Urzędy stanu cywilnego, szpitale i GUS w przededniu chaosu
Od stycznia karty urodzenia powinny być przekazywane pomiędzy urzędami elektronicznie. Problem w tym, że systemy nie zostały do tego przygotowane. Urzędnicy są zgodni, że prowizorka może doprowadzić do katastrofy
W przypadku kart urodzenia i martwego urodzenia dane przekazywane przez placówki medyczne do urzędów stanu cywilnego (USC) będą ograniczone tylko do tych, które potrzebne są do sporządzenia aktu urodzenia. USC nie będą już przekazywać danych statystycznych do GUS, w tym mają je zastąpić szpitale. Zmienia się też postać samej karty – z papierowej na elektroniczną.
Karta zgonu z kolei pozostanie w formie papierowej, ale do USC ma trafiać już tylko część I, potrzebna do zarejestrowania zgonu. Dane statystyczne z części III – zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i przepisami – placówki medyczne powinny przekazywać do GUS za pomocą specjalnej aplikacji. Jednak z rekomendacji MSWiA dla gmin wynika, że USC mają wysyłać te dokumenty do GUS w formie papierowej (o ile wcześniej otrzymają je ze szpitala).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.