Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka z nadmiernym zapyleniem - gminy niechętne konsultacjom społecznym

2 lipca 2018

Udział mieszkańców, choć potrzebny przy tworzeniu planów gospodarki niskoemisyjnej, jest marginalizowany - alarmują organizacje ekologiczne. Ich zdaniem powinien stanowić przynajmniej tzw. dobrą praktykę

Według szacunków organizacji ekologicznych plany gospodarki niskoemisyjnej (PGN) ma w Polsce około tysiaca gmin. Ich sporządzanie nie jest wprawdzie obowiązkowe, ale praktycznie niezbędne przy staraniu się o unijne wsparcie - na termomodernizację (istoną również w walce z ubóstwem energetycznym), walkę z niską emisją (m.in. likwidację pieców węglowych) czy energetykę odnawialną. Zdaniem ekspertów decyzje podejmowane z udziałem mieszkańców są trwalsze i pomagają uniknąć konfliktów na etapie realizacji inwestycji. Gminy nie chcą jednak przykładać do tego większej wagi, nie dostrzegając korzyści wynikających z angażowania mieszkańców. Takie wnioski płyną z bilansu programu pilotażowego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego przeprowadzonego wraz z Fundacją Instytut na rzecz Ekorozwoju i norweską organizacją Framtiden i vare hender.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.