Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeka nas informatyczny test na żywym organizmie

30 października 2017

Poniedziałek, 13 listopada, może być pechowy dla minister cyfryzacji. Tego dnia ruszy nowa wersja Centralnej Ewidencji Pojazdów. Jeśli coś pójdzie nie tak, będzie to powód do dymisji Anny Streżyńskiej. A że kłopoty mogą się pojawić, przyznają sami urzędnicy. - Termin 13 listopada wynika z przepisów ustawowych, którymi jesteśmy związani. Niemniej ostateczną decyzję o wdrożeniu podejmiemy wspólnie z interesariuszami najpóźniej 10 listopada. Chodzi o określenie ryzyka, czy wdrażając nowy system, nie spowodujemy większych szkód, niż doprowadzając do czasowej niezgodności z prawem - mówi DGP Karol Okoński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Do CEP mają być podłączone wszystkie wydziały komunikacji starostw powiatowych zajmujące się m.in. rejestrowaniem samochodów i wydawaniem dokumentów (wykonują nawet 17 tys. takich czynności dziennie), stacje kontroli pojazdów, a nawet policja.

Całość ma być połączona online z centralnym systemem. I, jak przyznaje nasz informator, jeżeli coś nie zadziała, w najgorszym przypadku może dojść do ogólnopolskiego paraliżu.

Jak wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli, na początku września tylko 61 proc. testów funkcjonowania CEP zakończyło się pozytywnie. A2-3

Sylwia Czubkowska

Tomasz Żółciak

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.