Jeden nie segreguje, wszyscy płacą. Dla gmin to nie problem
Stosowanie podwyższonej opłaty za śmieci wobec spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych staje się coraz bardziej powszechne. Te bronią się przed taką praktyką, argumentując, że to odpowiedzialność zbiorowa. Jest już nawet zapowiedź skargi konstytucyjnej
Wystarczy, że jeden mieszkaniec nie segreguje odpadów, a za jego błędy muszą niejednokrotnie płacić wszyscy. Przykłady kontrowersyjnej odpowiedzialności zbiorowej tylko z ostatnich miesięcy można mnożyć. Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Imielin” w Warszawie naliczono podwyższoną opłatę w wysokości 78 tys. zł, zaś mieszkańcy jednego z bloków w Bydgoszczy mają dodatkowo zapłacić 40 tys. zł. Podobne działania podejmowane są w mniejszych samorządach – np. w Legnicy, Radomiu, Prabutach czy Kartuzach (woj. pomorskie). – Było miękkie przymuszanie do segregacji śmieci, czas na twarde decyzje – zapowiedziano zaś niedawno w Gorzowie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.