Unia chce zazielenić miasta. Czy to zatrzyma inwestycje?
Od ostatecznego kształtu projektowanych regulacji może zależeć to, czy rozwój miast nie zostanie zablokowany. Część ekspertów uważa, że unijne wymogi będą dużym problemem i nasilą proces suburbanizacji
W decydującą fazę wchodzą prace nad projektem rozporządzenia Parlamentu i Rady UE w sprawie odtwarzania przyrody (Proposal for a Regulation of the European Parliament and of the Council on Nature Restoration). Komisja Europejska zaprezentowała pierwszą jego wersję w czerwcu ub.r. w ramach realizacji Strategii na rzecz bioróżnorodności biologicznej do 2030 r. Z punktu widzenia miast najistotniejszy jest art. 6 dokumentu, który zobowiązuje państwa członkowskie do tego, aby w miastach, miasteczkach i na przedmieściach do 2030 r. nie doszło do utraty netto terenów zielonych, włącznie z zapewnieniem odpowiedniego pokrycia koronami drzew.
Największe kontrowersje budzą szczegółowe zapisy dotyczące zwiększenia powierzchni terenów zielonych w miastach o 3 proc. całkowitej powierzchni do 2040 r., a następnie o 5 proc. do 2050 r. Nie do końca jasne jest pojęcie tereny zielone, o których mowa w rozporządzeniu. Nie wiadomo też, w jaki sposób definiowane będą same miasta – czy według granic administracyjnych, czy w ramach innych, bardziej obiektywnych kryteriów dotyczących terenów zurbanizowanych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.