwartał. W efekcie przechowywanie na posesjach odpadów zmieszanych przez tak długi okres może co najmniej stwarzać uciążliwości odorowe, szczególnie w okresie letnim, a w najgorszym przypadku zagrożenie epidemiologiczne".

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/024/i02.2014.024.08800110a.802.jpg@RY2@

Miłosz Jarzyński naczelnik wydziału inspekcji w Mazowieckim Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska

Od 1 lipca 2013 r. za wdrażanie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w gminie odpowiada samorząd, który ma obowiązek uchwalenia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, w którym określa się m.in. częstotliwość i sposób pozbywania się odpadów komunalnych z terenu zamieszkanych nieruchomości. W pierwszych miesiącach funkcjonowania nowego systemu wpływające do inspektoratu interwencje dotyczyły w szczególności niezapewnienia odpowiedniej liczby pojemników oraz nieterminowego realizowania usługi, co wiązało się z nieprzestrzeganiem ustalonych przez rady gmin harmonogramów odbioru odpadów. Od lipca do października 2013 roku, w ramach ogólnopolskiej kontroli przestrzegania nowej ustawy, na Mazowszu przeprowadzono kontrole 32 gmin, z czego w 23 wiejskich. Spośród gmin wiejskich do kontroli wytypowano przede wszystkim te JST, w których uchwalono najniższe stawki opłat za odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Ustalenia kontroli potwierdziły, że w gminach wiejskich częstotliwość odbioru odpadów jest mniejsza niż w miastach czy gminach mieszanych. Gminy starały się jednak tak zaplanować harmonogram, aby spełnione zostały potrzeby mieszkańców. Na terenach wiejskich odpady zazwyczaj są odbierane raz w miesiącu, ale są też wsie, gdzie robi się to raz na kwartał lub raz na dwa miesiące. Ustalono także, że tylko trzy rady gmin, podjęły uchwały w sprawie objęcia systemem niezamieszkanych nieruchomości, np. domków letniskowych. Podjęcie takiej uchwały nie jest jednak obligatoryjne. W ocenie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie może to w efekcie doprowadzić do tego, że odpady wytworzone przez osoby sezonowo zamieszkujące ten obszar trafiałyby do okolicznych lasów i przydrożnych rowów. Do burmistrza jednej z gmin, na terenie której takich domków jest dużo, mazowiecki WIOŚ wystosował wystąpienie o rozważenie możliwości objęcia systemem gospodarowania odpadami także nieruchomości niezamieszkanych, a więc terenów letniskowych.

Z perspektywy półrocza obowiązywania nowego systemu gospodarowania odpadami widać pozytywne efekty. Zdecydowanie wzrosła masa odpadów zebranych selektywnie (w 29 na 32 kontrolowane gminy), utworzone zostały punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, gminy prowadziły różnorodną działalność informacyjną i edukacyjną w zakresie prawidłowego gospodarowania odpadami komunalnymi.

Monika Górecka-Czuryłło

monika.gorecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.