Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czwarty szef "rządowego Microsoftu"

29 czerwca 2018

Od kilku dni Monika Jakubiak jest dyrektorem Centralnego Ośrodka Informatyki. Czy uda się jej utrzymać ten fotel na dłużej?

- W COI jeszcze jesteśmy dalecy od ideału, ale to instytucja, która wdrożyła wiele dobrych projektów - zapewnia nas Monika Jakubiak, która oficjalnie fotel szefa tej instytucji objęła 1 września. Jako wicedyrektor w ośrodku pracowała od stycznia tego roku i zapewnia, że zostanie w nim na dłużej.

COI to instytucja gospodarki budżetowej, czyli jednostka publiczna utworzona w konkretnym celu, w tym przypadku - by realizować zlecenia informatyczne dla administracji publicznej. Przez lata funkcjonowała w cieniu, choć to właśnie na niej spoczywała odpowiedzialność za wdrażanie tak ważnych dla państwa systemów, jak CEPIK 2.0 (nowa wersja systemu ewidencji pojazdów i kierowców), "Źródło" (aplikacja pozwalająca samorządom łączyć się z Systemem Rejestrów Państwowych) czy pl.ID (projekt nowych dowodów elektronicznych).

Ośrodek przez lata podlegał Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, ale po ubiegłorocznych wyborach wraz z Systemem Rejestrów Państwowych został przekazany pod nadzór Ministerstwa Cyfryzacji. Wtedy po raz pierwszy zaczęto szerzej mówić o tej instytucji. Początkowo w zachwytach, gdy nowa minister cyfryzacji Anna Streżyńska przedstawiała COI jako odpowiednik "polskiego, rządowego Microsoftu". Ale na początku tego roku Streżyńska z hukiem pożegnała wieloletniego szefa tej instytucji Nikodema Bończę-Tomaszewskiego. Z hukiem, bo w atmosferze oskarżeń o zaniedbania. Według Bończy-Tomaszewskiego powodem jego dymisji był sprzeciw przeciwko obsadzeniu funkcji wicedyrektora od spraw finansowych przez człowieka Streżyńskiej, czyli właśnie Monikę Jakubiak.

Ostatecznie Jakubiak została wicedyrektorem COI, a ośrodkiem najpierw jako p.o. szef kierował Adam Sobczak, współzałożyciel portalu zbiórek charytatywnych SiePomaga.pl, a potem Rafał Leśkiewicz, który wcześniej w Instytucie Pamięci Narodowej odpowiadał za komputeryzację archiwów.

Kiedy już wydawało się, że w COI sytuacja się uspokoiła, Leśkiewicz w połowie sierpnia niespodziewanie złożył wypowiedzenie. Wtedy stało się jasne, że szefowanie COI przejdzie w ręce Jakubiak. - To zaufany człowiek szefostwa resortu cyfryzacji. W sprawach finansowych dosyć kompetentna, bo przez lata właśnie takimi kwestiami zajmowała się w PGNiG, Vattenfall i M.J. Maillis Group. Tyle że nie ma większej wiedzy o procesach informatycznych, a jej największym atutem jest właśnie silna pozycja w MC - mówi jeden z urzędników związanych z informatyzacją.

Słabszą pozycję Jakubiak ma wśród własnych podwładnych. W ostatnich tygodniach z COI odeszło kilku kluczowych pracowników, m.in. szef projektu Systemu Rejestrów Państwowych, trzech głównych architektów w tych rejestrach czy szefowa projektu wspierającego elektroniczny obieg dokumentów w urzędach. Co więcej, COI utracił ten ostatni projekt, który przekazano do ukończenia prywatnej firmie.

Według Jakubiak wszystkie te problemy są do pokonania. - Jest jeszcze spora przepaść między tym, jak pracuje sektor publiczny, a jak prywatny. Konsekwentnie przełamujemy te różnice i chcemy pracować podobnie jak firmy komercyjne skupione na produkcie dla użytkownika, czyli w naszym przypadku dla urzędnika i obywatela. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że aby to było możliwe, konieczne jest wzmocnienie zasobów COI w pracowników o wyższych kompetencjach - zapewnia nas Jakubiak. - Wiem, że na rynku, na którym brakuje nawet 50 tys. specjalistów od programowania i szeroko rozumianej informatyki, nie będzie nam łatwo. Ale na szczęście ustawa kominowa ogranicza wynagrodzenia tylko dyrektora i jego zastępców, więc kluczowych menedżerów mogę i będę wynagradzała na zasadach rynkowych - dodaje nowa szefowa COI.

Jej polityka wynagrodzeń budzi jednak zastrzeżenia. - Owszem podnosi je, ale tylko menedżerom, których spora część pojawiła się razem z nią, i niekoniecznie są to eksperci od budowy systemów informatycznych - mówi nam jeden z pracowników COI.

Jakubiak o pozytywną ocenę wśród współpracowników musi jeszcze powalczyć. Ale jako że jest uparta - odkąd trochę ponad rok temu zaczęła biegać, wypracowała taką formę, że przebiegła już półmaraton - i lubi główkować (w szachach zdobywała nawet regionalne laury), to może jej się to udać.

@RY1@i02/2016/172/i02.2016.172.000001600.801.jpg@RY2@

MAT. PRASOWE

Monika Jakubiak - zaufany człowiek szefostwa resortu cyfryzacji

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.