Nadchodzi parkingowa rewolucja. Kierowcy się nie wywiną i zapłacą więcej
Oko samochodowej kamery, a nie pieszego kontrolera, już niedługo zweryfikuje, czy na pewno uiściliśmy opłatę za parkowanie. Testy wyposażonych w nowatorskie urządzenia elektrycznych pojazdów odbyły się już w Warszawie. Sprawdzają one w tym samym czasie 10 razy więcej aut niż pieszy patrol. Stolica przeprowadziła nawet przetarg na wykonawcę takiej usługi, ale oferty przekraczały zaplanowany budżet. Miasto jest jednak zdeterminowane i chce wprowadzić tę innowację. Zapowiada, że procedurę powtórzy. Szansa na mandat znacząco się więc zwiększy. Elektroniczna aparatura ma nie być jednak całkiem bezduszna. Najpierw będzie jechał jeden pojazd i rejestrował parkujące samochody, a dopiero za nim drugi wyłapujący tych, którzy w ciągu plus minus dziesięciominutowego postoju zapomną skorzystać z parkomatu. Warszawskim działaniom przyglądają się inne miasta, a Wrocław twierdzi, że u nich taki pojazd pojawi się wcześniej. Jeśli się więc uda, to z pewnością takie kontrole się rozprzestrzenią. Chyba, że sprzeciwią się temu… sądy. System wiąże się bowiem z numerami rejestracyjnymi, które są zapisywane w parkomacie przy wnoszeniu opłaty. Warszawski Wojewódzki Sąd Administracyjny jeszcze w 2017 r. uznał, że jest to niedopuszczalne. Ale są też sądy patrzące na ten proceder bardziej liberalnie. Odpowiedź da zapewne w końcu Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiła skarga kasacyjna.
To jednak nie koniec złych parkingowych wieści dla wielbicieli czterech kółek. Od września w ponad 100-tysięcznych miastach można będzie tworzyć śródmiejskie strefy parkowania. A w nich stawki mogą sięgnąć nawet 10 zł za pierwszą godzinę, a za kolejne mają być jeszcze wyższe. I niestety nie należy liczyć, że taka możliwość pozostanie tylko na papierze. Nad zmianami już pracuje Kraków. Wprawdzie początkowo ma być to 6 lub 7, a nie 10 zł, ale to i tak dwa razy więcej niż dziś. Nieoficjalnie mówi się, że taka strefa może też powstać w stolicy. Podniesienie stawek oznacza bowiem nie tylko wzrost przychodów w mieście, lecz także zbliża ceny na płatnych parkingach do tych obowiązujących w strefie. A to z kolei powinno zachęcić do budowy wielopoziomowych czy podziemnych parkingów, np. w formule PPP. ©℗
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.