Dziennik Gazeta Prawana logo

Niczyja ekobomba po pożarach

23 października 2018

Mieliśmy hałdy nielegalnie zwożonych odpadów, teraz mamy góry nadpalonych, toksycznych śmieci na pogorzeliskach, za które nikt nie chce wziąć odpowiedzialności. W takiej rzeczywistości, kilka miesięcy po czarnej serii pożarów składowisk, żyją mieszkańcy kilkudziesięciu gmin w Polsce.

Najdobitniejszym przykładem decyzyjnego impasu, który zagraża środowisku i nie przybliża nikogo do rozbrojenia toksycznej bomby, jest Zgierz w woj. łódzkim. Mija już piąty miesiąc, od kiedy z dymem poszło tam kilkadziesiąt ton nielegalnie zwiezionych z Zachodu odpadów. Mimo pracy prokuratury nie ustalono sprawcy pożaru, a przez to nie sposób ruszyć z procedurami, które ściągnęłyby finansowy i organizacyjny ciężar utylizacji z barków samorządów.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.