Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Smog sam nie zniknie

W Toruniu jakość powietrza sprawdzi dron
W Toruniu jakość powietrza sprawdzi dronFot. Magdalena Winiarska / mat. prasowe
25 września 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Wielkimi krokami zbliża się kolejny sezon grzewczy. To zwiastuje, że znowu na czołówkach gazet pojawi się problem smogu. Nie przez przypadek: przynajmniej przez trzy czwarte roku jakość powietrza daje się mocno we znaki mieszkańcom wielkich miast i mniejszych ośrodków. Niebagatelną rolę odgrywają w jej polepszaniu samorządy

Trzeba powiedzieć, że samorządowcy z problemem smogu biorą się za bary bardzo poważnie, choć czasem nie bez oporu ze strony mieszkańców. Problem polega na tym, że część z nich po prostu stawia swój status wyżej niż wspólne potrzeby (np. woli dojeżdżać do pracy własnym samochodem, choć miałaby do dyspozycji komunikację zbiorową). Większym wyzwaniem (zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, nie tylko zresztą gminach miejskich) jest jednak sprawa przyjaźniejszego naszym płucom i środowisku ogrzewania domów i mieszkań. A osoby stosujące do tego niezgodnie z prawem metody bywają do tego zmuszone przez okoliczności. Powstało nawet pojęcie ubóstwa energetycznego – definicja nie jest jednolita, ale za Brytyjczykami możemy przyjąć, że konieczność wydania ponad 10 proc. dochodu na ogrzanie domu do minimalnej niezbędniej temperatury (około 21 st. C) kwalifikuje do grupy dotkniętych ubóstwem energetycznym. W Polsce najczęściej przyjmuje się, że gospodarstwo domowe jest ubogie energetycznie, jeżeli ma trudności w zaspokojeniu swoich potrzeb energetycznych z powodu niskiego dochodu lub cech mieszkania (przy czym potrzeby energetyczne to nie tylko ogrzewanie, lecz również wszelkie inne potrzeby związane z zakupem energii, np. korzystanie z urządzeń elektrycznych, w tym RTV i AGD). Jeżeli w gospodarstwie nie realizuje się tych potrzeb albo realizuje się je kosztem innych dóbr (np. żywności), można mówić o ubóstwie energetycznym. Szacuje się, że dotkniętych nim w Polsce może być około 12,2 proc. obywateli (1,3 mln gospodarstw domowych).

Nie tylko dla najuboższych

Problem dotyczy głównie mieszkańców wsi i mniejszych miast, co powinno być wskazaniem dla samorządów. W dużych miastach (powyżej 200 tys. mieszkańców) ubogich energetycznie jest „zaledwie” 5 proc. Nie tylko dlatego, że przeciętnie dochody mieszkańców wielkich miast są wyższe. Także dlatego, że aż 81 proc. osób dotkniętych ubóstwem energetycznym mieszka w domach jednorodzinnych. Z jednej strony nie stać ich na ogrzewanie, a z drugiej – na zmianę sposobu ogrzewania i termomodernizację. Dlatego tak ważne jest, by nie ograniczać się do egzekwowania prawa i karania. Rolą samorządów jest też wesprzeć zmianę, która pomoże osobie dotkniętej ubóstwem energetycznym, wszystkim mieszkańcom i środowisku jednocześnie.

Nie trzeba się zresztą ograniczać do osób z omawianej kategorii. Są świetne przykłady gmin, które pomagają w zmianie sposobu ogrzewania także mieszkańcom lepiej sytuowanym – w imię wspólnego dobra. O pieniądzach na wymianę pieców pomyślało wiele gmin.

