Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Na śmieci nie ma prostej metody

Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy
Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy
2 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Michał Olszewski: Jesteśmy otwarci na dyskusję o opłacie śmieciowej, ale powtarzamy jedno – na końcu na rachunku musi być 925 mln zł, bo tyle będziemy musieli zapłacić za odpady w 2020 r.

Jak Warszawa chce przekonać mieszkańców do nowej metody naliczania opłat za śmieci, która ma być uzależniona od metrażu mieszkania? Taką propozycję przedstawił stołeczny ratusz.

Nie upieramy się przy żadnej z metod. Wskazaliśmy radnym najbardziej optymalną. Wykluczamy obecnie jedynie metodę od osoby, która jest najmniej sprawiedliwa, bo jest najmniej szczelna. Mieszkańcy często pytają, dlaczego nie mogą płacić za zużycie, czyli za to, ile wytwarzają odpadów. Porównują opłatę śmieciową do opłaty za wodę. Te opłaty są jednak tylko pozornie do siebie podobne, bo za wodę i ścieki płaci się na podstawie umowy cywilno-prawnej z dostawcą wody, który oblicza ją na podstawie założonego licznika. Natomiast ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach opłatę za odpady traktuje jak podatek. Jak każdy podatek jest to opłata oderwana od faktycznego zużycia. Kolejny argument przeciwko naliczaniu opłat w odniesieniu do ilości wytwarzanych odpadów jest taki, że w tych państwach, w których wprowadzono tę metodę, odpady lądowały na dzikich wysypiskach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.