Na przykład w Toruniu ustalono, że miasto będzie dotować wymianę pieców węglowych. Uchwała Rady Miasta Torunia nr 814/17 z 22 lutego 2018 r., która weszła w życie 2 maja. Wprowadziła ona nowe zasady dofinansowania wymiany systemów ogrzewania opartych na paliwie stałym na niskoemisyjne źródła ciepła. Zagwarantowano na to w budżecie na 2018 r. 1 500 000 zł. W gminie miejskiej Toruń dotacje można było otrzymać na:

wymianę dotychczasowego systemu ogrzewania budynków lub lokali opartego na paliwie stałym na niskoemisyjny system ogrzewania,

wymianę dotychczasowego systemu ogrzewania zainstalowanego w części budynków lub lokali opartego na paliwie stałym na niskoemisyjny system ogrzewania w całym budynku lub lokalu,

zlikwidowaniu ogrzewania opartego na paliwie stałym budynku lub lokalu, w którym równolegle obowiązuje niskoemisyjny system ogrzewania.

Dotacje mogły otrzymać osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, a także przedsiębiorcy i osoby prawne oraz jednostki sektora finansów publicznych będące gminnymi osobami prawnymi, które były właścicielami, użytkownikami wieczystymi lub posiadają inny tytuł prawny do nieruchomości, który uprawnia do inwestycji. Do upłynięcia terminu składania (koniec lipca) wpłynęło około 350 wniosków.

Wysokość dotacji uzależniono nie od dochodu zainteresowanych, lecz od stanu wyjściowego (rodzaj instalacji) i od zakresu prac:

60 proc. kosztów – w przypadku podłączenia budynku lub lokalu do sieci ciepłowniczej i trwałej likwidacji w budynku kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem,

70 proc. kosztów – w przypadku podłączenia budynku lub lokalu do sieci ciepłowniczej i trwałej likwidacji w budynku kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem, gdy budynek lub lokal znajduje się na obszarze Starego Miasta lub Bydgoskiego Przedmieścia, czyli obszarach objętych ochroną konserwatorską,

50 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 6000 zł – w przypadku zastosowania do celów grzewczych energii elektrycznej i trwałej likwidacji w budynku kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem,

50 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 8000 zł – w przypadku zastosowania w budynku lub lokalu do celów grzewczych pompy ciepła i trwałej likwidacji w budynku lub lokalu kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem,

60 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 7200 zł lub 70 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 8400 zł na każdy lokal (jeżeli jednocześnie likwidowane jest ogrzewanie na paliwo stałe we wszystkich lokalach w budynku wielorodzinnym) – w przypadku zastosowania do celów grzewczych pieca przystosowanego do spalania gazu w lokalu lub budynku znajdującym się na terenie nieuzbrojonym w sieć ciepłowniczą,

40 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 5000 zł – w przypadku zastosowania do celów grzewczych pieca przystosowanego do spalania oleju opałowego i trwałej likwidacji w budynku kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem na terenie nieuzbrojonym w sieć ciepłowniczą,

30 proc. kosztów, lecz nie więcej niż 3600 zł – w przypadku zastosowania do celów grzewczych kotła na paliwo stałe z podajnikiem automatycznym spełniającego wymagania klasy 5 według normy PN–EN 303–5:2012, posiadającego certyfikat energetyczno-emisyjny wydany przez jednostkę akredytowaną przez Polskie Centrum Akredytacji i trwałej likwidacji w budynku kotłowni węglowej i wszystkich pieców opalanych węglem, gdy budynek lub lokal znajduje się poza obszarem Starego Miasta lub Bydgoskiego Przedmieścia, czyli obszarach objętych ochroną konserwatorską oraz poza terenami zwartej zabudowy wielorodzinnej uzbrojonymi w sieć ciepłowniczą lub gazowniczą,

nie więcej niż 1200 zł za jeden piec – w przypadku budynku lub lokalu, w którym część pieców na paliwo stałe została wcześniej zdemontowana – dotacja równa jest kosztom związanym ze zmianą na niskoemisyjny system ogrzewania,

nie więcej niż 700 zł – w przypadku likwidacji jednego pieca kaflowego lub innego domowego pieca węglowego w budynku, w którym równolegle funkcjonuje ogrzewanie inne niż węglowe,

nie więcej niż 1000 zł – w przypadku likwidacji kotłowni węglowej, która jest jedynym źródłem niskiej emisji w budynku lub lokalu, w którym równolegle funkcjonuje ogrzewanie inne niż węglowe.

Miejski program wymiany pieców nie był zresztą jedynym, z którego mogli skorzystać torunianie. Zakończony został nabór w programie EkoPiec – złożono 125 wniosków finansowany z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (dotacja w nim wynosi 2 tys. zł).

Kontrolować też trzeba

Na wszystkie działania antysmogowe miasto wydało w 2017 roku 16,2 mln zł, a w 2018 r. ma na to aż 64,80 mln zł. Dla zagospodarowania tych środków w Toruniu przeprowadzono inwentaryzację indywidualnych źródeł emisji na terenie gminy Miasta Toruń. Na terenie miasta uruchomiono system monitoringu jakości powietrza. Zainstalowano 10 stacji do pomiaru stanu jakości powietrza. Mierzone są stężenia pyłu zawieszonego PM 10 i pyłu zawieszonego PM 2,5. Wyniki są udostępnione na stronie internetowej (http://mapaakustyczna.um.torun.pl/Portal/AirPortal) oraz w aplikacji mobilnej pod nazwą ekoToruń. Kontrolę spalania w indywidualnych paleniskach (przeciwdziałanie spalaniu odpadów) prowadzi Straż Miejska. W 2017 roku wyposażono ją zresztą w urządzenia umożliwiające wykrywanie nadmiernej emisji lub emisji ze spalania niewłaściwych materiałów (specjalistyczny samochód wyposażony w urządzenia pomiarowe oraz dron). Dla Straży Miejskiej zakupiono system opracowany do pomiarów podstawowego parametru środowiska, czyli jakości powietrza, którym oddychamy (Scentroid DR1000). Jednostka składa się z laboratorium umieszczonego na latającym dronie. Może być używana do pobierania próbek i analizowania otaczającego powietrza do wysokości 150 metrów nad poziomem gruntu. Urządzenie mierzy: pył zawieszony PM1, PM 2,5 , PM 10– HCL – chlorowodór, SO2 – dwutlenek siarki, CO – tlenek węgla – formaldehyd. Koszty monitoringu w 2017 r. wyniosły 220 700 zł.

Miasto prowadzi też kampanię edukacyjną pokazująca korzyści zdrowotne i społeczne wynikające z eliminacji źródeł tzw. niskiej emisji – w ramach programu KAWKA (imprezy plenerowe, seminarium, spoty radiowe, audycje telewizyjne i artykuły w prasie).

Toruń jest też aktywny poza własnym terenem. Wystąpił do Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego o podjęcie działań w zakresie przeciwdziałania zanieczyszczeniu powietrza. W ankiecie dot. tzw. uchwały antysmogowej kierowanej do Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego wyraziliśmy potrzebę wprowadzenia na terenie gminy takiej uchwały, określającej stosowanie odpowiedniej jakości paliw stałych oraz instalacji do spalania paliw stałych spełniających normy V klasy emisji.

Mniej spalin

Co z drugim największym odpowiedzialnym za powstawanie smogu, czyli spalinami? Uchwałą Rady Miasta Torunia z 23 listopada 2017 r. (nr 747/18) wprowadzono darmową komunikację miejską, gdy poziom średniodobowego zanieczyszczenia PM10 przekroczy 200 µg/m sześc. W 2017 roku miasto kupiło pięć autobusów spełniających normę emisji spalin Euro 6 (za 3.810.995,21 zł netto łącznie). Na ten rok przypada realizacja kolejnych zakupów: 21 pojazdów klasy MAXI (12 m, norma emisji spalin: Euro 6, dostawa: październik/listopad 2018 r.) i 14 hybrydowych klasy MAXI (12 m, norma spalin: Euro 6, dostawa: październik/listopad 2018 r. W przyszłym roku na ulicach Torunia pojawi się ich jeszcze dziewięć.

Partner cyklu Gmina Miasta Toruń

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.